Strona główna Finanse Dyskryminacja wyrażona w płacy

Dyskryminacja wyrażona w płacy

0
Dyskryminacja wyrażona w płacy

Jennifer Lawrence szybko stała się symbolem walki o sprawiedliwe wynagradzanie kobiet. Skoro nawet ona za udział w filmie nie dostaje honorarium na poziomie gaży kolegów, to jak na całym świecie wygląda sytuacja kobiet pracujących?
W liście otwartym Lawrence przyznała, że za rolę w filmie „American Hustle” Davida O. Russella zapłacono jej zdecydowanie mniej niż partnerującym jej kolegom. O wiele niższe wynagrodzenie otrzymała również Amy Adams – odtwórczyni głównej roli żeńskiej.
Rooney Mara, gwiazda „Carol” i „Dziewczyny z tatuażem”, w wywiadzie dla „Guardiana” wyznała, że za swoje role w filmach dostawała wynagrodzenie o połowę niższe niż partnerujący jej koledzy. Amanda Seyfried powiedziała „Sunday Times”, że jej honorarium stanowiło zaledwie jedną dziesiątą wynagrodzenia aktorów, a Sienna Miller na łamach „Vogue” stwierdziła, że na Broadwayu aktorki zarabiają połowę tego co aktorzy.
Krytycy Lawrence sugerują, że ktoś, kto zgarnia grube miliony, nie powinien narzekać. Czymże jest bowiem różnica kilku milionów przy tak wysokich zarobkach? Tymczasem z badania opublikowanego przez „Journal of Management Inquiry” wynika, że wynagrodzenie za role żeńskie rośnie do osiągnięcia przez aktorkę wieku 34 lat, po czym gwałtownie spada. Wiek mężczyzn natomiast nie wpływa na ich honorarium. Różnice w wysokości wynagrodzeń dotyczą także obsługi planów filmowych.
Najbogatsi menedżerowie Ameryki
To nieprawda, że rankingi opłacanych prezesów/dyrektorów CEO amerykańskich spółek – kobiet i mężczyzn – nie mają znaczenia dla przeciętnych obywateli. Po pierwsze dobitnie uświadamiają im przepaść, która dzieli prezesów od pozostałej części społeczeństwa. Po drugie, doskonale obrazują brak sprawiedliwości płciowej.
Z opublikowanych w zeszłym roku przez Associated Press zestawień dowiemy się, że dwaj najlepiej opłacani CEO zarabiają razem więcej niż dziesięć najlepiej opłacanych kobiet w Ameryce. Natomiast mężczyzna ostatni z listy zająłby drugie miejsce na liście 10 najlepiej opłacanych kobiet.
W rankingu 10 najlepiej zarabiających amerykańskich CEO znalazła się tylko jedna kobieta – Marissa Mayer z Yahoo!, która zajęła miejsce piąte.
Przy takiej skali różnic w zarobkach prezesów kobiet i mężczyzn mało pocieszające jest, że w 2014 roku średnia wynagrodzeń kobiet prezesów wzrosła o 21 proc., podczas gdy średnia płaca mężczyzn na stanowiskach kierowniczych spadła o 0,8 proc.
Niesprawiedliwość a poziom gospodarczy kraju
Nie znajduję usprawiedliwienia dla różnego wynagradzania kobiet i mężczyzn wykonujących tę samą pracę. Z ostatniego raportu Światowego Forum Ekonomicznego o sytuacji kobiet i mężczyzn na rynku pracy (Gender Gap Report) wynika, że nawet kraje najbardziej rozwinięte płace uzależniają od płci. W corocznym raporcie ocenia się rynek pracy w 145 krajach na podstawie praw i możliwości rozwoju kobiet. Analizuje się m.in. liczbę kobiet-polityków, odsetek kobiet na stanowiskach kierowniczych w grupie pracujących z wyższym wykształceniem technicznym, wysokość ich zarobków, dostęp do edukacji i opieki zdrowotnej oraz możliwości rozwoju ekonomicznego (m.in. wysokość zarobków, dostęp do pracy, dostęp do szkolenia zawodowego oraz awansu, warunki pracy). Okazuje się, że nawet kraje, które otrzymały wysokie noty w większości obszarów objętych badaniem, mają wyraźny problem z tzw. luką płacową.
Według danych z 2015 roku najbardziej sprawiedliwym dla obu płci krajem jest Islandia.
W pierwszej dziesiątce znalazły się także: Norwegia, Finlandia, Szwecja, Irlandia, Rwanda, Filipiny, Szwajcaria, Słowenia oraz Nowa Zelandia. Najniżej od 2007 roku znalazły się Stany Zjednoczone Ameryki – miejsce 28. (wynik 0,74, gdzie 1 oznacza całkowitą równość płci, czyli wynik maksymalny).
Polska z wynikiem 0,715 zajmuje w rankingu dopiero miejsce 51. Tuż przed nami znalazły się nawet Kazachstan, Bułgaria i Tanzania, co wielu Polaków pewnie zaskoczy. Najwyżej w tym rankingu, bo na 42. miejscu, Polska była w roku 2011.
Ranking dysproporcji płci
W Islandii są najmniejsze na świecie dysproporcje związane z płcią – wynoszą 0,881. Islandia pierwsze miejsce w rankingu zdobyła przede wszystkim dzięki dużej liczbie wykształconych kobiet oraz kobiet wśród polityków. Okazuje się jednak, że nawet najbardziej sprawiedliwy płciowo kraj na świecie nie wynagradza uczciwie pracy pań. Jeśli chodzi o ten aspekt, to wynik 0,77 plasuje Islandię dopiero na 16. miejscu tej podkategorii.
