Strona główna Archiwum Świat bez dolara?

Świat bez dolara?

0
Świat bez dolara?

Jeśli niemieccy bankierzy zdecydują się na przedsądową ugodę, będzie ich to kosztować 500 mln dol. Jednak, zdaniem ekspertów, będzie to precedens, który Stany Zjednoczone wykorzystają przeciwko największej niemieckiej instytucji finansowej – Deutsche Bankowi, który Amerykanie też przyłapali na transakcjach z Iranem i Syrią. Rzecz w tym, że europejskie banki, dokonując nie złamały prawa swojego kraju czy rozporządzenia Unii Europejskiej, ale okazały się winne naruszenia systemu sankcji nałożonych przez władze innego państwa. Ceną jest rekordowa kara i czasowe zobowiązanie, aby pracować w USA tylko poprzez amerykańskie banki partnerskie.
Najbardziej na USA obrazili się Francuzi. Już dążą do częściowego eliminowania dolara w rozliczeniach finansowych. Najpierw szef Banku Francji, Christian Noyer, opowiedział się za „dedolaryzacją”, a następnie dyrektor generalny koncernu naftowego Total, Christophe de Margerie, oświadczył, że nie widzi powodu, aby rozliczać się za ropę naftową w dolarach. Minister finansów Francji, Michel Sapin, poszedł jeszcze dalej i wezwał do ponownego rozpatrzenia dominującej roli dolara w systemie rozliczeń międzynarodowych i oddania priorytetu euro. Minister uważa, że koniecznie należy dewaluować euro wobec dolara w celu przywrócenia konkurencyjności eksportu – oczywiście, głównie francuskiego.
Analitycy Deutsche Banku przeprowadzili własne badania. Obliczyli poziom kursu euro wobec dolara, który staje się niebezpieczny dla gospodarki tego czy innego kraju. Teraz kurs wynosi 1,35-1,36 dolara za euro. Francja i Włochy potrzebują kursu nie wyższego niż 1,24 dolara za euro. W ogóle strefa euro zaczyna mieć problemy przy przekroczeniu poziomu 1,34 euro za dolara. Jednak nie wpływa to na wszystkie kraje UE.
Obecnie 87% globalnych transakcji dokonuje się w dolarach amerykańskich. To sprawia, że struktury finansowe poszczególnych krajów i całe organizacje (np. Unia Europejska) są zależne od polityki prowadzonej przez System Rezerwy Federalnej USA.
Zdaniem francuskiego eksperta, Jacquesa Sapira, istnieje potrzeba co najmniej dywersyfikacji, a może nawet zmiany systemu. Jednak nie tylko Francja, ale i inni potentaci gospodarczy zaczynają powoli rezygnować z dolara. Rządy Chin i Rosji już podpisały odpowiednie porozumienie o wykorzystywaniu swych walut zamiast dolara w niektórych transakcjach, szczególnie gazowych i naftowych. Jeszcze wcześniej Chiny zawarły porozumienie z rosyjskim bankiem WTB w sprawie bezpośrednich rozliczeń w juanach.
Wszystko sprawia, że dolar staje się wrażliwy i to nie może podobać się Stanom Zjednoczonym. Jeśli teraz także strefa euro zacznie przesuwać się w kierunku dywersyfikacji walut w handlu międzynarodowym, amerykańska gospodarka straci poważne wsparcie.
JAN WYGANOWSKI
Cały artykuł w numerze 9/2014 Eurogospodarki.