Mazowsze gospodarczym prymusem. Lubelskie siedzi w oślej ławce

0
7

W 2014 roku blisko 1/4 polskiego PKB została wypracowana w województwie mazowieckim. Stołeczny region był też najbogatszy – przeciętny mieszkaniec Warszawy i okolic w ciągu roku wniósł do gospodarki prawie 72 tys. złotych. To o ponad 60 proc. więcej, niż średnia dla całego kraju.

Na początku stycznia Główny Urząd Statystyczny opublikował wstępne szacunki na temat wielkości Produktu Krajowego Brutto (PKB), który w 2014 roku wypracowały poszczególne województwa. Dane potwierdzają jak bardzo zróżnicowana jest wewnętrzna struktura gospodarcza naszego kraju i jak wielki dystans dzieli najbogatsze i najbiedniejsze regiony. Co gorsza, różnica z roku na rok rośnie.

Polska A i B

Choć podział naszego kraju na tzw. Polskę A i Polskę B jest jedynie umowny i tak naprawdę takiej kategorii nie znajdziemy w oficjalnych statystykach, to jednak już pobieżny rzut oka na mapę naszego kraju pokazuje, że coś musi być na rzeczy. Województwa zachodnie (A) w ostatnich latach rozwijały się średnio o 1 – 2 proc. szybciej, niż regiony położone na wschodzie kraju.

W 2014 roku liderami pod względem dynamiki PKB z ponad 4–procentowym wzrostem były województwa lubuskie, małopolskie, zachodniopomorskie, oraz wielkopolskie. Na drugim biegunie znalazły się natomiast lubelskie, podlaskie oraz kujawsko-pomorskie. Sporą poprawę zanotowało natomiast województwo świętokrzyskie. Jeszcze w 2013 roku region dopadła prawie 2–procentowa recesja. Rok później było już wyraźnie lepiej, a wzrost PKB wyniósł 3,3 procent. Choć nadal jest to wynik znacznie poniżej poziomu, z jakim rozwijała się cała polska gospodarka, to jednak pozwala nieco optymistyczniej patrzeć na perspektywy wzrostu w regionie.

Gospodarcze serce kraju bije na Mazowszu

Jeśli chodzi natomiast o wysokość PKB w przeliczeniu na jednego mieszkańca to tutaj z gigantyczną przewagą pierwsze miejsce zajmuje stołeczne województwo mazowieckie. Poziom blisko 72 tysięcy złotych to o ponad 60 proc. więcej, niż przeciętna dla całego kraju. Drugie najbogatsze województwo naszego kraju, czyli dolnośląskie wypracowało na jedną osobę niespełna 50 tys. złotych. Podium dopełnia wielkopolskie z PKB per capita wynoszącym 48 tys. złotych. Z kolei najbiedniejsze pozostają regiony położone na wschodzie kraju. Dla województwa lubelskiego jest to zaledwie 31 tys. złotych na osobę rocznie. Minimalnie więcej wnoszą do gospodarki mieszkańcy podkarpackiego i warmińsko–mazurskiego.

Mazowieckie jest bezsprzecznie motorem napędowym całej polskiej gospodarki. Województwo wytworzyło w 2014 roku dobra i usługi o wartości ponad 381 mld złotych, co stanowi 22,2 proc. krajowego PKB. Po uwzględnieniu parytetu siły nabywczej jest to wielkość wyższa, niż produkuje cała gospodarka Białorusi. Pod tym względem region niemal dwukrotnie dystansuje drugie w zestawieniu województwo śląskie. Natomiast udział województw opolskiego czy warmińsko-mazurskiego w łącznej strukturze naszej gospodarki wyniósł poniżej 2,3 procenta.

Uwaga na metodologię

Wielkość polskiego PKB w 2014 roku wyniosła 1,719 bln złotych i w stosunku do poprzedniego roku jest to kwota wyższa o 3,8 procenta. Ponieważ w tamtym czasie mieliśmy do czynienia z zerową inflacją (tj. przeciętny poziom cen w tym okresie nie uległ zmianie), to zarówno realny, jak i nominalny wzrost gospodarczy był na tym samym poziomie. Jednak we wszystkich poprzednich latach należało brać pod uwagę fakt, że wzrost cen wpływa na spadek realnego PKB.

Przykładowo według danych za 2013 roku dynamika wzrostu gospodarczego podawana w cenach bieżących wyniosła 2,9 procenta. Jednak po odjęciu inflacji, czyli licząc w cenach stałych, wzrost wyniósł już tylko 2,1 procenta.

Przeglądając dane statystyczne warto w każdym przypadku zwracać na to uwagę. W przeciwnym razie taka analiza może prowadzić do sporych nieścisłości – szczególnie w latach wysokiej inflacji. Taka panowała w kraju w latach 90’, a normą był wzrost przeciętnego poziomu cen o kilkadziesiąt a nawet kilkaset procent. Nominalne PKB rosło, ale obywatele praktycznie w ogóle tego nie odczuwali.

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here