Strona główna Finanse Czwarta władza

Czwarta władza

0
Czwarta władza

 Oczekiwania społeczne były jasne, ale niektórzy wątpili:
„Środowisko dziennikarskie nie podoła tym oczekiwaniom”. „To przecież czysty amerykanizm z tą czwartą władzą”. „Nie nasza tradycja”. „Kto przestraszy się pismaków?” – mówili.
Mijały lata.
Co pewien czas, sporadycznie co prawda, opinią publiczną wstrząsały afery wyszukane i wyłuskane na światło dzienne właśnie przez dziennikarzy. Dziennikarze uczyli się swych ról, a społeczeństwo powoli zyskiwało świadomość spraw, których istnienia dotąd nawet nie przeczuwało. Dzięki czwartej władzy opinia społeczna dotarła do miejsc dotąd dla niej niedostępnych.
Ostatnio od sensacyjnego detalu media zaczynają przechodzić do działań o wadze ogólnospołecznej. Od kilku miesięcy jesteśmy świadkami przyspieszonego procesu krzepnięcia czwartej władzy. Polskie media udowadniają, że już wkrótce w pełni będą mogły zasługiwać na to miano. Skąd mój optymizm?
Oto kilka dowodów:
 „Komornik trzy razy wchodził do domów i firm należących do dłużników. Wszyscy, których najechał, nie byli powiązani biznesowo z tymi, którzy mieli zobowiązania”.
  „Komornik zajął samochód i oszacował go na 12 tysięcy. Później komis sprzedał ten samochód za 35 tysięcy”.
 „Minikoparkę wycenioną przez komornika na 1200 zł komis sprzedał za 22 tys. zł”
 „Moja żona była winna 3 tys. zł. Komornik sprzedał jej auto komisowi za 14 tys. W innym komisie odnaleźliśmy je jako ofertę dnia za 26 900 zł”.
  „Zajęte przez komornika auta według faktur warte były 132 tys. zł, a zobowiązanie wynosiło tylko 22 tys. zł. Dochód ze sprzedaży jednego mojego prywatnego samochodu pokrywał dług. Ale nie trzeba było go sprzedawać, bo dług został spłacony tego samego dnia!”.
Do niedawna o karygodnych praktykach komorniczych słyszało się z rzadka. Owszem. Szczególnie ostre przypadki łamania podstawowych zasad postępowania komorniczego rozpalały opinię publiczną, ale na krótko.
W pewnym momencie wszystko się zmieniło. Media masowo, bez względu na polityczne powiązania i komercyjne powinności, zaczęły się baczniej przyglądać zjawisku. Publikowano przypadek po przypadku, skandal po skandalu. Zmuszono do zajęcia stanowiska władze komorniczej korporacji. Spowodowano, że zaczęły pracować ciała kontrolne wewnątrz środowiska komorniczego. Zmobilizowano nawet prokuraturę. Głowy polecą, mam nadzieję.
Dzięki czwartej władzy góra lodowa pokazała swój wierzchołek. Teraz pora na spenetrowanie reszty.