Import potrafi zaskoczyć

0
7

Polscy eksporterzy coraz mocniej rozpędzają się na zagranicznych rynkach, a importerzy dotrzymują im kroku. Polski biznes zatem coraz bardziej otwiera się  na świat. Wpływ na to mają przedsiębiorcy z wielu branż, także tych nietypowych

W grupie towarów o nazwie „sprzęt grający” ujęte są także wyjątkowe przedmioty wytwarzające dźwięk, na przykład szafy grające czy mechaniczne ptaki śpiewające, piły grające, wabiki, gwizdki, rogi oraz dęte instrumenty sygnalizacyjne. W zeszłym roku sprowadzono do Polski tego typu sprzętu za prawie 2,2 mln zł. Najwięcej z Chin i Indonezji, ale także z Kanady, Szwecji i Niemiec.

Importowy hit

Jest nim awokado. Imponuje tempo wzrostu popularności tego bardzo zdrowego owocu. Według danych GUS, w 2015 r. import awokado był wart aż 84,7 mln zł, o 57 proc. więcej niż w poprzednim roku. To kwota ponad 5-krotnie wyższa niż 5 lat temu. Awokado przywożone jest do Polski głównie z Izraela, RPA i Hiszpanii, ale też z Peru, Chile czy Kenii.

Import stawia na nogi

Jakość zdrowia i życia Polaków, mających problem z układem ruchu, poprawia nietypowy towar z importu – sztuczne stawy. W zeszłym roku ich wwóz wart był aż 174,8 mln zł. Sztuczne stawy sprowadzamy głównie z krajów, które specjalizują się w nowoczesnych rozwiązaniach medycznych, czyli z Niemiec, Stanów Zjednoczonych czy Holandii. Jeśli jednak zażyczymy sobie protezy z bardziej egzotycznych kierunków, to jest to jak najbardziej możliwe. W zeszłym roku do Polski sprowadzono je np. z Malezji czy Tajwanu.

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here