Ten sam folder zdobi jednak okładka, na której pierwszoplanową postacią jest pięknie ubrany jeździec na tle jeziora pokonujący przeszkodę. Wizerunek galopującego konia wita też wszystkich gości przekraczających granicę gminy i jest wkomponowany w herb gminy. Jej mieszkańcy martwią się jednak o to, z czego będzie znany Łąck, gdy decyzją ministra rolnictwa i rozwoju wsi zniknie z mapy końskich hodowli tutejsze Stado Ogierów. Funkcjonuje ono od 1923 r. i stanowi niewątpliwy symbol miejscowości i nie tylko.
W ostatnim czasie powtarzana jest rzekoma wypowiedź ministra Marka Sawickiego, że stada ogierów (w tym w Łącku) trzeba zlikwidować, a użytkowanymi przez nie gruntami zaspokoić głód ziemi rolników…
Jednak prywatyzacja?
Tej wypowiedzi ministra w oficjalnych dokumentach jednak nie znalazłem, a o to, czy obawy mieszkańców Łącka są słuszne, zapytałem Sylwestra Grotkowskiego, dyrektora Zespołu Nadzoru Właścicielskiego w Agencji Nieruchomości Rolnych. Oto odpowiedź przedstawiciela organu właścicielskiego (ewent. skróty redakcji):
„W dniu 20 marca 2014 r. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Zarządzeniem nr 5 powołał Zespół ds. spółek hodowli roślin uprawnych oraz hodowli zwierząt gospodarskich o szczególnym znaczeniu dla gospodarki narodowej. Do zadań Zespołu należy m.in. analiza finansowa oraz organizacyjna spółek hodowli roślin uprawnych i zwierząt gospodarskich o szczególnym znaczeniu dla gospodarki narodowej, opracowanie wykazu spółek, w którym zawarte będą rekomendacje do ich restrukturyzacji, prywatyzacji bądź likwidacji. Zespół ma ocenić, czy te spółki w obecnym stanie organizacyjnym są w stanie samodzielnie funkcjonować i czy nie będą konieczne działania zmierzające do ich restrukturyzacji. Z dotychczasowej analizy wynika, że w tych zasobach są spółki potrafiące sobie doskonale radzić, ale są również takie, w stosunku do których zachodzi potrzeba podjęcia natychmiastowych działań restrukturyzacyjnych.
Mając na uwadze zadania postawione Zespołowi, w wyniku których poddano ocenie spółki (…) o szczególnym znaczeniu dla gospodarki narodowej, dokonano wytypowania spółek, spośród 43 spółek znajdujących się w wykazie do rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 27 lipca 3011 r., rekomendując je do prywatyzacji z uwagi na ich sytuację finansową, wyniki hodowlane oraz brak perspektyw do dalszego rozwoju hodowli. Wśród spółek ANR rekomendowanych do prywatyzacji znalazło się Stado Ogierów w Łącku Sp. z o.o. Stado Ogierów w Łącku nie jest w stanie w obecnych warunkach dobrze funkcjonować. Konie w tych czasach nie mają znaczenia w rolnictwie, a ich hodowla to zajęcie raczej hobbystyczne. Użytkowanie koni w tradycyjnym ujęciu się skończyło.
Przyszedł więc czas, aby się zastanowić, jak zadbać o efektywność spółek zajmujących się hodowlą koni, w tym Stada Ogierów w Łącku, które na koniec 2013 r. dysponowało jeszcze 51 sztukami ogierów różnych ras – głównie ciężkich. W ramach tego stada funkcjonuje Centrum Rozrodu Koni, które jest przystosowane do pobierania, zamrażania i przechowywania nasienia ogierów. Problem w tym, że nie ma odpowiednio dużego zapotrzebowania na takie usługi. Wynika to ze zbyt małej ilości klaczy oraz drogiego nasienia.
