Dźwignia czy koło ratunkowe

0
8

Jakim prawem ktoś nas zadłuża? Co z niezależnością państwa w razie bankructwa? Czy kiedykolwiek spłacimy zobowiązania? Czy poziom naszego życia się zmieni?

Stojąc w centrum Warszawy, naprzeciwko zegara długu publicznego, zawsze odwracam wzrok, by nie widzieć szybko migających cyfr, które uświadamiają mi zatrważające tempo, w jakim popadamy w coraz większe zadłużenie. Tymczasem Polska to niejedyny kraj, który posiłkuje się kapitałem obcym. Właściwie próżno szukać gospodarek, które długów nie mają. W czołówce przez wiele lat były PIGS, czyli kraje o najsłabszej w Europie sytuacji budżetowej: Portugalia, Włochy, Grecja, Hiszpania. Później dołączyła do nich Irlandia i zrobiło się PIIGS. Prawdziwe, rozpędzone stadko. Kto teraz jest frontmanem-dłużnikiem?
Jest istotna różnica między przemyślanym i rozsądnie zarządzanym długiem, który może stać się dźwignią i napędem rozwoju, a długiem, który ratuje tonącego, a później długo z nim dryfuje i czasem podtapia. Dług Japonii to  sposób na dostatnie życie, jej siła i potęga. Grecja swoim długiem już się dławi. Zadłużenie państw europejskich rośnie z roku na rok. W Polsce w 2014 roku, jawny dług publiczny zmalał, ale to za sprawą umorzenia obligacji w OFE – wartości blisko 150 mld złotych.

Dłużne wątpliwości

O sposobach pomniejszenia lub całkowitego wyzbycia się państwowego długu z doc. dr. Mirosławem Duszą rozmawia Małgorzata Falkowska

  • Czy warto się przejmować zadłużeniem państwa?

Według ostatniego raportu IMD („IMD Competitiveness Yearbook 2014”, Lausanne, Switzerland) w czołówce współczesnych problemów świata znajdują się: deficyty budżetowe, problemy wzrostu gospodarczego i masowe bezrobocie. Podobnie sprawy widzą eksperci przygotowujący coroczny raport Global Risks. Jeszcze w 2014 r. pozycja „kryzysy fiskalne” znajdowała się na pierwszym miejscu jako zagrożenie globalne. W edycji 2015 r. również znajduje się bardzo wysoko (kryzys fiskalny odczytujemy tu jako prawdopodobieństwo tego, że w ogóle wystąpi). Jak widać,  wymienione problemy świata  uznawane są przez ekspertów za istotne i w sferze realnej już doprowadziły lub mogą doprowadzić w przyszłości  do  zmian na krajowych scenach politycznych, ekonomicznych i społecznych.  Dlatego warto przyjrzeć się problemom zadłużeniowym nieco bliżej.

  • Skąd biorą się deficyty budżetowe? Co sprawia, że państwa się zadłużają i dlaczego na taką skalę?

Teoretycznie odpowiedź jest prosta – wynika to z ciągłego występowania nierównowagi pomiędzy dochodami budżetu centralnego i/lub budżetów terenowych a wydatkami (razem te kategorie tworzą deficyt finansów publicznych). Konsekwencją tego rodzaju sytuacji jest dług publiczny państwa i jego wzrost. Dług państwowy jest zjawiskiem ponadczasowym:  występował zarówno w starożytności, powodując w konsekwencji upadek potężnych imperiów, jak i wielokrotnie w późniejszej historii świata. Przyczyny powstawania nierównowagi budżetowej prowadzącej do wzrostu zadłużenia państwa mogą być różne, ale często jest to sekwencja następująca: ambitne plany inwestycyjne państwa lub wydatki wojenne przy kurczeniu się bazy podatkowej prowadzą do powstania znaczącej luki budżetowej.

  • Jak pozbyć się lub chociaż zmniejszyć tę lukę budżetową?

