Z ulgą nadrabiamy zusowskie składki

1
17

Aż ponad 33,5 miliarda złotych winni byli na koniec grudnia ubiegłego roku polscy przedsiębiorcy z tytułu składek ubezpieczeniowych – wynika z informacji uzyskanych w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych.

To łączna suma zadłużeń zarówno z tytułu niepłacenia składek za pracowników, jak i zaległych składek przedsiębiorców prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą. Najwięcej, bo aż 29,6 mld zł, to zaległe składki, których pracodawcy nie zapłacili za swoich pracowników. Nieco lepiej sytuacja wygląda w przypadku osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą. Ich dług to 4,02 mld złotych.

Długi wobec ZUS-u i tak są znacznie mniejsze niż w poprzednich latach. W sierpniu ubiegłego roku Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport o zadłużeniu z tytułu składek w 2013 r. Wynosiło ono wówczas 55 mld zł.
Dlaczego to zadłużenie stopniało? Raczej nie wynika to ze skuteczniejszej windykacji prowadzonej przez ZUS. Jak czytamy w raporcie NIK, w latach 2010 –2012 ZUS windykował odpowiednio 4,7, 6,5 i 6,2 proc.

Kto zalega najwięcej?

Największe kłopoty ze składkami na ZUS miały firmy z branży przetwórstwa przemysłowego. Zalegają one łącznie 6,75 mld zł. Stanowi to blisko 23 proc. wszystkich niezapłaconych składek.
Na drugim miejscu jest branża budowlana. Ich dług w ZUS-ie wynosi 4,29 mld zł. Pomijając oczywiście to, czego nie zapłacono, bo zatrudniano pracowników na czarno. Na trzecim miejscu znalazł się handel oraz naprawa samochodów. Tam zaległość wynosi 4,10 mld zł.
W jaki sposób przedsiębiorcy tłumaczą się z nieuiszczenia tych opłat? – Większość przyczyn powstania zadłużenia wskazywanych przez przedsiębiorców można określić jako szeroko rozumiane przyczyny ekonomiczne – informuje Radosław Milczarski z biura prasowego ZUS.
To przede wszystkim brak dochodu z prowadzonej działalności gospodarczej i zatory płatnicze wynikające z tego, że kontrahenci nie zapłacili należnych faktur na czas. Są też tacy, którzy się żalą, iż nie stać ich na ubezpieczenie, bo stawka jest za wysoka. Trudno jest im płacić, bo z powodu przedłużającego się kryzysu gospodarczego obroty ich firm spadły. – Ponadto przedsiębiorcy jako powód powstania zadłużenia często wskazują problemy osobiste, takie jak choroba przedsiębiorcy lub konieczność opieki nad członkiem rodziny – uzupełnia Milczarski.

Dobry wujek ZUS

Gdy przedsiębiorca ma kłopoty z opłacaniem składek, może liczyć na pewnego rodzaju pomoc Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Takimi formami pomocy są odroczenie terminu płatności składek oraz układ ratalny. Dzięki temu płatnik składek, który ma kłopoty finansowe, uzyskuje możliwość spłaty zadłużenia w dłuższym okresie. Jak to wygląda w praktyce? Od następnego dnia po złożeniu wniosku o udzielenie ulgi, ZUS nie będzie naliczał odsetek za zwłokę, a jedynie opłatę prolongacyjną stanowiącą 50 proc. stawki odsetek za zwłokę obowiązującej w dniu podpisania umowy. W dodatku w takiej sytuacji Zakład zawiesza postępowanie egzekucyjne wobec dłużnika.
Jest tylko jedno ale: ulgą tą mogą zostać objęte wszystkie należności z tytułu składek za samego przedsiębiorcę. Jeżeli zadłużenie dotyczy innych osób, za które przedsiębiorca był zobowiązany opłacać składki (np. pracowników), ulgą może być objęta tylko część zadłużenia.
W przypadku złożenia wniosku o rozłożenie zadłużenia na raty warunkiem pozytywnego rozpatrzenia jest szczegółowe uzasadnienie wniosku jak również dostarczenie dokumentów, które niezbędne są do oceny sytuacji finansowej wnioskodawcy. Na podstawie dostarczonych przez dłużnika dokumentów oddział ZUS zaproponuje warunki spłaty adekwatne do jego możliwości finansowych.
Co ważne, wniosek dłużnika posiadającego status przedsiębiorcy musi zastać zbadany przez ZUS także pod kątem przepisów o pomocy publicznej. W wyjątkowych sytuacjach istnieje również możliwość umorzenia należności z tytułu składek. I tu podobnie jak przy rozłożeniu na raty można się starać o umorzenie swoich składek, ale nie tych, które przedsiębiorca powinien zapłacić za swoich pracowników.
Z uwagi na obowiązujące przepisy prawa umorzenie należności z tytułu składek może nastąpić tylko w przypadku stwierdzenia całkowitej nieściągalności (np. dłużnik zmarł lub nie prowadzi działalności i nie ma majątku) lub ze względu na ważny interes osoby zobowiązanej (ubóstwo, choroba w rodzinie). Jednakże ten drugi przypadek dotyczy wyłącznie należności za osoby opłacające składki na własne ubezpieczenia.
Informacje na temat udzielanych przez Zakład ulg i umorzeń należności zostały umieszczone również na stronach internetowych www.e-inspektorat.zus.pl oraz www.zus.pl.

1 COMMENT

  1. Jak słyszę o ściągalności składek ZUS-owskich to od razu mi się przypominają kopalnie nie płacące składek latami. I co – i nic. W przypadku małej płotki nie do pomyślenia ! Zajęto by rachunek bankowy byłaby skarbówka i komornik. Ale cóż skoro Zus tak naprawdę nie ma pełnej wiedzy o stanie zadłużenia płatników składek na ubezpieczenia społeczne (podobno ma mieć do połowy 2015- coś o tym cicho). A ludzi płacących składki wciąż ubywa (demografia i emigracja)

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here