Nie zostały jeszcze podjęte żadne decyzje dotyczące spółek rekomendowanych do prywatyzacji. Nie można też mówić o likwidacji Stada Ogierów w Łącku. Likwidacja nastąpiłaby, gdyby nic z tym podmiotem nie zrobiono. Na razie Stado osiąga minimalny zysk, jest także w grupie spółek zagrożonych upadłością. Obecne wyniki Stada zarówno hodowlane, jak i ekonomiczne nie są zadowalające, stąd konieczność podejmowania działań restrukturyzacyjnych, które uchronią spółkę od upadłości. Dlatego chcemy uprzedzić upadłość i zaproponować jakieś rozwiązanie, które pozwoliłoby na pełne wykorzystanie istniejącego Centrum Rozrodu Koni, którego rola ma dla spółki decydujące znaczenie. Dlatego celem działań Zarządu Spółki w Łącku powinno być zintensyfikowanie prac w tym obszarze”.
Spółka Stado Ogierów w Łącku dysponuje 777 ha gruntów dzierżawionych od Skarbu Państwa oraz 47 ha własnymi. W całości użytków rolnych 450 ha stanowią grunty orne, a 220 ha użytki rolne. Oprócz ogierów było wcześniej w gospodarstwie ok. 20 klaczy pełnej krwi angielskiej oraz funkcjonowała zarodowa ferma trzody chlewnej.
Gmina turystyczna
Z wypowiedzi dyrektora Grotkowskiego nietrudno odczytać, że może konie w Łącku zostaną, o ile nowy właściciel zechce je hodować, ale spółki o nazwie Stado Ogierów może już za rok czy dwa nie być. Gminie może jednak ubyć jeden z największych podatników. Podejrzewam, że tym największym jest Nadleśnictwo Łąck, ale z podatkami Lasów Państwowych bywa różnie.
Gmina Łąck jest jedną z najbardziej leśnych na Mazowszu. Lasy łąckie zajmują 46% powierzchni gminy i znajdują się na terenie Gostynińsko-Włocławskiego Parku Krajobrazowego. Turystów przyciągają tu także rezerwaty przyrody: „Łąck”, „Korzeń” i „Dąbrowa Łącka”. Do nadleśnictwa należała działająca do 2002 r. wyłuszczarnia nasion. Obecnie to już tylko zabytek, podobnie jak wybudowany w 1873 r. pałac projektu Kornela Gabryjelskiego będący do drugiej wojny światowej letnią rezydencją marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego. Swoistym zabytkiem jest też aleja lipowa, którą tworzą 23 lipy drobnolistne o obwodach ok. 1,3 m, a zainteresowani florą i fauną turyści mogą zwiedzić Izbę Pamięci Leśnej oraz Izbę Pamięci Historycznej. Zainteresowanych kulturą i sztuką zapraszają m.in.: Wiejska Galeria „Koszelówka” (w Koszelówce), w której odbywają się plenery artystów oraz wystawy malarstwa i rzeźby. A w miejscowości Nowa Wieś utworzono Muzeum Sztuki Ludowej.
Między obiektami kulturalnymi można przemieszczać się na rowerach, bo gmina, przy unijnym wsparciu, wybudowała 14 km ścieżek rowerowych. Miłośnicy sportów wodnych mogą spędzić czas na jeziorach, których na terenie gminy jest aż 6. Środowisko będzie jeszcze bardziej czyste, gdy ukończone zostaną inwestycje kanalizacyjne kilku sołectw.
Za ważną zaletę gminy turystycznej uchodzi jej położenie. To zaledwie kilkanaście km od Płocka – miasta, z uwagi na siedziby spółek PKN ORLEN oraz PERN „Przyjaźń”, ludzi dobrze zarabiających. To z myślą o nich zarząd gminy planuje wybudować pole golfowe.
Mieszkańcy mają jednak świadomość, że to nie jeziora, lasy i muzea stanowiły główny element wizerunkowy Łącka. Było i jeszcze jest nim stado ogierów i dlatego tych koni im będzie tak bardzo żal.
Może nowo wybranym władzom, także na szczeblu wojewódzkim, uda się coś zmienić? Pozytywnie dla koni, oczywiście…