Kampania wrześniowa

Czas czytania
mniej niż
1 minuta
Przeczytałeś już
Odsłony
2 650

Kampania wrześniowa

22 Wrzesień 2016 - 15:50
Kategoria:
0 Komentarze/y)

Akcji mobilizacyjnej w naszym wykonaniu nie można nic zarzucić. Matka alfa, generał, pułkownik i starszy szeregowy w jednym, już na początku sierpnia wybrała, zamówiła, przygotowała plecak wraz z pełnym wyposażeniem, odpowiednim zapasem zeszytów, ścieralnych długopisów, kredek, ołówków, flamastrów, klejów… I wszystkiego, co każdy, kto chodził do szkoły 30 lat temu, chciałby mieć w swoim tornistrze. Wszystko takie fajne, gadżeciarskie. A teraz może sobie kupić, jeśli ma w domu alibi w postaci ucznia. W połowie miesiąca pojawił się nowy strój do gimnastyki i galowy, bo przez wakacje – pozostawiając w nomenklaturze wojskowej – „w naszym pułku przybyło”… centymetrów oczywiście.

Z przydziału

W tym roku budżet kampanii wrześniowej nie jest tak napięty, jak poprzednie. 500+ nie dla nas, ale za to mamy darmowe podręczniki. – To znaczy, że nie będę mógł ze złości podrzeć niczego? – zracjonalizował sobie „dobrą zmianę” syn, przysparzając matce przedwczesnych zgryzot. Jeszcze wakacje, a on już wie, że będzie się złościć przy odrabianiu zadań? Prorok jakiś?