Norwegia zajęła drugie miejsce w rankingu, a od kilku lat znajduje się w pierwszej piątce. Ostatni wynik to 0,85. Norwegia najuczciwiej płaci kobietom za pracę: otrzymała 82 na 100 możliwych punktów.
Finlandia z wynikiem 0,85 uplasowała się na trzecim miejscu rankingu (pomimo takiej samej punktacji końcowej jak Norwegia, Finlandia znalazła się na trzecim miejscu z uwagi na mniejszą liczbę punktów w podkategorii możliwości ekonomicznych). Wysoką pozycję zawdzięcza największemu odsetkowi kobiet z wyższym wykształceniem i kobiet wśród polityków. Pod względem sprawiedliwego płacenia kobietom za pracę znalazła się dopiero na ósmym miejscu. Odnotowano tu m.in. niskie zarobki kobiet menedżerów oraz urzędniczek na wyższych szczeblach.
Szwecja – na czwartym miejscu – znalazła się głównie dzięki dużej liczbie kobiet pracujących oraz dużej liczbie kobiet inżynierów. Różnica w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn w Szwecji jednak jest wyjątkowo wysoka (w tej kategorii dopiero 42. pozycja).
Irlandia z ogólną notą 0,807 zajęła miejsce piąte. I tu wysoką pozycję w rankingu zapewniły liczne kobiety-politycy.
Rwanda na szóstym miejscu (z wynikiem 0,794) może niektórych zdziwić. Ale kiedy w 1994 roku wymordowano kulturową mniejszość z plemienia Tutsi, a w sumie zginęło ponad pół miliona obywateli, pozostałe po nich wdowy zjednoczyły siły i wywalczyły prawa kobiet. W żadnym innym kraju na świecie nie zasiada w parlamencie tyle posłanek, ile w Rwandzie!
Pakistan zajął w rankingu 144. pozycję (0,559). We wszystkich kategoriach został bardzo nisko oceniony. Ostatnie miejsce, z wynikiem 0,484 ma natomiast Jemen, w którym nawet nie prowadzi się oficjalnych statystyk dotyczących równości płac.
Po szczegółowej analizie raportu uderza fakt, że nawet kraje o bardzo dobrze przygotowanych systemach urlopów wychowawczych, umożliwiające kobietom studia, o stosunkowo dużej liczbie kobiet-polityków, tzw. kraje rozwinięte, wciąż nie mogą pochwalić się sprawiedliwym wynagradzaniem kobiet i mężczyzn.
Eurodyskryminacja
Z najnowszych dostępnych danych Eurostatu wynika, że średnie wynagrodzenie godzinowe brutto kobiet w Unii Europejskiej jest o 16,1 proc. niższe niż średnie wynagrodzenie mężczyzn. Natomiast w strefie euro wynagrodzenie brutto za godzinę pracy kobiety było o 16,5 proc. niższe niż wynagrodzenie mężczyzny. W poszczególnych państwach członkowskich różnice wahają się od 2,9 (Słowenia) do 28,3 proc. (Estonia). 
Różnice w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn w Polsce
Z Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń firmy Sedlak & Sedlak wynika, że w zeszłym roku w Polacy zarabiali średnio 4,6 tys. zł, a Polki 3,6 tys. zł. Średnia wynagrodzeń kobiet wynosiła niespełna 81 proc. średniej zarobków mężczyzn – luka płacowa wynosi zatem 19 proc. Największa różnica wystąpiła w grupie najlepiej opłacanych kobiet i mężczyzn. Mężczyźni na stanowiskach dyrektorskich otrzymywali 13,8 tys. zł, a panie – 10 tys. zł. W przypadku szeregowych pracowników panie zarobiły średnio o 300 zł mniej niż mężczyźni.
Najmniejsze różnice w zarobkach dotyczą regionów o najniższych średnich dochodach: województwa warmińsko-mazurskiego (średnio 581 zł) oraz podkarpackiego (średnio 600 zł). Największe dysproporcje zarobkowe wystąpiły w województwie pomorskim – 1,28 tys. zł oraz małopolskim – 1,2 tys. zł.
Na większe zarobki we wszystkich branżach mogą liczyć osoby z wyższym wykształceniem, przy czym mężczyźni z wyższym wykształceniem zarabiali w 2015 roku aż o 1,5 tys. zł więcej niż ich wykształcone koleżanki. Wśród osób z wykształceniem średnim różnica wyniosła ok. 17 proc., a kobiety z wykształceniem podstawowym dostawały o 300 zł mniej niż mężczyźni po podstawówce.
Różnice w zarobkach między kobietami i mężczyznami są widoczne na wszystkich szczeblach zarządzania i niezależnie od stażu pracy. Największe dysproporcje wystąpiły na stanowiskach dyrektorskich. Dyrektorki ze stażem pracy od sześciu do ośmiu lat otrzymywały średnio 6,45 tys. zł, co stanowiło 68 proc. średniej płacy dyrektorów z identycznym stażem pracy.
Największe dysproporcje w zarobkach zaobserwowano w Gdańsku i Katowicach (1,4 tys. zł na korzyść mężczyzn). W Warszawie panie zarobiły średnio o 1,348 tys. zł mniej niż panowie. Najmniejsze różnice (525 zł) odnotowano w Lublinie.