Wciąż najwięcej z nich mieszka w Stanach Zjednoczonych (442), w rejonie Azji i Pacyfiku (386) oraz w Europie (366). Choć trudno w to uwierzyć, nie wszyscy urodzili się od razu bogaci. Wielu z nich swoją drogę do fortuny zaczynało od przysłowiowego zera.
Sen o wielkiej fortunie nie jest zarezerwowany wyłącznie dla dobrze urodzonych. Świat zna wiele historii osób, które wbrew przeciwnościom postanowiły odmienić swój los. Udało im się to dzięki ciężkiej pracy, nieustępliwości i szczęściu w postaci korzystnych warunków do rozwoju własnego biznesu. Jakie cechy łączą najbogatszych ludzi? Niezbędne czynniki z łatwością wymienia Mikołaj Łagowski z portalu Najbogatsi.pl: – Po pierwsze mają jasną wizję tego, co chcą osiągnąć. Po drugie mają plan (wyznaczone cele), jak to zrobić i wierzą, że mogą go zrealizować. Po trzecie intensywnie pracują, często po 12-16 godzin na dobę, żeby ich wizja stała się rzeczywistością. Mają dużo energii, wytrwałości, ambicji i wiary w powodzenie. W Stanach Zjednoczonych ok. 80% dzisiejszych milionerów doszło do majątku samodzielnie (I pokolenie), a ok. 20% go odziedziczyło (II i kolejne pokolenia). Osoby z I pokolenia milionerów są silnie zmotywowane, aby wyjść z biedy i odnieść sukces finansowy. Głównym motywatorem są często pieniądze i po latach starań do nich dochodzą. U osób z kolejnych pokoleń pieniądze nie są tak silnym motywatorem (żyją w dostatku od dziecka). Do działania pcha je chęć stworzenia czegoś nowego, lepszego lub wzniesienie rodzinnego biznesu na wyższy poziom. Osoby z II i kolejnych pokoleń milionerów mają istotną przewagę nad tymi z I pokolenia – wynoszą z domu działający wzorzec, który osoby z I pokolenia muszą same wypracować.
SŁAWOMIR WOJTAŚ
Cały artykuł w numerze 4/2014 Eurogospodarki.