Inwestowanie w niepewnych czasach

Czas czytania
4 minut
Przeczytałeś już
Odsłony
1 271

Inwestowanie w niepewnych czasach

2 Grudzień 2015 - 16:37
0 Komentarze/y)

W miarę, jak zbliżamy się do końca roku i zastanawiamy się, co nas dalej czeka, można uznać, że ten rok będzie postrzegany jako rok szczególnej niepewności i niestabilności politycznej. Przyczyniły się do tego konflikty zbrojne na Bliskim Wschodzie: problem Syrii i ISIS zredefiniował realia wojenne; Rosja pozostaje w sporze z Ukrainą, a teraz również z Turcją; a w listopadzie w Paryżu miały miejsce krwawe zamachy terrorystyczne. Mając na uwadze, iż tragedie i utrata życia to kwestie najistotniejsze, zastanówmy się jednak, jak rynki finansowe reagują zwykle na takie okresy niestabilności i co powinny zrobić inwestorzy w celu ochrony swoich aktywów.

Za przykład niech posłużą nam ostatnie wydarzenia: nasilający się konflikt turecko-rosyjski po zestrzeleniu przez Turcję rosyjskiego samolotu wojskowego spowodował, że Moskwa publicznie zapowiedziała ekonomiczne działania odwetowe; przewiduje się, że mogą one zaszkodzić nie tylko Turcji, ale również i gospodarce rosyjskiej. Działania te obejmują zmniejszenie projektowanego zasięgu gazociągu TurkStream, wstrzymanie planowanej budowy pierwszej elektrowni jądrowej w Turcji i ograniczenie pasażerskiego ruchu lotniczego na linii Rosja-Turcja. W dniu, gdy Rosja podała te zamiary do publicznej wiadomości, akcje spółek tureckich spadły o ponad 2%, a lira turecka straciła na wartości względem USD.

Turcja to drugi po Niemczech najważniejszy partner handlowy Rosji i w przypadku, gdyby zapowiedziane przez rząd Federacji Rosyjskiej zerwanie więzi gospodarczych faktycznie nastąpiło, będzie to miało negatywny wpływ na gospodarki obydwu krajów. W perspektywie długoterminowej można się spodziewać, że oba państwa poniosą straty w związku z recesją zarówno na rynku zagranicznym, jak i krajowym, wstrzymaniem realizacji tak istotnych przedsięwzięć, jak te wspomniane powyżej i decyzją partnerów zagranicznych o outsourcingu produkcji lub innej działalności gospodarczej na bardziej stabilnych rynkach.

Lokalni inwestorzy najprawdopodobniej będą chcieli zdywersyfikować swoje portfele za pomocą aktywów, na które tego rodzaju wydarzenia nie wpływają. Wielu z nich może powrócić do inwestycji w aktywa „bezpiecznej przystani”, których wartość pozostaje niezmienna, a nawet rośnie, w okresach wzmożonych zawirowań na rynku.

Najlepszą sławą w tym zakresie cieszy się złoto, które przez wieki wykorzystywano do ochrony kapitału. W porównaniu z pieniądzem drukowanym, którego wartość może spaść po dodruku kolejnych banknotów, złoto to aktywo fizyczne, którego wartość nie zmienia się z upływem czasu. Określane jest też jako samonapędzająca się inwestycja – przy wzroście zmienności na rynkach inwestorzy wykupują zapasy złota, co z kolei przyczynia się do wzrostu jego ceny.

Jednym z przykładów wykazujących bezpieczny status złota jest sytuacja z początku lat 80., kiedy po wkroczeniu wojsk radzieckich do Afganistanu i rewolucji islamskiej w Iranie metal ten zyskał na wartości ponad 60%. Nie należy też zapominać o rajdzie złota (wzrost o 150%) od października 2008 r. do września 2011 r. w efekcie masowego inwestowania w ten metal po wybuchu światowego kryzysu finansowego na Zachodzie.  

