Jak nie przepłacić wyjazdu za granicę

Czas czytania
3 minut
Przeczytałeś już
Odsłony
1 347

Jak nie przepłacić wyjazdu za granicę

25 Styczeń 2016 - 16:14
Kategoria:
0 Komentarze/y)

Za granicą najbardziej opłaca się płacić pieniędzmi przywiezionymi z Polski, najmniej – gotówką wyciągniętą z zagranicznego bankomatu. Warto również korzystać z kart walutowych.

Najczęściej wybieranymi przez polskich narciarzy kierunkami wyjazdów są: Austria, Włochy, Francja i Słowacja, a więc kraje strefy euro. Ceny tygodniowego pobytu w tamtejszych kurortach są bardzo zróżnicowane i jak zwykle zależą od ich standardu oraz zakresu świadczeń. Mimo to są pewne reguły, których stosowanie pozwoli koszty pobytu minimalizować, szczególnie gdy jedziemy za granicę indywidualnie.

– W zależności od tego czy euro na opłaty za pobyt, karnet narciarski i paliwo kupimy w kantorze i zabierzemy ze sobą, czy też będziemy posługiwać się kartami płatniczymi, koszt wypoczynku przeliczony na złotówki może się różnić nawet o 7 proc. Wynika to nie tylko z różnic kursów wymiany walut w poszczególnych bankach, ale także z dodatkowych opłat i prowizji, które pobierane są za przewalutowanie transakcji i wypłatę gotówki w bankomatach. Przy założeniu kosztu 2 tys. zł na osobę, oszczędność dla 4-osobowej rodziny może wynieść 560 zł – mówi Roman Nowak, analityk w Grupie Gumułka.

Z gotówką w kieszeni

Koszt w przeliczeniu na złote będzie najmniejszy, jeśli euro na wyjazd kupimy w kantorze, najlepiej internetowym. Za 100 euro zapłacimy w takim przypadku 424,98 zł (po kursie z dnia wykonania analizy). Średnio 36 groszy więcej zapłacimy za 100 euro w tradycyjnym kantorze. W przypadku korzystania za granicą z kart płatniczych lub kredytowych koszt będzie wyższy – o ile wyższy będzie zależało od tego czy karty będziemy używać do płacenia za kupowane towary i usługi, czy też będziemy wypłacać pieniądze z bankomatów lub w oddziałach banków. Analiza tabel opłat i prowizji oraz tabel kursowych trzech popularnych polskich banków detalicznych wskazuje, że średni koszt 100 euro dla transakcji bezgotówkowych po przeliczeniu na złote wynosi 439,40 zł (w najtańszym banku 436,12 zł, w najdroższym 444,61 zł), co wynika z mniej korzystnych niż w kantorach kursów sprzedaży euro oraz pobierania przez niektóre banki prowizji za przewalutowanie transakcji. W przypadku obciążonej dodatkową prowizją wypłaty euro z bankomatu koszt będzie jeszcze wyższy – za 100 euro zapłacimy w takim przypadku średnio 451,05 zł, a w najdroższym z analizowanym banków 454,98 zł (tj. 7 proc. więcej niż kupując euro w kantorze internetowym).

Karta dla płatności w euro

– Dobrym i tanim sposobem rozwiązania problemu płatności za granicą jest założenie konta walutowego, do którego bank wydaje kartę denominowaną w walucie rachunku, czyli np. w euro – mówi ekspert Grupy Gumułka. – Posługiwanie się taką kartą w krajach strefy euro przy płatnościach bezgotówkowych i wypłatach z bankomatów nie jest obciążone dodatkowymi prowizjami za przewalutowanie. W przypadku wypłaty euro z bankomatu nie unikniemy jednak prowizj, dlatego najlepiej używać jej tylko do transakcji bezgotówkowych. Ciekawą alternatywą dla kart wydawanych przez banki są karty walutowe oferowane przez kantory internetowe, które można wykorzystywać za granicą w taki sam sposób, jak tradycyjne karty płatnicze. Karty takie wydawane są bez konieczności zakładania dodatkowego konta bankowego, a ponieważ są kartami płatniczymi na okaziciela, przy ich nabyciu nie ma konieczności podpisywania umowy. Aby zamówić taką kartę, należy zarejestrować się w serwisie internetowym wybranego kantoru, wypełnić odpowiedni formularz oraz przelać gotówkę na wskazany rachunek. Po zaksięgowaniu środków na tym rachunku karta zostanie wysłana pod wskazany przez użytkownika adres. Decydując się na kartę walutową z kantoru internetowego, należy sprawdzić, jakie limity są dla niej przewidziane (np. dzienny limit kwotowy wypłaty gotówki).

Poza eurostrefą

W przypadku wyjazdu do kraju spoza strefy euro różnice cen po przeliczeniu na złote mogą być jeszcze większe, szczególnie w przypadku korzystania z kart rozliczanych w walutach innych niż waluta kraju docelowego podróży. Roman Nowak przypomina, że w takim przypadku kurs przeliczany jest dwukrotnie: z waluty transakcji na walutę rozliczeniową karty, a następnie z waluty rozliczeniowej na złote, co wiąże się z dodatkowymi kosztami. – Również wysokość prowizji pobieranej przez banki w przypadku podwójnego przewalutowania często jest wyższa, co korzystanie z karty czyni jeszcze droższym. Dlatego gdy jedziemy na narty do Szwajcarii, żeby zaoszczędzić, lepiej zabrać ze sobą gotówkę. Wypłata gotówki z bankomatu może się okazać bardzo kosztowna – ostrzega ekspert Grupy Gumułka.

Dodaj nowy komentarz

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.