Stres bywa zabójczy. M.in. uprawianie ogródka odstresowuje

0
5

Według ostatnich badań nagromadzone codzienne stresy szkodzą ludziom niemal tak samo jak jedno traumatyczne wydarzenie. Długoterminowe kredyty, długi – z medycznego punktu widzenia – są stresujące.

To prawda, że stres w razie niebezpieczeństwa pozwala się zmobilizować i stawić czoło wyzwaniu, ale życie w ciągłym stresie niszczy zdrowie i psychikę. Przyczynia się do powstania nadciśnienia, problemów z trawieniem, tycia, kłopotów z pamięcią, koncentracją.
Stres jest plagą naszych czasów, współczesnego stylu życia. Ciągła presja, pośpiech, mnogość zobowiązań, siedzący tryb życia, brak aktywności fizycznej oraz czasu na relaks – to wszystko przyczynia się do tego, że przybywa osób, które są ofiarami stresu. Dotyczy to osób w każdym wieku, zwłaszcza mieszkańców dużych miast. Do zawodów szczególnie narażonych na stres należą zawody o dużej odpowiedzialności osobistej: pilot, strażak, lekarz. Podatne na stres są także osoby pracujące pod presją zwolnienia lub wykonujące żmudną, monotonną pracę. Źródłem przewlekłego stresu mogą być także ciężkie lub przewlekłe choroby, trudne sytuacje finansowe, np. długoterminowe kredyty, długi, sytuacje zawodowe, np. zagrożenie utratą pracy, nadmiar obowiązków, mobbing.
Przewlekły stres może podstępnie zrujnować organizm, nie dając przy tym długo żadnych widocznych objawów. – Każdy ma swój „limit”, po przekroczeniu którego występują objawy chorobowe. Nigdy nie wiadomo, kiedy skończy się wytrzymałość organizmu. Początkowo odwracalne objawy psychosomatyczne przechodzą w trwałe stany chorobowe. Może się rozpocząć osłabieniem sił psychicznych, pogorszeniem nastroju, następnie przejść w trwały stan depresyjny, a skończyć się poczuciem wypalenia. A czasem po prostu organizm nagle odmawia współpracy – mówi dr n. med. Marzena Gajewska, specjalista chorób wewnętrznych i alergolog z CM Enel-Med.

Krótkotrwały pobudza, ciągły niszczy

– Stres jest reakcją naszego ciała na zagrożenie. Krótkotrwały bywa korzystny dla organizmu. Powoduje wydzielanie hormonów stresu, czyli adrenaliny oraz kortyzolu, które zwiększają możliwości organizmu w sytuacji zagrożenia, np. pozwalają szybko uciec czy dokonać wielkiego wysiłku. Natomiast długotrwały stres powoduje wiele negatywnych zaburzeń, a w konsekwencji także choroby. Większość chorób spowodowana jest obniżeniem odporności, jaką powoduje przewlekły stres, bowiem podwyższony poziom kortyzolu sprawia, że obniża się produkcja białych krwinek i przeciwciał. Wówczas organizm staje się bezbronny wobec czynników chorobotwórczych. Osobom zestresowanym dokuczają między innymi: zaburzenia dyspeptyczne (bóle brzucha oraz objawy gastryczne), arytmia, zburzenia łaknienia i snu, obniżenie potencji, libido, rozdrażnienie, przewlekłe zmęczenie – mówi dr Marzena Gajewska.
Przewlekły stres jest także przyczyną chorób układu krążenia. – Wiąże się to z nadprodukcją wydzielania drugiego z hormonów stresu – adrenaliny. Dochodzi do zawałów, nadciśnienia, tętniaków czy udaru. Stres powoduje też zaburzenia nastroju, w tym depresję. Sprzyja powstawaniu lub zaostrzeniu chorób z autoagresji na skutek patologicznego wpływu na układ immunologiczny – własne przeciwciała atakują nasze komórki, np. w przypadku tarczycy są to choroby Hashimoto i Gravesa-Basedowa; w przypadku trzustki – utrzymujący się pod wpływem kortyzolu podwyższony poziom cukru we krwi prowadzi do oporności na insulinę i sprzyja rozwojowi cukrzycy – dodaje dr Gajewska.
Zestresowane osoby tyją i często czują się głodne, bowiem kortyzol pobudza komórki tłuszczowe, by gromadziły zapasy i zwiększa wydzielanie insuliny, co sprawia, że szybciej stajemy się głodni. Ludzie żyjący w stresie narzekają też na kłopoty z pamięcią, z koncentracją.
Z badań naukowców z Uniwersytetu w Bergen w Norwegii wynika, że osoby, które w testach wykazywały dużą nerwowość, o 25 proc. częściej chorowały na raka związanego z nieprawidłowym działaniem układu immunologicznego, szczególnie na chłoniaki i nowotwory skóry.

Sami musimy się uspokajać

Nasz organizm nie potrafi powrócić do szybkiej równowagi po stresującym wydarzeniu. Nie ma bowiem hormonów, które mają działanie uspokajające. Zatem należy samodzielnie dbać o powrót do harmonii. – Trzeba się nauczyć walczyć ze stresem. Dla jednych odpoczynkiem będzie pójście do kina, na spacer, dla innych bieganie lub taniec, a dla jeszcze innych joga i medytacja albo uprawianie ogródka. Warto robić to, co sprawia nam przyjemność. Starać się wyeliminować z życia sytuacje stresogenne, na które mamy wpływ, i minimalizować skutki stresu, którego nie unikniemy, poprzez sprawianie sobie przyjemności, prawidłową dietę, aktywność fizyczną, odpoczynek, relaks, wysypianie się i przebywanie wśród bliskich życzliwych nam osób. Emocje możemy kontrolować, a wtedy na pewno zmniejszymy swój stres – dodaje dr Marzena Gajewska. Jeśli ktoś nie potrafi samodzielnie wypracować sposobów na unikanie stresu bądź radzenie sobie z nim, powinien skonsultować się ze specjalistą. Zarówno psychoterapia, jak i leczenie farmakologiczne, zwalczające nadmierny lęk i napięcie, przyniosą poprawę, ale nie od razu. Potrzeba czasu, by zmienić swoje myślenie i nastawienie.

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here