NBP ma możliwość interwencji na rynku w przypadku problemów związanym z Grecją

0
7

Podstawowym problemem związanym z Grecją jest to, że my w Europie nie do końca wiemy, jakie będą konsekwencje niewypłacalności Grecji, czy też jej wyjścia ze strefy euro. Spekulacje w sprawie tej drugiej możliwości są nie do końca uzasadnione.

W tej sytuacji możemy mieć do czynienia z turbulencjami na rynkach finansowych, co oznacza wzrost kosztu obsługi długu.

Minister finansów nigdy nie był w tak komfortowej sytuacji, jak dzisiaj. 60 mld zł zapasu płynnościowego zarówno w złotych, jak i w walutach obcych oznacza, że praktycznie rzecz biorąc przez kilka miesięcy mógłby w ogóle nie dokonywać emisji obligacji.

Złoty jest w prawdzie wahliwy, ale stabilny. Bank centralny dysponuje dzisiaj rezerwami walutowymi w ilości absolutnie bezprecedensowej, sięgają one blisko 100 mld euro. Gdyby była taka potrzeba, moglibyśmy interweniować.

Podstawowym zabezpieczeniem przed ewentualnymi, niedobrymi konsekwencjami zdarzenia greckiego jest fakt, że nasza gospodarka jest bardzo dobrze zrównoważona. Zdaniem KE jest chyba ona najlepiej zrównoważoną gospodarka europejską. I to może sprawić, że w przypadku jakichś turbulencji możemy mieć paradoksalnie do czynienia nawet z napływem kapitału i umocnieniem złotego.

Prezes NBP Marek Belka na konferencji prasowej 23 czerwca br, w Warszawie

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here