Obciążenia nieproporcjonalne do potencjalnych korzyści

0
7

Minął termin konsultacji projektu ustawy zmieniającej ustawę o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawę o podatku dochodowym od osób prawnych oraz ustawę o swobodzie działalności gospodarczej.

Zasadniczym przedmiotem tego projektu jest pozbawienie przedsiębiorców możliwości zaliczania do kosztów uzyskania przychodów (zarówno w podatku dochodowym od osób fizycznych, jak i w podatku dochodowym od osób prawnych) kosztów, z tytułu których rozliczenie nastąpiłoby z naruszeniem zakazu dokonywania pomiędzy przedsiębiorcami płatności gotówkowych przekraczających określoną ustawowo kwotę.

Zamiar ten, autorzy projektu chcą zrealizować poprzez – z jednej strony – zmianę ustawy o swobodzie działalności gospodarczej polegającą na znacznym obniżeniu wartości transakcji, w odniesieniu do których istnieje obowiązek rozliczeń z pośrednictwem rachunku bankowego (kwota ta zostałaby obniżona z równowartości 15000 euro do 15000 złotych). Z drugiej strony naruszenie obowiązku rozliczeń w formie bezgotówkowej zostałoby opatrzone sankcją polegającą właśnie na zakazie zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów takich kosztów, za które zapłacono z naruszeniem obowiązku wynikającego z ustawy o swobodzie działalności gospodarczej.

Niewątpliwie proponowane przepisy stanowią ograniczenie swobody działalności gospodarczej. Należy zatem rozważyć, czy jest to uzasadnione celem, którego osiągnięciu miałoby służyć. Deklarowanym przez autorów projektu nowelizacji celem proponowanych przepisów jest zmniejszenie szarej strefy i zwiększenie dochodów budżetu państwa.

W ocenie BCC, wprowadzenie proponowanych zmian nałoży na przedsiębiorców obciążenia nieproporcjonalne do potencjalnych korzyści. W pierwszej kolejności należy zauważyć, że autorzy projektu nie podają żadnych danych, które potwierdzałyby postawioną w uzasadnieniu projektu nowelizacji tezę, iż: „Faktury gotówkowe opiewające na kilkadziesiąt tysięcy złotych są na ogół w praktyce dokumentem dotyczącym transakcji, która nie miała miejsca”. Analiza aktualnego orzecznictwa sądowego dotyczącego oszustw w zakresie podatku od towarów i usług (a więc przede wszystkim właśnie praktyki wprowadzania do obrotu faktur nie dokumentujących rzeczywistych transakcji gospodarczych) sugeruje odmienne wnioski: że od wielu lat, oszustwa te są dokonywane w odniesieniu do transakcji rozliczanych z użyciem rachunków bankowych. Praktyka taka wynika z realizowanego przez organizatorów oszustwa zamiaru nadania transakcjom pozoru legalności. Założenie rachunku bankowego oraz przeprowadzenie rozliczeń z wykorzystaniem systemu bankowego nie stanowi dla przestępców jakiejkolwiek bariery. Rachunki są zakładane dla podstawionych osób fizycznych (względnie osób prawnych reprezentowanych przez takie osoby fizyczne). Co więcej, często zdarza się, że dla potrzeb przeprowadzenia oszukańczego obrotu – aby przyspieszyć przepływ pieniądza – wszystkie zaangażowane w obrót podmioty zakładają rachunki bankowe w tym samym banku. Skoro posłużenie się obrotem bezgotówkowym nie stanowi problemu dla podmiotów dopuszczających się oszustw podatkowych, to nie sposób przyjąć – bez dalszych jasnych dowodów – że transakcje realizowane w formie gotówkowej są obarczone większym ryzykiem pozorności niż transakcje bezgotówkowe. Mając powyższe na uwadze, należy wątpić, aby zaostrzenie ograniczeń w odniesieniu do obrotu gotówkowego rzeczywiście przyczyniło się do walki z fikcyjnymi transakcjami.