W ostatnich latach można było jednak zaobserwować zmianę sytuacji na rynku złota i obecnie wyraźnie widać, że kryzysy polityczne, zarówno krajowe, jak i międzynarodowe, mają bardzo ograniczony (pozytywny) wpływ na cenę złotego kruszcu. Latem tego roku, kiedy załamanie na chińskiej giełdzie wywołało poruszenie na międzynarodowych rynkach finansowych, a indeks S&P500 spadł o 11%, cena złota wzrosła zaledwie o 5,9%, po czym ponownie spadła. Podobna sytuacja miała miejsce już wcześniej, po eskalacji konfliktu rosyjsko-ukraińskiego na wschodzie Ukrainy. Wzrost napięcia spowodował ruch na rynkach ropy, jednak niemal w ogóle nie wpłynął na cenę złota.

Nawet rynki ropy nie zareagowały w tym roku tak, jak by można się było tego spodziewać. Byliśmy świadkami różnych kryzysów, od Grecji, przez zamachy terrorystyczne w Paryżu, po eskalację konfliktu w Syrii. Pomimo tych niepokojących wydarzeń, ceny ropy reagowały wyłącznie wówczas, gdy dane zjawisko bezpośrednio zagrażało zdolności danego kraju do produkcji i eksportu ropy. W tym roku taka sytuacja dotychczas nie nastąpiła, z wyjątkiem utrzymujących się problemów w Libii, które przyczyniły się do obniżenia libijskiego potencjału do produkcji i eksportu ropy o ponad 1 mln baryłek dziennie.  

Co zatem pozostaje do wyboru inwestorom? Dwa pozostałe godne uwagi aktywa to USD i zabezpieczone obligacje rządowe. Dolar jest najbardziej płynnym aktywem na świecie, a jego kurs skorelowany jest ze zmianami stóp procentowych – co do zasady, kiedy stopy zostają podwyższone, USD zyskuje na wartości i vice versa. Biorąc pod uwagę powszechne przewidywania, że w grudniu amerykańska Rezerwa Federalna po raz pierwszy od 2006 r. podwyższy stopy procentowe, jesteśmy przekonani, że aprecjacja dolara przedłuży się do Nowego Roku.

Nawet USD nie jest jednak w pełni bezpieczny, jeśli chodzi o zakłócenia na rynku. Wyprzedaż chińskich akcji w sierpniu tego roku wywołała falę awersji do ryzyka na wszystkich globalnych rynkach akcji i walut. W sytuacji zagrożenia inwestorzy zwykle redukują swoje pozycje, a ponieważ preferowaną dla krótkich pozycji walutą było euro, nastąpił okres umocnienia EUR, który stał w sprzeczności ze zdrowym rozsądkiem.
 
Główny ekonomista Saxo Bank, Steen Jakobsen, uważa, że obecnie jedyną klasą aktywów, których zarówno ceny, jak i wartość są niskie, są aktywa rynków wschodzących. Jako przykład rynków oferujących unikalne ceny i wartość podaje Chiny, Rosję, Pakistan, Turcję, Hongkong, Grecję, Polskę, Hiszpanię i Japonię. Jego zdaniem „rynki wschodzące to «obiekt nienawiści» większości zarządzających aktywami ze względu na ogólną sytuację w Chinach i w Azji, tj. nagromadzony dług i brak eksportu przy równoczesnym spadku cen energii. Jednak Azja i rynki wschodzące zostały już wycenione z uwzględnieniem ich wad, a nawet potencjalnego załamania, a w połączeniu z polityką bodźców wdrażaną przez EBC i BoJ, jak również – z oporami – przez Rezerwę Federalną, może to przyczynić się do wzrostu transakcji typu carry trade”.

Podobnie jak w przypadku wszystkich innych instrumentów finansowych, ważne jest, by inwestorzy podjęli niezbędne środki, by uzyskać wiedzę na temat produktu i upewnić się, że w pełni rozumieją wszelkie wady i zalety obrotu tym instrumentem. Jeżeli Rezerwa Federalna zgodnie z oczekiwaniami zapowie w grudniu podwyżkę stóp procentowych, na rynku mogą nastąpić wahania, które szybko przyczynią się do spadku wartości inwestycji.

Dodaj nowy komentarz

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.