To kolejny przykład, że chciejstwo w gospodarce ma krótkie nogi. Gdy w kwietniu Andrzej Duda zaczął o tym mówić, to frank był po 3,81 zł. Gdy zbliżał się do prezydentury to za franka zaczęto płacić ponad 4 złote. Przewalutowanie po kursie z dnia zaciągnięcia kredytu to ruina polskich banków.
Te obietnice sprawiają, że problem „frankowiczów” jest dziś dużo trudniejszy do rozwiązania, bo kolejny raz oddaliła im się wartość kredytu od wartości mieszkania. Nie ma możliwości przewalutowania kredytów frankowych po kursie z dnia ich wzięcia.