Miasto promują dwie wody: Nałęczowianka i Cisowianka. Ale tu odbywają się ważne imprezy muzyczne, plenery malarskie i wystawy.
Natomiast okoliczna infrastruktura najwięcej skorzystała, gdy trwały przygotowania do… Euro 2012.
O Nałęczowie jako mieście zdrowia, urody i sportu zaczęto mówić od czasu, gdy przygotowywano centrum pobytowe dla reprezentacji biorącej udział w Euro 2012. W tym programie uczestniczyły trzy miasta: Nałęczów, Kazimierz Dolny i Puławy – nazywane „trójkątem południa”. Władze tych trzech miast postanowiły się zmobilizować i wspólnie przygotować atrakcyjne centrum pobytowe.
Weryfikatorzy UEFA byli zaskoczeni, że tak ochoczo przystąpiono do przygotowań, a jeszcze bardziej, gdy śledzili postęp prac na poszczególnych etapach. Kolejne z nich „trójkąt południa” przechodził jak burza. Za bazę odnowy biologicznej, bazę kulturalną i centrum treningowe miasta otrzymywały najwyższe noty. Oferta – jako jedna z 16 – znalazła się w katalogu UEFA. Żadna z ekip jej jednak nie wybrała, bo… zabrakło dobrego lotniska.
Port Lotniczy w Lublinie (Świdniku) nie był jeszcze czynny, a lotnisko wojskowe w Dęblinie nie spełniało w pełni wymogów stawianych lotniskom cywilnym. Pomysłodawcy oferty są jednak dumni ze swoich działań. Dzięki nim zostały zrealizowane inwestycje za setki milionów złotych. Zwłaszcza drogi dojazdowe do Nałęczowa są zupełnie innej jakości niż były wcześniej. Głównie chodzi o drogę wojewódzką 826 łączącą Nałęczów z trasą S7. W Puławach powstał nowoczesny stadion, a w Nałęczowie – czterogwiazdkowy hotel. Zyskał cały region „trójkąta”.
Mieszkańcy gminy (łącznie 9200) i miasta (ok. 4000) będą jednak obecne władze rozliczać z inwestycji strukturalnych, zwłaszcza wykonanych przy użyciu środków pochodzących z zewnątrz (jest tu nowoczesne targowisko wybudowane dzięki unijnemu wsparciu). Widać przedwyborczy pośpiech, bo w tzw. centrum prace rewitalizacyjne prowadzone są dynamicznie.
HENRYK PIEKUT
Cały artykuł w numerze 9/2014 Eurogospodarki.