Zadłużeni muszą planować

0
2

Remonty w domu, zakup sprzętu RTV i AGD, leczenie, naprawy auta – na to wszystko Polacy najczęściej pożyczają pieniądze. Co trzeci przynajmniej raz w życiu zaciągnął kredyt lub pożyczkę. Z danych Grupy Kruk wynika, iż w najbliższym czasie wzięcie kredytu planuje 13 proc. rodaków…

By nie dopuścić do nadmiernego zadłużenia, przed zaciąganiem kredytów należy dokładnie przeanalizować swoją sytuację, zapoznać się z ofertą banków i dopasować rodzaj kredytu do planowanego zakupu. Porad w tej sprawie udzielili: Karolina Barańska z Grupy KRUK oraz Przemysław Barbrich ze Związku Banków Polskich (ZBP).

Na co najczęściej pożyczamy?

Z badań Instytutu Millward Brown wynika, że aż 35 proc. Polaków przynajmniej raz zaciągało kredyt lub pożyczkę, by sfinansować przede wszystkim zakup dużego sprzętu AGD, np. pralki, lodówki czy kuchenki, ale także remont domu, zakup mebli oraz sprzętu multimedialnego czy samochodu. Kredyty bierzemy także na leczenie, wizyty u specjalistów oraz nieplanowane wydatki, takie jak: naprawa samochodu, wymuszony okolicznościami zakup sprzętu domowego, jak również wakacje, podstawowe wydatki związane z domem lub mieszkaniem oraz wydatki na dzieci.

Kto najczęściej pożycza?

Chętniej pieniądze pożyczają ci, którzy już mają doświadczenie i wcześniej w ten sposób finansowali swoje zakupy, niż osoby, które nie zaciągały żadnych kredytów. – Wyniki badania pokazują, że chociaż ponad jedna trzecia ankietowanych korzystała z kredytu lub pożyczki, dużo mniejsza grupa myśli o posiłkowaniu się nim w przyszłości. To jednak tylko deklaracje. Oznacza to, że mimo iż nie planujemy brać pożyczek, to jednak czasami zmusza nas do tego sytuacja. Ta obserwacja pokrywa się z wnioskami z naszego wcześniejszego badania, które wykazało, że nie tylko większość Polek i Polaków nie odkłada oszczędności, którymi mogliby się ratować w wypadkach losowych, ale również, że nie lubimy dokonywać zakupów, na które bierzemy kredyt – mówi Karolina Barańska z Grupy KRUK.

Na co nie chcemy pożyczać?

Instytut Millward Brown sprawdził, z jakich wydatków Polacy rezygnują w pierwszej kolejności w przypadku braku pieniędzy i konieczności rewizji swojego budżetu. – W takiej sytuacji najwięcej z nas powstrzymałoby się od wydatków na przyjemności, takie jak wyjście do restauracji, sport czy udział w wydarzeniach kulturalnych – mówi przedstawicielka Grupy KRUK. Następnymi pozycjami w domowym budżecie, z jakich zrezygnowaliby ankietowani, są wakacje i krótkie wyjazdy, planowane wydatki, a także wydatki na dzieci.