Można ją próbować niwelować w krótkim czasie na dwa sposoby. Pierwszy sposób to emisja państwowych lub samorządowych papierów dłużnych, co oznacza faktycznie tylko przesunięcie problemu w czasie – to sposób cywilizowany. Drugi – to nieumiarkowana emisja pieniądza oznaczająca faktycznie flirtowanie z inflacją, a znane jest powiedzenie, że „kto flirtuje z inflacją, zostanie przez nią poślubiony”.
Bardziej czasochłonnymi i trudniejszymi metodami, ale mogącymi prowadzić do rzeczywistego  rozwiązania problemu,  są:
– uruchomienie czynników wzrostu gospodarczego (konsumpcja wewnętrzna, inwestycje, eksport), oznaczających w konsekwencji możliwy wzrost wpływów podatkowych;
– obniżanie niekorzystnej relacji pomiędzy wpływami i wydatkami przez wzrost podatków (uwaga: możliwy niekorzystny wpływ na wzrost gospodarczy) i/lub spadek wydatków budżetowych (uwaga: może to być sektor socjalny, możliwe problemy społeczne).

  • Do czego może doprowadzić zadłużanie się państw?

Wzrost zadłużenia prowadzi do spadku wiarygodności państwa, co ma bezpośredni wpływ na koszt i – w przypadkach skrajnych – możliwość akwizycji pieniądza z rynków zagranicznych. Dopóki państwo ma wysoki poziom wiarygodności inwestycyjnej (według agencji ratingowej Standard & Poor’s pomiędzy  BBB- a AAA) możliwości finansowania się za pomocą zadłużania na rynkach zagranicznych są wysokie. Problem narasta, gdy oceny agencji ratingowych spadają poniżej tego poziomu. W miarę spadku wiarygodności  coraz trudniej też pozyskać pieniądze. W takiej sytuacji na placu boju, z którego odchodzą komercyjne instytucje finansowe, pozostają jedynie Międzynarodowy Fundusz Walutowy i – w przypadku państw europejskich – instytucje unijne.

  • Które gospodarki borykają się z problemem „niezdrowego” zadłużenia?

Jak wynika z  ocen trzech głównych agencji ratingowych (Standard  & Poor’s, Moody’s i Fitch) państwa, które już mają bardzo poważne problemy z wywiązywaniem się ze swoich zobowiązań płatniczych to: Kuba, Grecja, Pakistan, Egipt, Argentyna, Ukraina. Znalazły się one w tzw. pułapce długu z której trudno będzie im wyjść w sposób konwencjonalny poprzez wygenerowanie dochodów budżetowych umożliwiających jego spłatę. Niekonwencjonalne sposoby, mające tysiącletnią tradycję, są jednak do dyspozycji.

  • Na czym polegają te niekonwencjonalne sposoby rozwiązania problemu zadłużenia?

Konwencjonalne lekarstwo takie jak pobudzanie wzrostu gospodarczego czy utrzymywanie równowagi budżetowej (faktycznie dążenie do uzyskania nadwyżki) może być bardzo gorzkie dla społeczeństwa. W praktyce jednak sytuacja większości państw wysoko zadłużonych nie rokuje nadziei, że nawet przy wysokim poświęceniu społeczeństwa to się uda. Są jednak i ciekawe pozytywne przykłady, takie jak np. Estonia. Dotychczas z różnymi rezultatami stosowano  następujące metody lub ich kombinację:
– umorzenie całości lub części długu;
– restrukturyzacja długu (faktycznie przeniesienie płatności na lata przyszłe);
– inflacja, która eroduje część długu wyrażoną w walucie krajowej;
– operacja typu swap debt into equity, czyli zamiana długu danego kraju na inne aktywa z nim związane.
Prawdopodobnie w stosunku do wielu państw wysoko zadłużonych trzeba będzie powtórzyć tego rodzaju operacje. Warto pamiętać, że wysoko zadłużona Polska też była w pewnym okresie ich podmiotem.

  • Jak wygląda zadłużenie w krajach Unii Europejskiej?

