Strona główna Kultura Kultura jak fabryka – musi zarabiać

Kultura jak fabryka – musi zarabiać

0
Kultura jak fabryka – musi zarabiać

Panie dyrektorze, bez Biblioteki Narodowej trudno sobie wyobrazić polską kulturę.
Z pewnością jesteśmy jedną z najważniejszych narodowych instytucji, centralną biblioteką państwa. W 2014 r. z naszych czytelni skorzystało ponad 115 tys. osób, czyli o 27% więcej niż w 2013 r. Ale jesteśmy nie tylko największą biblioteką publiczną i naukową o profilu humanistycznym, lecz także największym archiwum piśmiennictwa polskiego, drukowanego, cyfrowego i rękopiśmiennego. Nasze zbiory to w sumie prawie 10 mln egzemplarzy nie tylko książek i zabytków piśmiennictwa narodowego, lecz także jest to cała współczesna krajowa produkcja czasopism, map, nut, płyt z muzyką i filmami. To też publikacje polskie lub dotyczące Polski, które ukazywały się i ukazują za granicą. W naszych zasobach znajdują się również rękopisy i druki innych narodów powstające na terytorium państwa polskiego. W tym dzieła obce, które gromadzone były niegdyś w historycznych polskich księgozbiorach.
W najbliższym czasie wspólnie z Fundacją Qatar Museums Authority emira Kataru, Hamada ibn Chalifa Al Thani, wydamy trzy tomy zapisków i rysunków Wacława Seweryna Rzewuskiego (1784-1831) z jego podróży i przygód na Bliskim Wschodzie. Niepublikowany dotąd w całości rękopis zostanie wydany po francusku (w tym języku spisał go Rzewuski), polsku, angielsku oraz arabsku. To niezwykle ważne dla arabskiej oraz polskiej kultury i nauki wydarzenie w całości finansuje strona katarska.
A skąd biblioteka uzyskuje środki na swoją podstawową działalność?
Korzystamy z kilku źródeł finansowania. Przede wszystkim podstawowa to dotacja z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Ale ona pokrywa prawie połowę naszych potrzeb. Pozostałe środki pozyskujemy od sponsorów, z realizacji programów unijnych i różnych narodowych oraz z działalności własnej. Wynajmujemy pomieszczenia, świadczymy różne usługi. Wykonujemy na przykład na zamówienie klientów reprodukcje filmowe i fotograficzne zbiorów, konserwację i odkwaszanie zbiorów. Ponadto w głównym gmachu Biblioteki Narodowej znajduje się duży ośrodek konferencyjno-wystawowy z zapleczem gastronomiczno-socjalnym. Wynajmujemy też pokoje gościnne. To tylko niektóre nasze propozycje dla klientów. Praktycznie każdą usługę związaną z ochroną czy promocją zbiorów bibliofilskich jesteśmy w stanie wykonać.
Jak pan wspomniał, poza dotacją z Ministerstwa Kultury biblioteka ma kilka źródeł dofinansowania. Które z nich jest największe?
Obecnie bardzo dużo środków pozyskujemy z realizacji różnych programów unijnych. Powołaliśmy specjalny zespół, który stara się analizować każdy z nich i jeżeli tylko spełniamy warunki, to startujemy o dotacje i wiele konkursów wygrywamy. W ten sposób m.in. ponad 36 mln zł pozyskaliśmy z programu „Innowacyjna Gospodarka”. Niewiele mniejszą kwotę uzyskaliśmy z NFOŚ na remonty i modernizację budynków BN. Dzięki nim wymieniliśmy elewację, zmodernizowaliśmy oświetlenie, system ogrzewania czy klimatyzację. Korzystamy też z programów EOG. Dzięki nim odnawiamy fasadę i wymieniamy okna w będącym naszą własnością Pałacu Rzeczypospolitej przy pl. Krasińskich – jednym z najpiękniejszych tego typu zabytków w Warszawie. Bez tych pieniędzy w najbliższym czasie nie mielibyśmy na to szans.A dzięki grantowi rządu Japonii mogliśmy wyposażyć audytorium BN w sprzęt audiowizualny.
Naszą działalność wspomagają też prywatni sponsorzy i mecenasi sztuki, którzy najczęściej dofinansowują zakupy różnych unikatowych dzieł. Jeden z polskich banków zakupił XVI-wieczny rękopis – Kanon mszy świętej z miniaturą przedstawiającą scenę ukrzyżowania Jezusa Chrystusa, inny przekazał pieniądze na prowadzenie zabiegów konserwatorskich przy najcenniejszych listach i rękopisach muzycznych Fryderyka Chopina. Współpracują z nami różne fundacje, osoby prywatne, które przekazały i przekazują nam różne unikaty oraz środki na ich zakup. Lista sponsorów jest umieszczona w naszej galerii darczyńców.
Unijne programy i granty – te możliwości pozyskiwania środków za kilka lat się skończą lub bardzo ograniczą. Jak wtedy poradzi sobie biblioteka?
Przygotowujemy się do tego. Teraz tak staramy się zmodernizować nasze obiekty, by były one ekologiczne i energooszczędne. Koszty energii są coraz większe i stanowią spore obciążenie dla tak dużej instytucji. Będziemy oferować coraz większy zakres usług dla zewnętrznych klientów. Nasze sale są już nowocześnie wyposażone, a położenie w pięknym parku w centrum miasta z dużym parkingiem sprawia, że jesteśmy atrakcyjnym partnerem do organizowania szkoleń, sympozjów czy różnego rodzaju innych spotkań. Lecz pamiętamy też o tym, że jesteśmy wiodąca polską placówką kultury. To będzie zawsze naszym najważniejszym zadaniem. Na pełną samowystarczalność finansową nie mamy szans. Tak jest na całym świecie.
Rozmawiał Andrzej Kazimierski