Jednak kryzys, który kilka lat temu zachwiał systemami ekonomicznymi wielu państw europejskich, głównie z południa kontynentu, pokazał, że spora część obliczanego w Hiszpanii PKB była oparta o wirtualne, niepoparte twardymi zasadami ekonomii, wskaźniki.
W 2013 r. rząd Hiszpanii ogłosił koniec recesji gospodarczej i początek pokryzysowego rozwoju gospodarczego. PKB ma w bieżącym roku wzrosnąć o 1,4% w stosunku do 2013 r. i ma być oparte na wzroście eksportu oraz rozwoju usług turystycznych – tak już było w roku ubiegłym, kiedy to branża turystyczna osiągnęła wzrost o 5%, a eksport zanotował wzrost o 6,2%. W wyniku kryzysu w Hiszpanii zmniejszyły się koszty pracy, co w połączeniu z wysokim poziomem technicznym tamtego rynku pracy sprawiło, że dzięki temu ten kraj stał się bardziej atrakcyjny dla zagranicznych inwestorów. W ubiegłym roku zagraniczne inwestycje w Hiszpanii wyniosły prawie 16 mld euro i wzrosły o 8,8% w stosunku do poprzednich lat.
Jednak do faktycznego końca kryzysu droga jeszcze dość długa, gdyż są jeszcze różne nierozwiązane problemy. Wśród nich dwa podstawowe. Pierwszy to ciągle jeszcze bardzo wysokie bezrobocie, osiągające średnio 26% i 56% wśród ludzi młodych, a drugi to szybko rosnące zadłużenie państwa – na koniec 2013 r. dług publiczny wyniósł 94% PKB. Kraj boryka się także z wysokim deficytem budżetowym, który w 2013 r. osiągnął poziom 6,62%, czyli został nieznacznie przekroczony w stosunku do wyznaczonego przez UE (6,5%).
Dla polskich firm Hiszpania, mimo że ciągle jeszcze z pokryzysową gospodarką, jest coraz bardziej interesującym partnerem biznesowym. Nasz rozwój gospodarczy sprawił, że dysponujemy bardzo interesującą ofertą oraz kapitałem inwestycyjnym. Staramy się na ten rynek z naszą ofertą
wchodzić.
Tylko w tym roku od stycznia do kwietnia obroty handlowe Polski z Hiszpanią wyniosły 2,39 mld euro i wzrosły w porównaniu z analogicznym okresem z roku ubiegłego o 8,1%. Eksport polskich towarów i usług w tym okresie wzrósł o 23%, natomiast import z Hiszpanii zmniejszył się o 6%. Saldo bilansu handlowego było dodatnie i wyniosło 232 mln euro.
ANDRZEJ KAZAN
Cały artykuł w numerze 11/2014 Eurogospodarki.