Obroty handlowe z UE wyniosły ponad 11 mld dol. Największe obroty Białoruś miała z Holandią (7% ogółu), Niemcami (5,1%), Łotwą (3,6%), Polską (2,6%). Rosja jest jednak nadal głównym partnerem gospodarczym. Przypada na nią aż 43,2% ogólnych obrotów handlowych. Białorusini wyeksportowali tam towary i usługi za 6,33 mld dol., czyli o 43% więcej w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego, a zaimportowali za 11,345 mld dol., czyli 40,2% więcej. Poważnymi partnerami handlowymi są też Ukraina (6,3% ogółu obrotów), Chiny (3,1%), Brazylia (2,4%) czy Wenezuela (2%). Mińsk nadal ma problemy w zrównoważeniu importu i eksportu. W pierwszej połowie tego roku ujemne saldo w handlu zagranicznym Białorusi wyniosło niemal 4,5 mld dol. Władze, chcąc poprawić sytuację gospodarczą, starają się o zwiększenie eksportu, przyciągnięcie inwestycji spoza kraju i zdobycie kolejnych zagranicznych kredytów, choć z tymi nie jest łatwo.
Polska nie wykorzystuje w pełni sąsiedztwa, ale obroty handlowe jednak stale rosną. Polski eksport na Białoruś wzrósł w ubiegłym roku o ok. 37%, a import o 11%. Obroty handlowe sięgnęły prawie 2 mld dol., w tym polski eksport wyniósł nieco ponad miliard dolarów. W eksporcie dominują urządzenia mechaniczne i elektryczne (w 2009 r. było to 27%), wyroby nieszlachetne i z metali nieszlachetnych (12%), produkty przemysłu chemicznego (12%) i tworzywa sztuczne (10%), zwierzęta żywe, produkty pochodzenia zwierzęcego i roślinnego.
W imporcie – produkty mineralne (64%), wyroby przemysłu chemicznego i pokrewnych (14%), wyroby nieszlachetne i z metali nieszlachetnych (6%). Wśród nich na pierwszym miejscu jest ropa naftowa, sól potasowa, gaz i cement. Na Białorusi działa 850 firm z udziałem polskiego kapitału (206 ze stuprocentowym udziałem).
W marcu br. na Białorusi weszła w życie reforma cenowa, zmierzająca do urynkowienia cen. Ceny poszły w górę, a ludność, w obawie przed jeszcze większymi podwyżkami, zaczęła masowo wszystko wykupywać. Towarów gospodarstwa domowego sprzedano kilkanaście razy więcej niż przed rokiem, w tym chłodziarek, lodówek dwa razy tyle, pralek o 95,5% więcej, a telewizorów o 20% więcej. Od stycznia do sierpnia ceny wzrosły o 50,3% i… Białoruś została rekordzistą wśród państw WNP pod względem wzrostu cen.
Dług zewnętrzny Białorusi po raz pierwszy w historii przekroczył granicę wyznaczoną w założeniach Koncepcji Bezpieczeństwa Narodowego i ciągle wzrasta. Za bezpieczną granicę zadłużenia uznano 55% PKB. W kwietniu br. ten próg został przekroczony, a na koniec roku zadłużenie może sięgnąć nawet 73% PKB. Sytuacja ta zaczyna realnie zagrażać stabilności finansowej białoruskiego państwa. Znaczna część długu przypada na pożyczki krótkoterminowe, przeważnie rosyjskie. Tylko w latach 2013-2014 państwo białoruskie będzie musiało zwrócić ponad 3 mld dol. Obecnie rezerwy dewizowe Białorusi wynoszą ok. 4 mld dol. Dług zagraniczny Białorusi zwiększył się w pierwszych sześciu miesiącach tego roku o 16,5%. Całość tego zadłużenia wzrosła tym samym w 10-milionowym kraju do 34 mld dol. Statystycznie każdy Białorusin jest zadłużony ma niemal 4 tys. dol.
Białoruski socjolog Aleh Manajeu przedstawił wyniki badań opinii publicznej przeprowadzonych przez Niezależny Instytut Badań Społeczno-Ekonomicznych i Politycznych. Wynika z nich, że Białorusini boleśnie odczuwają problemy gospodarcze we własnym kraju. Ponad 50% respondentów odpowiedziało, że ich dochody „ledwie starczają na wyżywienie”, 75% nie starcza pieniędzy na zakup odzieży i obuwia, a 97% nie stać np. na lodówki czy pralki. Mimo pogarszających się warunków życia i spadku zaufania do władz jedynie 8% wyraziło chęć uczestniczenia w akcjach antyrządowych.
JAN WYGANOWSKI
Cały artykuł w numerze 11/2011 Eurogospodarki.