Układ

Czas czytania
mniej niż
1 minuta
Przeczytałeś już
Odsłony
1 136

Układ

30 Kwiecień 2016 - 07:30
Kategoria:
0 Komentarze/y)
Układ

Jak wygląda taka komorniczo-windykatorska współpraca, przekonałam się w 2015 roku, gdy prowadziłam dziennikarskie śledztwo w sprawie zajęcia i odebrania ciągnika Radosławowi Zarembie, rolnikowi spod Mławy. Przez łódzkiego asesora komorniczego Michała K. rolnik stracił wartą 75 tys. zł maszynę, choć wcale nie był dłużnikiem. Długi miał mieszkający przez płot szwagier. Ale dla asesora liczyło się to, by zająć, zabrać, sprzedać i zarobić. W tej sprawie udział wzięli: windykator Grzegorz K., komornik Jarosław Kluczkowski prowadzący w Łodzi kancelarię komorniczą, prawnicy z firmy windykacyjnej Sokrates oraz ekipa zajmująca się logistyką przedsięwzięcia. Stopniowo docierałam do kolejnych poszkodowanych, którzy zetknęli się z tą samą kancelarią komorniczą i tym samym windykatorem. Dziś wiem na pewno, że wymyślono świetnie zorganizowany biznes komorniczo-windykatorski. Kwitnie nie tylko w Łodzi i okolicach. Działa w całym kraju. Napisałam „działa”, a być może powinnam napisać „działał”, bo od listopada zmieniły się przepisy ustawy o komornikach sądowych i egzekucji. Ograniczają liczbę spraw przyjmowanych rocznie przez jednego komornika generalnie do 10 tys.