Największa obniżka zarówno w 2009 r., jak i w 2010 r. miała miejsce w Irlandii. Należy zaznaczyć, że Zielona Wyspa, która w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat wykonała ogromny skok cywilizacyjny, należała do krajów, które najbardziej ucierpiały w trakcie kryzysu finansowego rozpoczętego w połowie 2008 r. Negatywna sytuacja gospodarcza bardzo szybko przełożyła się na rynek nieruchomości – ceny mieszkań i domów gwałtownie spadły.
Podobna sytuacja miała miejsce na Cyprze, choć w tym przypadku obniżki cen były już trochę mniejsze. Warto dodać, że zanotowane spadki w tych krajach i tak mogą wydawać się niewielkie, jeśli się weźmie pod uwagę dynamiczne wzrosty cen w ciągu kilku ostatnich lat. Przykładowo między rokiem 2000 a 2008 przeciętne stawki lokali mieszkalnych wzrosły na Cyprze prawie trzykrotnie. Szczególnie dużym wahaniom w ciągu trzech lat podlegały ceny mieszkań w miejscowościach typowo turystycznych. Najpierw w ostatniej fazie boomu na rynku nieruchomości szybko rosły, a później w trakcie kryzysu gwałtownie się obniżały.
Drugi rok z rzędu zanotowano również obniżki średnich stawek w takich państwach jak Grecja, Hiszpania, Węgry, Włochy, Islandia i Holandia. W większości tych krajów niewątpliwie pozytywnym objawem jest jednak znaczne zmniejszenie poziomu spadków po większej przecenie, jaka miała miejsce w 2009 r.
Zdecydowanie lepiej wygląda sytuacja w północnej części europejskiego kontynentu. Po spadkach w 2009 r., w zeszłym roku w Niemczech ceny mieszkań wzrosły o ok. 4%. Rynek nieruchomości u zachodnich sąsiadów od dłuższego czasu pozostaje obojętny na międzynarodowe tendencje. Podczas gdy w większości krajów OECD realne ceny nieruchomości mieszkaniowych rosły w latach 1975-2004, w Niemczech odnotowano ich nieznaczny spadek. Dzięki temu w tym kraju zdecydowanie nie można było mówić o bańce na rynku mieszkaniowym, która miała miejsce choćby w większości dużych miast w Polsce. W ciągu ubiegłego roku prym, jeżeli chodzi o wzrost cen nieruchomości, wiodły jednak Norwegia i Słowacja. W wypadku południowego sąsiada Polski wysoki, bo przekraczający jedną dziesiątą, wzrost cen lokali mieszkalnych był niewątpliwie spowodowany odreagowaniem wcześniejszych obniżek, których poziom zbliżał się do tych w Irlandii.
Jeżeli chodzi o poszczególne rejony europejskiego kontynentu, to warto zwrócić uwagę na Skandynawię, gdzie sytuacja na rynku nieruchomości mieszkaniowych w ciągu dwóch ostatnich lat pozostawała nader pozytywna. W tym przypadku jedynym wyjątkiem potwierdzającym regułę może być Dania, gdzie w 2009 r. zanotowano obniżki, ale już na przestrzeni kolejnych 12 miesięcy ceny zwyżkowały.
Na koniec warto także wspomnieć o sytuacji w krajach bałtyckich, których mieszkańcy w ciągu dwóch minionych lat mieli do czynienia ze swego rodzaju huśtawką na rynku nieruchomości. W 2009 r. ceny mieszkań obniżały się najwyraźniej w całej Europie. Na Litwie spadły o więcej niż jedną czwartą, podczas gdy w Estonii przecena wyniosła ponad jedną trzecią, a na Łotwie połowę. Z kolei w ubiegłym roku Litwa zanotowała niewielkie, kilkuprocentowe spadki. Tymczasem w pozostałych dwóch krajach stawki za mieszkania już wyraźnie rosły – o 15% i 25% – odpowiednio w Estonii i na Litwie.
SZYMON JUNGIEWICZ Dział Badań i Analiz Emmerson SA
źródło: Eurogospodarka nr 9/2011