Strona główna Finanse Afera rozwojowa

Afera rozwojowa

0
Afera rozwojowa

Przypomnijmy. Mossack Fonseca to panamska kancelaria prawna specjalizująca się w prawie finansowym, świadcząca usługi dla korporacji. Zatrudnia ponad 500 pracowników w ponad 40 biurach na świecie. Współpracuje z największymi instytucjami finansowymi: Deutsche Bank, HSBC, Société Générale, Credit Suisse, UBS czy Commerzbank. Kancelaria stała się sławna w kontekście afery Panama Papers, czyli kwitów z Panamy. Zbiór poufnych dokumentów z rajów podatkowych obejmuje 11,5 mln egzemplarzy. Powstały między 1970 rokiem a początkiem roku 2016. Ponad rok temu do dokumentów dotarł niemiecki dziennik „Süddeutsche Zeitung”. Dziennikarze z całego świata wspólnie dokonali ich analizy. Pod egidą Międzynarodowego Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych przeprowadzili dochodzenie. Pierwsze raporty w formie 149 artykułów prasowych i opracowań materiałów gazety opublikowały 3 kwietnia 2016 roku.
Afera wydaje się być rozwojowa. Weszła w fazę szczegółowych śledztw w różnych krajach europejskich. Szwedzki nadzór bankowy wezwał Nordea Bank AB – największego pożyczkodawcę w Skandynawii – aby odpowiedział na pytania dotyczące niektórych usług świadczonych przez siebie dla zamożnych klientów. Ponoć bank miał pomagać unikać płacenia przez nich podatków. Premier Islandii Sigmundur David Gunnlaugsson stanął nawet w obliczu votum nieufności, kiedy raport ujawnił, że on i jego żona Anna Sigurlaug Palsdottir posiadali zagraniczne konta stworzone z pomocą kancelarii Mossack Fonseca. W komentarzach udzielonych Międzynarodowemu Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych przedstawiciel Mossack Fonseca stwierdził, że jego firma „nie promuje nielegalnych działań ani nie sprzyja im”, a zarzuty określił jako „nieuzasadnione i fałszywe”. Pani Palsdottir z kolei twierdzi, że zawsze płaciła wszelkie należne podatki, co zostało potwierdzone przez jej firmę podatkową.
Serie raportów przedstawionych przez grupę dziennikarzy ujawniły dotąd niedostateczne wysiłki zachodnich rządów, by kontrolować centra bankowości zagranicznej. Tak jest od czasu kryzysu finansowego w 2008 roku. Z raportów wynika, że politycy, przestępcy i wszelkiej maści celebryci na całym świecie korzystają z usług banków i podstawionych firm, by ukrywać swoje dochody. – Ten przeciek jest dowodem na to, że wbrew zasadom prawa bankowego, które zabrania unikać podatków, kryminalnych działań i prania brudnych pieniędzy, globalny biznes bankowości zagranicznej pozostaje otwarty na potrzeby ludzi bogatych i dobrze ustosunkowanych – stwierdził Mark Williams, wykładowca w Boston University, autor „Niekontrolowanego ryzyka”, książki o potędze i upadku Lehman Brothers Holdings Inc. – Wobec tych firm należy zastosować środki bardziej skuteczne, aby nie pomagały i nie podżegały do przestępstwa.
Szwajcarski nadzór rynku finansowego Finma zapowiedział, że zamierza ustalić skalę, na jaką banki szwajcarskie mogły korzystać z usług Mossack Fonseca, i sprawdzić, czy naruszały przy tym szwajcarskie przepisy. Jak twierdzi Międzynarodowe Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych, panamska kancelaria od 1977 do końca 2015 roku bez najmniejszych problemów tworzyła podejrzane spółki na usługi klientów 500 banków działających w Szwajcarii. Wśród tych banków znajdowały się HSBC Group Plc, Credit Suisse, UBS AG. Z komentarzy banków jasno wynika, że nie poczuwają się do jakiejkolwiek winy.
Ministerstwo Finansów Holandii zapowiedziało, że holenderski bank centralny, który bada spółki powiernicze pod kątem prania brudnych pieniędzy, w dochodzeniu uwzględni tzw. kwity z Panamy.
W Hiszpanii, gdzie Pilar de Borbon, ciotka króla Filipa VI, była prezesem spółki zarejestrowanej w Panamie, organy podatkowe szczególnie bacznie przyglądają się potencjalnym oszustwom podatkowym. Biuro prokuratorskie w Narodowym Sądzie Hiszpanii rozpoczęło specjalne dochodzenie w sprawie informacji zawartych w kwitach z Panamy.
– Nikt nie lubi płacić podatków, ale różne kultury w odmienny sposób postrzegają unikanie podatków – zauważył Andre Spicer, profesor Cass Business School na City University w Londynie. – W przypadku gdy oszustwo jest powszechne, ludzie są bardziej skłonni do pobłażliwej reakcji na nie. Jednak gdy specjalne instytucje gospodarcze zaczynają działać zdecydowanie przeciw oszustwu, również reakcje społeczne stają się ostrzejsze i nie ma na nie przyzwolenia.
Austriacki organ nadzorujący Finanzmarktaufsicht zamierza sprawdzić procedury bankowe używane do zapobiegania praniu brudnych pieniędzy w dwóch bankach austriackich występujących w aferze kwitów z Panamy. Są to Raiffeisen Bank International AG oraz Hypo Vorarlberg.
Raiffeisen Bank, jeden z głównych banków zachodnich, który ma swój oddział na Ukrainie, pożyczał swoim klientom pieniądze gwarantowane depozytami zagranicznej spółki ukraińskiego prezydenta Petra Poroszenki. Tak twierdzi, powołując się na dokumenty, publiczna austriacka stacja radiowa. Raiffeisen Bank z kolei oświadczył, że przestrzega wszystkich zasad przeciwdziałania praniu pieniędzy i odmówił komentarza na temat klientów indywidualnych, powołując się na tajemnicę bankową.
Radio ORF doniosło również, że około 20 zagranicznych spółek ma konta w Hypo Vorarlberg, państwowym banku austriackim działającym w regionie graniczącym ze Szwajcarią i Liechtensteinem. Ten bank zapowiedział z kolei, że zamierza zakończyć większość swoich działań zagranicznych. Dodał, że przestrzega już wszystkich przepisów zapobiegających praniu pieniędzy.
– Proceder prania brudnych pieniędzy ma charakter globalny i nie da się go zlikwidować, dopóki banki nie poczują się winne ułatwiania nielegalnych działań kancelariom prawnym i innym instytucjom – powiedział Mark Williams z Boston University. – Kary mogą nie wystarczyć. Może się okazać konieczne przyznanie nadzorom finansowym uprawnień do zamykania banków. Dopiero to może zniechęcić je do łamania prawa.
 
