Wszystkie kraje w Ameryce Południowej, Azji i Ameryce Środkowej (z możliwym wyjątkiem Haiti), a także większość z wybrzeży Afryki, zostaną umieszczone na liście krajów o średnich dochodach. Jednak przyznał, że rozwój w niektórych krajach mogą powstrzymać wojny oraz polityczne uwarunkowania.
Bank Światowy jest też przekonany, że na świecie widać zmniejszenie „ekstremalnego ubóstwa”, czyli liczby ludzi, którzy muszą wyżyć za kwotę mniejszą niż 1,25 dolara dziennie. W 2010 r. ich liczba wynosiła 1,2 mld, natomiast 30 lat temu było ich prawie 2 mld.
Jednak na razie rośnie rozwarstwienie społeczne i bezrobocie. Według styczniowego raportu Międzynarodowej Organizacji Pracy (MOP) światowe bezrobocie wzrosło w zeszłym roku o kolejne 5 mln w stosunku do 2012 r., czyli do 202 mln ludzi, uderzając zwłaszcza w młodych. Jest ich na całym świecie 74,5 mln w wieku od 15 do 24 lat, co stanowi wzrost o prawie milion w porównaniu z 2012 r. Stopa bezrobocia wśród młodzieży osiągnęła 13,1% na poziomie globalnym, przy jednoczesnym zwiększeniu NEET (tj. ludzi, którzy nie pracują, nie studiują i nie są zaangażowani w działalność szkoleniową), którzy w niektórych krajach stanowią prawie 1/4 populacji w wieku od 15 do 29 lat.
Bank Światowy (BŚ) utrzymał prognozęwzrostu gospodarczego na świecie w 2014 r. na poziomie 3,2%, w 2015 r. wzrost ma być o 3,4%, a w 2016 r. – o 3,5%, jak wynika z raportu „Global Economic Prospects” (Globalne Perspektywy Gospodarcze). Według Banku Światowego wzrost gospodarczy w 2013 r. wyniósł 2,4%. W strefie euro, po spadku gospodarczym, w 2014 r. gospodarka wzrośnie o 1,1%, podczas gdy w latach 2015 i 2016 – odpowiednio o 1,4% i 1,5%.
Na razie perspektywy światowej gospodarki są postrzegane przez inwestorów najoptymistyczniej od prawie 5 lat – pokazuje styczniowy sondaż Bloomberga. Udział optymistów znacznie wzrósł w porównaniu z 33% w listopadzie 2013 r., a był to wówczas najwyższy wskaźnik, począwszy od ankiety w lipcu 2009 r. Aż 66% respondentów wyraziło bardziej pozytywne nastawienie niż rok temu, a prawie 2/3 stwierdziło, że optymizm opiera na korzystnym czynniku umacniania się gospodarek krajów rozwiniętych.
Na szczycie w Davos brytyjski premier David Cameron zauważył, że UE też ma szansę na szybszy rozwój, jeżeli wyeliminuje przeszkody biurokratyczne oraz zredukuje podatki dla biznesu. Cameron zwrócił uwagę na lepsze wydobywanie łupków oraz obniżenie cen energii elektrycznej dla przedsiębiorstw, co by obniżyło koszty produkcji. To z kolei zahamowałoby przenoszenie produkcji z UE do Azji, powodując narastanie bezrobocia. W Davos było wiele sporów między ekonomistami co do przyszłości gospodarki świata oraz koniecznych do zastosowania narzędzi ekonomicznych.
JAN WYGANOWSKI
Cały artykuł w numerze 3/2014 Eurogospodarki.