Chodzimy w obcych, pochodzących głównie z Dalekiego Wschodu, ubraniach. Jeździmy nie polskimi samochodami, pierzemy w zagranicznych pralkach obcymi proszkami. Nasz przemysł zdominowały zagraniczne koncerny, wykupując nasze polskie marki. I tu jesteśmy w błędzie. Zapominamy, że są takie marki jak Zelmer czy Jutrzenka, które na rynku polskim funkcjonują od dziesiątków lat i zdobywają inne europejskie i światowe.
Także nie zawsze wiemy, że tacy producenci jak Deni Clair, Wittchen, Inglot, LPP, Reserved – to nie zagraniczni, ale polscy wytwórcy, którzy są cenieni w różnych krajach, stanowiąc wielką konkurencję dla światowych potentatów.
To tylko niektóre ze znanych i znakomicie sobie radzących ze światową konkurencją polskich firm. Zatem chwalmy polskie, a nie – cudze!
KRZYSZTOF KAZAN
Cały artykuł w numerze 9/2013 Eurogospodarki.