Strona główna Archiwum Ostre cięcie

Ostre cięcie

0

Zasadniczą i największą zmianą jest nowy algorytm rozliczania pieniędzy z NFZ. Algorytm zakłada, że pieniądze będą przyznawane według liczby ubezpieczonych, a nie wysokości składek. Projekt planu finansowego pokazał wyraźnie, że na takim rozwiązaniu wiele województw straci.
Jednym z najbardziej stratnych województw jest województwo mazowieckie, w którym cięcia wyniosły 406,5 mln zł, w tym 373 mln zł straci lecznictwo szpitalne. Śląsk również stracił sporo – 200 mln zł. Równie ciężka sytuacja przedstawia się w województwie pomorskim – z funduszem niższym o 116 mln zł, dolnośląskim, którego finanse zostały pomniejszone o 66 mln zł, łódzkim uszczuplonym o 44 mln zł oraz zachodniopomorskim,
gdzie straty wyniosą prawie 25 mln zł.
Z drugiej strony, niektóre województwa zyskały zaskakująco dużo dzięki nowemu algorytmowi. Największym wygranym 2011 r. jest województwo podkarpackie, które dostanie o prawie 200 mln zł więcej w porównaniu do zeszłego roku. Województwa świętokrzyskie i lubelskie również dostaną więcej – średnio o ponad 80 mln zł.
Powyższe dane wskazują na niesprawiedliwość nowego przydziału finansowego. Braki zostały podliczone na prawie 860 mln zł, z czego 830 mln zł – zgodnie z zapowiedzią prezesa NFZ – ma być pokryte z rezerw Funduszu. Teoretycznie, siedem poszkodowanych województw powinno dostać wyrównania do budżetu. Jednak istnieją uzasadnione obawy, bo wielokrotnie na obietnicach się kończyło. W tej konkretnej sytuacji należy mieć nadzieję na bardzo poważne potraktowanie problemu stratnych województw.
Toteż rok 2011 może być trudny dla służby zdrowia, a co za tym idzie, najbardziej uciążliwy dla samych pacjentów. Liczyć można tylko na rezerwy, które mają wyrównać budżety poszczególnych województw.
Stan polskiej służby zdrowia, jak co roku, stanowi obawę wielu rodaków. Choć jesteśmy przyzwyczajeni do długich kolejek i trudności napotykanych w placówkach zdrowotnych, to coraz ciężej znosimy brak realnej i widocznej poprawy w kwestiach zdrowia. Ze świeczką szukać pacjenta, który jest zadowolony z usług, jakie zapewnia rodzima opieka zdrowotna.
O pilnej potrzebie zmian mówi się bez przerwy i choć minister zdrowia Ewa Kopacz próbuje wprowadzić wiele odważnych projektów usprawniających system zdrowotny, do realnej poprawy zapewne jeszcze bardzo daleko. Pozostaje życzyć sobie w Nowym Roku przede wszystkim zdrowia, a jeśli tego na nieszczęście zabraknie, to przynajmniej dużej dozy cierpliwości.
GABRIELA POL
Cały artykuł w numerze 1/2011 Eurogospodarki