Zmiany powinny być wprowadzane ostrożnie i stopniowo

0
7

Wprowadzenie ozusowania i opodatkowania na takim samym poziomie dla różnych rodzajów kontraktów zmniejszy różnice w kosztach, a tym samym może się przyczynić np. do ograniczenia stosowania umów cywilnych w sytuacjach, do których nie zostały przewidziane. Jest to droga, którą można rozważać, ale zmiany powinny być wprowadzane ostrożnie i stopniowo.

Pamiętajmy, że część firm realizuje obecnie kontrakty, które będą obowiązywały jeszcze nawet kilka lat. Zmiany w oskładkowaniu oznaczają natomiast istotną zmianę warunków realizacji tych kontraktów. Wzrosną po prostu koszty i nie da się tego tak łatwo przerzucić na partnera handlowego. Jestem zwolennikiem stopniowego wprowadzania zmian, a nie rzucania nośnych haseł od w stylu „zrównajmy wszystko od jutra”. Może to przynieść konsekwencje trudne do przewidzenia.

Pozytywnym przykładem zmiany jest wprowadzenie oskładkowania umów-zleceń od 2016 r. do wysokości płacy minimalnej. Jest to rozwiązanie o ograniczonych kosztach i z odpowiednim vacatio legis. Ponadto dopuszczono możliwość renegocjacji kontraktów, w przypadku których wprowadzenie zmian wywołało zmianę warunków ich realizacji.

Warto też powiedzieć, że o ile zwolennicy hasła „zrównywania” wyobrażają sobie, że jest to remedium na wszystkie bolączki, o tyle jednak rzeczywistość jest bardziej złożona. Umowy cywilne są potrzebne i pozostaną na rynku, choć prawdopodobnie w mniejszej skali. Poza tym w Polsce każdy przepis ograniczający czy wymuszający jakieś zachowania spotyka się zaraz z jakąś bardzo pomysłową i niestandardową reakcją, która powoduje, że próba uszczelnienia systemu jeszcze bardziej go rozszczelnia. Dlatego zamiast walczyć z rozwiązaniami rynkowymi, należy brać je pod uwagę, proponując zmiany. Nie ma lepszego sposobu skłonienia pracodawców do zatrudniania na umowę o pracę, niż takie uregulowanie kodeksu pracy, żeby im się opłacało go stosować.

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here