Ponad 18 miliardów długów

– Obsługiwane przez Grupę KRUK zadłużenie Polek i Polaków w pierwszym kwartale 2015 roku wyniosło ponad 18 mld zł. Liczba zadłużonych to ponad 1,9 mln osób, których przeciętne zadłużenie wyniosło 6,8 tys. zł. Panowie wykazują większą skłonność do zadłużania się niż panie i stanowią 59 proc. proc. osób zadłużonych – mówi Karolina Barańska.
By nie dopuścić do nadmiernego zadłużenia, przed zaciąganiem kredytów należy dokładnie i realnie przeanalizować swoją sytuację finansową, zapoznać się z ofertą banków i dopasować kredyt do planowanego zakupu. – Można założyć, że dla sfinansowania drobnych zakupów korzystniejszym rozwiązaniem będzie karta kredytowa lub kredyt konsumencki na zakup ratalny. Z kolei pożyczka gotówkowa może być dobrym sposobem na uporanie się z większymi trudnościami finansowymi o charakterze chwilowym. Jednocześnie nie można zapominać, że z reguły jest to najdroższy rodzaj kredytu na rynku – mówi Przemysław Barbrich ze Związku Banków Polskich. Warto wiedzieć, że ocena zdolności kredytowej dokonywana przez bank nie zwalnia nikogo z obowiązku należytego zarządzania własnymi finansami. – Rozsądne oszacowanie własnych możliwości finansowych często pozwala uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek w przyszłości. Dlatego przed podpisaniem umowy kredytowej, należy ją dokładnie przeanalizować i być pewnym jej treści, a w szczególności zapisów określających całkowitą kwotę do spłaty, rzeczywistą roczną stopę oprocentowania, dodatkowe opłaty lub ubezpieczenia oraz ewentualne wymogi dotyczące ustanowienia zabezpieczeń. Bank zawsze udzieli takich informacji. Mamy prawo do dopytywania się o niezrozumiałe kwestie oraz do skorzystania z wiedzy doradcy finansowego. A jeśli nadal nie rozumiemy warunków umowy, nie podpisujmy jej – mówi Przemysław Barbrich.

Uwaga na łatwe pieniądze

Szczególną ostrożnością trzeba się wykazać, gdy niektóre firmy pożyczkowe proponują łatwą i szybką gotówkę. Takie oferty mogą być bowiem niebezpieczne.
– Często odsetki pobierane przez tego typu firmy są wyższe, niż pozwala na to prawo, które stanowi, że oprocentowanie nie może przekroczyć czterokrotności stopy lombardowej NBP – mówi przedstawiciel ZBP. Największe pułapki czyhają w samych zapisach umów proponowanych przez tego typu firmy. Należy ją przeczytać bardzo dokładnie, a każdą wątpliwość w miarę możliwości należy zweryfikować u osoby dysponującej odpowiednią wiedzą i doświadczeniem w korzystaniu z usług danego pożyczkodawcy. – Ponadto w przypadku tradycyjnych instytucji finansowych (takich jak banki) trzeba zweryfikować wysokość i możliwość nałożenia na nas dodatkowych opłat, wynikających np. ze zmiany zawarcia aneksu i możliwości prolongaty spłaty zadłużenia, jak też obciążeń dotyczących ubezpieczenia kredytu – dodaje Przemysław Barbrich.

Ułożyć plan wyjścia z długów

Łatwa gotówka często kusi, zatem nietrudno o kłopoty finansowe. W przypadku rosnącego zadłużenia należy jak najszybciej uczciwie ocenić i opisać swoją sytuację. – Już w przypadku pojawienia się zagrożenia spłacalności kredytu, należy jak najszybciej podjąć rozmowy z przedstawicielem banku, z którym jesteśmy związani umową kredytową. Tylko takie działanie stworzy szansę na ewentualne zmiany warunków spłaty kredytu i utrzymanie dobrej historii kredytowej, tj. naszej wiarygodności w oczach banku – mówi Barbrich. Drugim krokiem jest dokonanie dokładnej analizy wydatków i dochodów (można to zrobić w komputerze lub na papierze) i bieżące spisanie każdego z nich. Następnie warto ustalić, z jakich wydatków można zrezygnować bądź je ograniczyć.
– Powstrzymujmy się także przed wypłatą gotówki z karty kredytowej, aby spłacić saldo innej karty kredytowej. Nie spłacamy w ten sposób żadnego ze swoich zadłużeń, a narażamy się na większe koszty odsetek i nieuchronnie wpadamy w spiralę zadłużenia – przestrzega przedstawiciel Związku Banków Polskich. Rozwiązaniem dla osób, które mają kilka kredytów w rożnych bankach, może być ich konsolidacja. Powinno to obniżyć oprocentowanie i wysokość miesięcznej raty.

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here