Ściągalność alimentów

0
3

1 lipca weszła w życie nowelizacja kodeksu karnego. Głównym jej celem jest skuteczniejsze ściąganie wyznaczonych przez sąd należności alimentacyjnych. Od tej pory dane o dłużnikach alimentacyjnych będą trafiać do wszystkich rejestrów dłużników prowadzonych przez biura informacji gospodarczej.

Analizy opracowane przez Centrum Praw Kobiet wskazują, iż ściągalność alimentów w Polsce osiąga wysokość najwyżej 16–17 proc. Jeśli więc w rodzinie wychowującej dzieci dochód na osobę wynosi nie więcej niż 725 zł, należność za niepłacone alimenty najczęściej jest wypłacana przez gminę z funduszu alimentacyjnego.

Zaległość od dłużnika alimentacyjnego można próbować ściągnąć poprzez komornika. Skuteczną formą represji okazuje się jednak też wpisanie uchylającego się od płacenia do rejestru dłużników.

Od początku lipca gminy mają obowiązek umieszczania informacji o dłużnikach alimentacyjnych  we wszystkich czterech działających w Polsce rejestrach nadzorowanych przez Ministerstwo Gospodarki. Są to: BIG InfoMonitor, Krajowy Rejestr Długów BIG, Rejestr Dłużników ERIF BIG oraz Krajowe Biuro Informacji Gospodarczej (KBIG).
Dotychczas gminy przekazały ponad 161 tys. informacji o dłużnikach alimentacyjnych. Wartość alimentacyjnego długu w samym 2015 r. przekroczyła 274 mln zł. Łącznie jest to już 4,3 mld zł – stwierdził Mariusz Hildebrand, wiceprezes zarządu BIG InfoMonitor.
Z bazy BIG InfoMonitor wynika, że najwięcej osób unikających płacenia alimentów zameldowanych jest na Mazowszu – ponad 18 tys. Drugie pod tym względem jest województwo śląskie – powyżej 15 tys. osób, a trzecie łódzkie – z liczbą ponad 14 tys. dłużników alimentacyjnych. Wartość niezapłaconych alimentów w województwie mazowieckim przekracza już 507 mln zł. Stanowi to blisko 12 proc. całkowitej wartości długów alimentacyjnych w Polsce. W województwie łódzkim, drugim w tej niechlubnej statystyce, jest to kwota ponad 391 mln zł. Niewiele lepiej jest w województwie śląskim – 355 mln.

Głównym problemem przy egzekwowaniu alimentów jest ukrywanie dochodów i majątku przez wyrodnych rodziców. Oprócz zmiany prawa należy więc uświadomić społeczeństwu, że dłużnik okrada własne dzieci – głosi stanowisko KRD. Zwrócić na to uwagę powinni głównie pracodawcy, którzy chronią interesy dłużnika, dając im możliwość pracy na czarno.
Dzięki nowym przepisom współpracujące z BIG banki, telekomy czy przedsiębiorcy dowiedzą się, kto z potencjalnych klientów nie płaci np. na dziecko, bez względu na to, do którego rejestru zwrócą się o informacje. Informacja o zaleganiu z regulowaniem świadczeń na rzecz najbliższych może skutkować odmową udzielenia kredytu, pożyczki, problemami podczas dokonywania zakupów na raty, podpisaniem umowy na telewizję kablową czy Internet. Taki publiczny pręgierz wyraźnie wzmacnia motywację do spłaty należności. Już wysłanie wezwania do zapłaty (poprzedzającego wpis) na formularzu BIG InfoMonitor sprawia, że co trzeci dłużnik oddaje pieniądze. Kolejne 25 proc. osób zwraca dług tuż po znalezieniu się w rejestrze. Jeśli jednak nie dojdzie do spłaty, dane dłużnika i informacje o zobowiązaniach mogą pozostać w rejestrze BIG nawet przez 10 lat. Ich usunięcie powoduje tylko całkowita spłata. Dzieje się to na wniosek wierzyciela, który ma 14 dni na złożenie wniosku o wypisanie dłużnika z rejestru.

Z możliwości wpisywania dłużników alimentacyjnych do rejestru BIG InfoMonitor mogą również korzystać osoby prywatne. Do osób nieobjętych świadczeniami z funduszu alimentacyjnego adresowana jest akcja „Odzyskuj alimenty”.

Wpis dłużnika alimentacyjnego zgłoszonego przez osobę fizyczną w tym przypadku kosztuje tylko 1 zł.

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here