Opłakany stan polskiego prawa

0
5

Prawo w Polsce reprezentuje interesy tych, którzy to prawo stanowią i stosują

  • Czy w prawie klasyczne wartości przestały obowiązywać?

– To jest pytanie rzeczywiście ważne, zwłaszcza w sytuacji, kiedy prawo zaczyna odgrywać coraz większą rolę. Widzimy chyba już wyraźnie, że wkracza ono coraz pewniej do życia rodzinnego, w role społeczne, w wymiar aktywności zawodowej, sportowej. Wszędzie, nawet do intymnego świata dziecka poczętego, a jeszcze nienarodzonego.

  • Taki proces wydaje się pozytywny. Im więcej prawa w naszym życiu, tym życie powinno stawać się lepiej uporządkowane, bezpieczniejsze, bardziej przewidywalne, prostsze po prostu.

– Naturalnie. Obserwujemy jednak równolegle drugi nurt w rozrastaniu się prawa. Jest to nurt tworzenia aberracyjnego prawa. Takiego, które nie jest osadzone na treściach normatywnych pozwalających obiektywnie wyznaczać powszechność zachowania.

  • Ten nurt nie ma wiele wspólnego z prawem, które uważa się za dobre.

– Oczywiście, bo co to znaczy prawo? Prawo to coś, co wyrasta na obyczajowości. Najpierw zatem musi zaistnieć obyczajowość, czasami i etyczność, czasami moralność, czasami może zwyczaj. Wtedy prawo staje się przedłużeniem określonych reguł, które na poziomie powszechności i obiektywności, a powiedziałbym na poziomie wartości uniwersalnych, mają na celu zaproponować pewien wymiar powszechny. Dzisiaj obserwujemy natomiast proces, w którym prawo staje się funkcją zdezorganizowanego działania, polegającego na tym, że stosujący prawo ograniczają się tylko do opisu działań, czyli można powiedzieć, normują pewną warstwę językową, pewien świat obiektów. A przecież każde prawo, oprócz opisu świata obiektów, musi mieć przedłużenie w warstwie społecznej, czyli musi być zobiektywizowane. I jeszcze coś, równie ważnego. Nie można zapominać o trzeciej twarzy dobrze zorganizowanego prawa. Jest nią płaszczyzna aksjologiczna, czyli cały świat wartości. Mówiąc za Schopenhauerem: wartości wyznaczają prawu kierunek i znak.

  • Potrzeba jednostki, potrzeba społeczeństwa oraz wskazania świata wartości powinny być brane pod uwagę w procesie tworzenia i stosowania prawa. A jak jest?

– Ponieważ prawo zaczyna wkraczać wszędzie, to znaczy – prawo traci na wartości. Tworzy się tzw. prawo ilościowe. Prawo dzisiaj prymitywizuje się zarówno na poziomie prawa socjalnego, prawa cywilnego, prawa karnego, prawa finansowego, jak i – powiedzmy – prawa polityki społecznej szeroko pojętej. Dzisiaj społeczna warstwa prawa jest bardzo spłaszczona, co najwyżej reprezentuje interesy tych, którzy to prawo stanowią i stosują. Mamy dzisiaj do czynienia z następującą patologią. Otóż ci, którzy tworzą prawo, są wykonawcami tego samego prawa. Właściwie nie dysponujemy dzisiaj prawem, które akceptują wszyscy i jednocześnie nie dysponujemy prawem, które porządkuje ład osoby, grupy i kultury, czyli nie mamy dzisiaj poczucia bezpieczeństwa na poziomie przestrzegania i funkcjonowania prawa w państwie, które czasami, jak na ironię, ktoś nazywa jeszcze państwem prawa, a społeczeństwo – obywatelskim.

  • Ale przecież nie żyjemy w próżni. Jesteśmy częścią społeczeństwa europejskiego…

– W naszym anomijnym prawodawstwie wystarczy ustanowić prawo na poziomie języka i już mamy uzasadnienie dla zgodności ze standardami Unii Europejskiej. Ważne staje się jedynie to, że mamy środki finansowe na pokrycie tak określonego prawa. Nikt nie analizuje już, czy jest spełniony interes społeczny wszystkich grup i nikt nie analizuje, czy to prawo idzie w kierunku wartości, czyli uniwersalnych rozwiązań dla wszystkich. To prawda, że język jest symbolem społeczeństwa ludzkiego. Ale jeżeli dzisiaj język staje się w prawie jedyną płaszczyzną kontroli i zmiany bez odwoływania się do treści społecznych i aksjologicznych, to jest to prymitywizm prawa. Dzisiaj nawet możemy prawo zastąpić. Proszę zobaczyć – powołano do życia sądy wirtualne. Świat cyberprzestrzeni nie zauważa człowieka. W wirtualnym sądzie nie ma mowy o żadnej interakcji osobowej, nie mamy żadnego świata przeżyć emocjonalno-uczuciowych, nie można dostarczyć człowiekowi przeżywania żadnych wartości.

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here