Trują nas!

0

Groźne dla życia zanieczyszczenie wykryto m.in. w Krakowie, Katowicach, Zabrzu, Nowym Sączu i Rybniku, w którym poza rekordowym stężeniem pyłów (w listopadzie 2012 r. normy w tym zakresie przekroczone były o blisko 700%) zanotowano pierwszy w historii polskiego sądownictwa przypadek pozwania Skarbu Państwa przez obywatela z powodu… brudnego powietrza.
Jak wynika z pomiarów przeprowadzanych m.in. przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska, najgorszym powietrzem w Polsce oddychają mieszkańcy Śląska i Małopolski, w której dla przykładu aż 1,6 mln osób (ok. 50% populacji) narażonych jest na związane z tym niebezpieczne konsekwencje. Niewidzialne zagrożenie wprost wisi nad głowami. Co ciekawe, problem ten dotyka nie tylko ośrodki uznawane za przemysłowe oraz duże metropolie, ale również miejscowości turystyczne, takie jak Zakopane, Krynica-Zdrój, Muszyna czy Piwniczna, do których – o ironio! – tłumnie zjeżdżają goście z całego kraju w poszukiwaniu czystego powietrza i zdrowego wypoczynku. Już tradycyjnie najgorzej sytuacja wygląda jesienią i zimą, gdy tysiące gospodarstw domowych dogrzewa zamieszkiwane lokale, paląc w piecach czym popadnie.
To nie – jak można by się było spodziewać – przemysł, ale właśnie spalanie śmieci i węgla w przestarzałych piecach, kiepska gospodarka odpadami i zła organizacja ruchu w miastach są głównymi powodami zatrważającego zanieczyszczenia powietrza na ich obszarze. Swoje znaczenie odgrywają również specyficzne dla danego miejsca warunki klimatyczne i ukształtowanie terenu, na które niestety nie mają wpływu zarówno mieszkańcy, jak i lokalne samorządy.
Globalny kryzys nie ułatwi sprawy. Zadłużonym po uszy samorządom stale brakuje środków na: mogące poprawić sytuację akcje edukacyjne z zakresu ochrony środowiska, wdrażanie inwestycji pozwalających rozładować kumulujący spaliny ruch komunikacyjny oraz wprowadzanie ekologicznych form pozyskiwania energii. Szansą na poprawę sytuacji jest kwota 400 mln zł z programu KAWKA z NFOŚIGW
DANUTA KUŚ
Cały artykuł w numerze 4/2013 Eurogospodarki.