Od 40 groszy do 7 złotych, czyli o cenach benzyny w poszczególnych krajach

Czas czytania
2 minut
Przeczytałeś już
Odsłony
2 415

Od 40 groszy do 7 złotych, czyli o cenach benzyny w poszczególnych krajach

14 Kwiecień 2016 - 14:12
1 Komentarz

Przeciętny Europejczyk za litr benzyny 95–oktanowej płaci od 4 do prawie 7 złotych. Ponad połowę z tej kwoty oddaje państwu w postaci akcyzy i podatku VAT. Poza Starym Kontynentem ceny są już znacznie niższe. Amerykanin tankuje średnio po niespełna 2,40 zł za litr, a Wenezuelczyk zaledwie po 40 groszy.

Ceny paliw na polskich stacjach benzynowych są jednymi z najniższych w Europie. Według serwisu e-petrol w połowie kwietnia przeciętna cena litra benzyny PB95 wynosiła w naszym kraju jedynie 4,16 zł. Taniej tankowali jedynie mieszkańcy Kosowa i Bułgarii. Na drugim biegunie z cenami powyżej 6 złotych znalazły się Dania, Norwegia oraz Holandia.

Państwo upomina się o swoje

Tak duże dysproporcje wynikają przede wszystkich z różnych stawek akcyzy w poszczególnych krajach. W Polsce jej wysokość jest relatywnie niska i tylko nieznacznie przekracza minimum ustalone przez Unię Europejską (359 euro/1000 l). Znacznie bardziej obciążone są natomiast bogatsze gospodarki.

W przypadku wspomnianej Holandii poziom akcyzy jest niemal 2–krotnie wyższy niż u nas. Po doliczeniu podatku VAT powoduje to, że aż 60 proc. ceny płaconej na tamtejszych stacjach trafia w ręce państwa (w Polsce jest to ok. 48 proc.). Jeszcze bardziej władza dociska śrubę Brytyjczykom, Włochom oraz Finom. Tam poziom fiskalizmu przekracza 61 procent. Najłagodniej kierowców traktuje się natomiast w Hiszpanii oraz na Węgrzech, gdzie państwo zabiera „tylko” 45 proc. ceny paliwa. Oprócz tego należy także pamiętać o obowiązującym podatku CIT, który od osiągniętych zysków płacą sprzedawcy.

Poza Europą taniej

Tak wygląda sytuacja na rynku europejskim. Poza Starym Kontynentem niemal wszędzie jest już znacznie taniej (wyjątek stanowi Hong Kong). Wynika to przede wszystkim ze zdecydowanie niższych podatków. W niektórych państwach rząd nie tylko nie opodatkowuje kierowców, a wręcz ich wspiera. Dzięki subwencjom tamtejsi konsumenci nierzadko mogą kupić litr paliwa w cenie niższej, niż zapłaciliby za butelkę wody.

W Stanach Zjednoczonych podatki to zaledwie 13 proc. ceny benzyny. Według serwisu GlobalPetrolPrices Amerykanie w połowie kwietnia tankowali przeciętnie po zaledwie 0,61 USD za litr benzyny 95–oktanowej (ok. 2,35 zł/1 litr). To i tak dużo w porównaniu do Kuwejtu, Arabii Saudyjskiej, Turkmenistanu czy Algierii. Tam ceny wynosiły od 22 do 30 centów za litr (0,83 – 1,15 zł).

Głośno na temat benzyny zrobiło się natomiast ostatnio w Wenezueli. W związku ze spadkami cen surowca na światowych giełdach (aktualnie cena 1 litra ropy naftowej to w przeliczeniu ok. 1,05 zł) południowoamerykański kraj stracił dużą część swoich dochodów budżetowych (eksport ropy zapewnia mu przeszło 90 proc. przychodów). Ku ogromnemu sprzeciwowi mieszkańców tamtejszy rząd podjął decyzję o „odmrożeniu” cen paliwa i podniesieniu ich z 1 centa (!) do ponad pół dolara. Tańsza (ok. 10 centów) ma być natomiast standardowa dla Wenezuelczyków benzyna 91–oktanowa.

Pozostaje jedynie żałować, że nasz rząd nie musi dokonywać tak „drastycznych” ruchów, jak to robią władze Wenezueli.

Mamy 1 Komentarz

Obrazek użytkownika Karol

Ceny paliw w Polsce są jednymi z niższych w Europie , stawka akcyzy jest jedna z niższych ale średnie zarobki Polaków są również jednymi z niższych w Europie .

Dodaj nowy komentarz

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.