Autorzy projektu nie wskazują w jaki sposób zaostrzenie obowiązku posługiwania się rachunkami bankowymi przez przedsiębiorców miałoby ograniczyć szarą strefę. Pod pojęciem szarej strefy rozumie się zazwyczaj zjawisko polegające na ukrywaniu przed organami państwa dochodów (w całości lub części) z legalnej działalności gospodarczej. Rzeczywiście, dla transakcji dokonywanych w szarej strefie charakterystyczne są rozliczenia gotówkowe. Jednakże zasadniczą cechą takich transakcji jest zaniechanie prawidłowego – wymaganego prawem – ich udokumentowania. Transakcje te nie są zatem dokumentowane np. poprzez wystawienie faktury VAT. Wydatki związane z tymi transakcjami – z natury rzeczy – nie są zaliczane do przychodów świadczeniodawcy, ale również do kosztów uzyskania przychodów nabywcy towaru lub usługi (choćby ze względu na brak odpowiedniego dokumentu). Opłacalność transakcji dla obydwu stron wynika z odpowiedniego poziomu ceny. Wobec powyższego, proponowane ograniczenie obrotu gotówkowego nie może być skuteczne przy zwalczaniu szarej strefy. Należy zauważyć, że ograniczenie to dotyczyć będzie wydatków, które mogą być – co do zasady – zaliczane do kosztów uzyskania przychodów. Będą to zatem wydatki prawidłowo udokumentowane (najczęściej fakturą VAT). Z natury rzeczy zatem wydatki te nie należą do szarej strefy. Tym samym sposób regulowania tego rodzaju wydatków nie może wpłynąć na zakres tego niekorzystnego zjawiska.

Co istotne, sankcją w postaci wyłączenia z kosztów uzyskania przychodów mogą zostać dotknięte nie tylko koszty zapłacone w formie gotówkowej, ale również uregulowane w formie bezgotówkowej, ale bez pośrednictwa rachunku bankowego (np. uregulowane w formie potrącenia). Wniosek taki wynika z istniejącej linii orzeczniczej dotyczącej wykładni art. 22 ust. 1 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Na tle tego przepisu, niektóre sądy formułują pogląd, iż zakaz w nim zawarty dotyczy nie tylko regulowania należności w formie gotówkowej, ale również w jakiejkolwiek innej formie niż z wykorzystaniem rachunku bankowego (względnie rachunku w spółdzielczej kasie oszczędnościowo – kredytowej). Pogląd taki pojawiał się w orzecznictwie sądów administracyjnych (np. w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi, sygn. akt: I SA/Łd 141/10). Gdyby projektowana nowelizacja weszła zatem w życie w proponowanym kształcie, to istniałoby ryzyko zakwestionowania zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów nie tylko kosztów opłaconych gotówką, ale także uregulowanych potrąceniem, przekazem, czy na przykład z wykorzystaniem faktoringu odwrotnego. Zagrożenie to – niezależnie od ostatecznego kształtu rozstrzygnięć sądowych – byłoby istotnym czynnikiem utrudniającym rozwój przedsiębiorczości. Trudno byłoby na przykład polskim przedsiębiorcom przekonać zagranicznych partnerów, że nie mogą oni posługiwać się we wzajemnych rozliczeniach potrąceniem wzajemnych wierzytelności.

Abstrahując od powyżej opisanych wątpliwości dotyczących zagadnień prawnopodatkowych, należy wskazać, iż proponowana zmiana w ustawie o swobodzie działalności, której skutkiem jest zmniejszenie jednorazowej wartości transakcji z obecnie obowiązującej kwoty 15000 euro na 15000 zł, uderzy w mikro, małych i średnich przedsiębiorców, gdyż te bowiem grupy przedsiębiorców najczęściej korzystają z obrotu gotówkowego. Warto podkreślić, iż zmiana regulacji w kierunku zmniejszenia ww. limitu nie została poprzedzona analizą wpływu dotychczasowej regulacji na poziom szarej strefy w Polsce, a także analizą polityki cenowej banków w zakresie płatności bezgotówkowych, stosowanej wobec podmiotów prowadzących działalność gospodarczą. Zatem, uzasadnienie projektu zmiany ustawy nie przedstawia wyliczeń dotyczących ewentualnych korzyści dla budżetu państwa, jak również potencjalnych kosztów transakcji bezgotówkowych, w tym oceny, czy i w jakim zakresie ewentualne koszty obciążą różne podmioty (m.in. hurtowników, detalistów, konsumentów). Brak jest również zawarcia oceny istniejącej już infrastruktury płatniczej, której istnienie determinuje możliwość przeprowadzenia transakcji bezgotówkowych.

Brak jest przekonujących argumentów, potwierdzających, że zamierzone przez autorów cele projektu nowelizacji w ogóle mogą zostać osiągnięte poprzez planowaną regulację. Z drugiej strony, regulacja ta wprowadza istotne ograniczenie swobody działalności gospodarczej. Będzie ono uciążliwe głównie dla mniejszych i średnich przedsiębiorców, prowadzących działalność handlową (np. handel artykułami rolno-spożywczymi). Uwzględniając powyższe – ze względu na brak możliwości osiągnięcia zakładanych celów oraz zakres ograniczenia swobody działalności gospodarczej – wprowadzenie analizowanej nowelizacji należy uznać za nieuzasadnione. Należy również dodać, że proponowane zmiany nie są spójne z obecnie promowaną polityką rządu, której celem jest wzmocnienie pozycji mikro, małych i średnich przedsiębiorstw.

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here