 
Ilość dokumentów ujawnionych w aferze kwitów z Panamy jest większa niż objętość depesz amerykańskiej dyplomacji opublikowanych przez WikiLeaks w 2010 roku. Dane zawierają przede wszystkim e-maile, pliki PDF, zdjęcia i fragmenty wewnętrznej bazy danych Mossack Fonseca. Materiały przekazują dane na temat 214 tys. przedsiębiorstw.
 
Co najmniej trzy osoby z Polski zostały wspominane w kwitach z Panamy. Paweł Piskorski – były prezydent Warszawy i przewodniczący Stronnictwa Demokratycznego, Mariusz Walter – właściciel telewizji TVN, Marek Profus – właściciel Profus Managment zajmującego się m.in. handlem paliwami i sprzętem wojskowym. Wszyscy trzej posiadali przedsiębiorstwa zarejestrowane w rajach podatkowych. Prawdopodobnie pozwalało im to unikać płacenia podatków.
 
12 obecnych i byłych światowych przywódców ukrywało swoje majątki dzięki pośrednictwu kancelarii prawniczej Mossack Fonseca. Kancelaria pomagała budować złożone struktury, które utrudniały śledzenie przepływu pieniędzy z jednego miejsca do drugiego. Robiła to najprawdopodobniej w ścisłej współpracy z wieloma szacownymi bankami o zasięgu światowym.