Dane  podawane przez Eurostat, najbardziej wiarygodne źródło dotyczące wskaźników państw Unii Europejskiej, wskazują, iż pomiędzy rokiem 2013 a 2014 nastąpiła lekka poprawa w obszarze deficytów budżetowych, przy ciągle pogarszającej się sytuacji zadłużeniowej zarówno w strefie euro, jak i UE28. Deficyt budżetowy takich państw, jak Cypr czy Hiszpania, wynosi odpowiednio 8,8 proc. i 5,8 proc. (nie powinien przekraczać 3 proc. produktu krajowego brutto). Z kolei dług publiczny (ang. governmendebt), który nie powinien przekraczać 60 proc. PKB, wynosiło na koniec 2014 r. :

Grecja –  zadłużenie jako proc. PKB – 177,1 (przewidywany wzrost do końca 2015 r. do 180)
Włochy – 132,1
Irlandia – 109,7
Cypr – 107,5
Belgia – 106,5

Wydaje się, że bitwa o utrzymanie Grecji w strefie euro dobiega powoli końca, a jej ewentualne wyjście nie spowoduje znaczących problemów finansowych w samej strefie. Historia zatacza pewien krąg: kolebka naszej cywilizacji upadła w starożytności m.in. z powodów finansowych. Obecnie ten sam proces powtarza się na naszych oczach. Co do innych państw, to czytelnik na podstawie przytoczonych wyżej danych może łatwo wyrobić sobie własną opinię.

  • Dlaczego ogromne zadłużenie Japonii jest czym innym niż kolosalne zadłużenie Grecji? Nie każdy może pozwolić sobie na długi?

Faktycznie, Japonia z zadłużeniem na poziomie 200 proc. PKB jest w znacznie lepszej sytuacji niż nasi niektórzy europejscy partnerzy unijni. Wynika to z tego, że o problemach (lub ich braku) decyduje nie tylko wielkość zadłużenia, ale i jego struktura (w tym wypadku, kto nas kredytuje). Japoński dług publiczny w przeważającej części jest w rękach inwestorów krajowych, co ma istotny wpływ na prawdopodobieństwo gwałtownej jego wyprzedaży, które  jest niskie. Sytuacja innych krajów mających wysokie zadłużenie jest odmienna – inwestorzy zagraniczni są znacznie bardziej skłonni pozbywać się w sposób paniczny swoich aktywów, jeżeli uznają je za niebezpieczne. W konsekwencji wystąpią: problemy z kolejnym finansowaniem długu, spadek kursu waluty krajowej, możliwe tendencje inflacyjne, w sumie – spadek wiarygodności państwa. Tego rodzaju proces widzieliśmy w końcu grudnia 2014 r. w czasie gwałtownego spadku kursu rubla rosyjskiego w stosunku do innych walut.

  • I najważniejsze dla obywateli zadłużonego państwa pytanie: w jakim stopniu zadłużenie państwa rzutuje na nasze życie?

Pożyczanie przez państwo pieniędzy jest uzasadnione  – podobnie jak przy przedsięwzięciach komercyjnych –  jeżeli istnieje realny business plan prowadzący do ich zwrotu w przyszłości. We wszystkich innych wypadkach jest to jedynie przesuwanie problemu w czasie aż do przewidywalnego końca, który wcześniej czy później nastąpić musi. Istnieje powiedzenie związane z rynkami finansowymi: „jeżeli nie wiesz, kto zapłaci, będziesz nim ty”. Jeżeli nie wiadomo, kto ma zapłacić za fiestę na kredyt odbywającą  się w niektórych państwach, płatnikiem będzie całe społeczeństwo. Najbardziej prawdopodobne jest, że rachunek zostanie wystawiony za pomocą inflacji. W tym kontekście warto pamiętać, że dobry pieniądz nie stworzy dobrego społeczeństwa, ale zły z pewnością je zniszczy.

Doc. dr Mirosław Dusza  w pracy zawodowej łączy elementy praktyki finansowej (pracował w PZU,  Banku Handlowym w Warszawie SA  i Narodowym Banku Polskim) z elementami teorii (Instytut Nauk Ekonomicznych PAN, Wydział Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego). Był członkiem  Rady Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Współpracował  z SGH, m.in. jako wykładowca na studiach podyplomowych oraz jako współautor anglojęzycznych raportów wydawanych corocznie przez Instytut Gospodarki Światowej SGH. Autor  wielu publikacji o charakterze naukowo-badawczym dotyczących różnych aspektów funkcjonowania rynku finansowego i przestępczości białych kołnierzyków.

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here