Polacy skutecznie potrafią wymigać się od płacenia alimentów. Jak przyznaje Konrad Stolarski, radca prawny współpracujący z krakowską kancelarią „Borucki Długosz Gwóźdź”: – Często wykazują się przy tym niebywałą kreatywnością. Pośród najczęstszych stosowanych przez dłużników alimentacyjnych sposobów uchylania się od obowiązku alimentacyjnego wyróżnić można przede wszystkim te mające na celu wykazanie, że zobowiązany alimentacyjnie osiąga dochody niższe niż w rzeczywistości. Standardowym sposobem tego typu jest zamierzone ukrywanie dochodów poprzez zawieranie tzw. umów na czarno bądź też celowe osiąganie dochodów nieodpowiadających rzeczywistym możliwościom zarobkowym zobowiązanego. Dłużnicy alimentacyjni wyzbywają się również majątku, z którego ewentualnie mogłaby być prowadzona egzekucja świadczeń alimentacyjnych (rzeczy ruchome, prawa majątkowe, nieruchomości), najczęściej poprzez przeniesienie własności lub innych praw na drugą osobę. Może także dochodzić do sytuacji, w których zobowiązany alimentacyjnie „przechowuje” oszczędności na koncie innej osoby (krewnego, partnera).
Jak się okazuje, nie jest to wyłącznie polska specjalność. Zjawisko powszechnej emigracji spowodowało, że coraz częściej jesteśmy świadkami roszczeń alimentacyjnych w stosunku do obywateli innych państw. Fora internetowe pełne są dziś wpisów Polek szukających pomocy w celu wyegzekwowania należnych im pieniędzy, głównie od Niemców i Brytyjczyków, którzy z premedytacją, nieraz przez długie lata, migają się od regulowania zasądzonych zobowiązań.
Niestety należy dodać, że system ściągania alimentów w Polsce nie sprawdza się od lat. Najczęściej wygląda to tak, że mimo wyroku o ich przyznaniu zobowiązany rodzic nie reguluje należności. W takiej sytuacji do akcji wkracza komornik, ale jeśli nie ma majątku, z którego mógłby dokonać egzekucji, wydaje oświadczenie, że ta jest bezskuteczna. Poszkodowany rodzic zgłasza się z nim do państwowego funduszu alimentacyjnego. Jeśli spełnia warunki – dochód rodziny w przeliczeniu na osobę nie przekracza kwoty 725 zł – może liczyć na przyznanie świadczenia w wysokości bieżąco ustalonych alimentów, jednak nie wyższej niż 500 zł miesięcznie. W efekcie rodzi to swoistą patologię, bo komornicy i gminy, a nawet rodzice, nie są zainteresowani skutecznym ściąganiem alimentów. Trudno się dziwić. Przecież te, w terminie i bez większych trudności, reguluje państwo…
SŁAWOMIR WOJTAŚ
Cały artykuł w numerze 7/2014 Eurogospodarki.