Strona główna Archiwum Samorządowcy na FACEBOOKu!

Samorządowcy na FACEBOOKu!

0

Świat zwariował na punkcie Facebooka! Ponad 500 mln aktywnych użytkowników, miliard zdjęć i 10 mln filmów wgrywanych każdego miesiąca to najlepsze świadectwo spektakularnego sukcesu, jaki odniosła popularna „twarzo-książka”. Na łamach Facebooka szybko zadomowili się również polscy samorządowcy. Organizują konkursy, informują o ważnych wydarzeniach, udostępniają pełne skąpo ubranych tancerek raperskie teledyski i ostrzegają przed nadciągającą burzą…
To, co nie wypada w gminnej gazetce lub na stronie internetowej powiatu, znakomicie sprawdza się na portalach społecznościowych.
Komunikacja przy użyciu FB to niewątpliwie przyszłość w kontaktach między urzędem a mieszkańcami, o czym świadczy stale rosnąca liczba polskich użytkowników „twarzo-książki”. Jak pokazują badania serwisu SocialBakers, jest o kogo konkurować, bo polskie miasta aż roją się od facebookowiczów. W samej stolicy mieszka ponad 1,5 mln aktywnych użytkowników, a w Katowicach blisko 90 tys., co daje tym ośrodkom kolejno 37. i 107. Miejsce wśród wszystkich miast na całym świecie!
Jak wiele cudownych wynalazków również Facebook ma swoją mroczną stronę. Nieprzespane noce, brak apetytu, utrata radości z seksu czy napady agresji wywołanej przerwą w dostępie do internetu – to tylko niektóre z symptomów uzależnienia od serwisu!
FB uzależnia cicho i niepostrzeżenie, sprawiając, że realne życie miesza się z wirtualną rzeczywistością! Problem ten dotyka ludzi bez względu na wiek, religię czy pochodzenie, spychając na drugi plan codzienne obowiązki i przyjemności na rzecz setek dodanych filmów, zdjęć i komentarzy oraz kliknięć w ikonkę „lubię to”, którą nieuleczalnie chorzy na Facebooka widzą nawet po zamknięciu oczu. Skutki uzależnienia mogą być katastrofalne.
Jeśli jesteś pracownikiem samorządu, tym bardziej miej się na baczności, bo zapomnieć wyrzucić śmieci czy nakarmić psa to tylko zwykłe barbarzyństwo, ale spóźnić się na posiedzenie rady gminy albo zapomnieć o spotkaniu z mieszkańcami z powodu nocnej posiadówki na Facebooku – to już prawdziwy wstyd! Tym większy, jeśli ktoś obsmaruje cię za to na jakimś popularnym profilu…
WOJCIECH KUDER
Cały artykuł w numerze 8/2011 Eurogospodarki.