To nie nowość, że informatyka się rozwija i mocno wchodzi również w obszar medycyny. Dyrektywy unijne oraz Plan Informatyzacji Państwa (Ustawa z 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne), nakreślały przyszłe kierunki. Wdrożenie EDM to nie tylko zakup programu, lecz duże przedsięwzięcie organizacyjne. Mimo że są przesłanki o przesunięciu terminu obowiązywania EDM-u, to nie można z tym zwlekać. Wdrożenie to proces długotrwały i kosztowny, angażujący wszystkich pracowników. Dyrektorzy, którzy zdają sobie sprawę z istoty sprawy, już rozpoczęli ten proces.
Oczywiście zasadniczą sprawą dla każdego menadżera – tu też księgowego, dyrektora finansowego – jest odpowiedź na pytanie: „Jak sfinansować przedsięwzięcie i gdzie można szukać dodatkowych źródeł na inwestycję?”. Z pomocą mogą przyjść dotacje unijne czy fundusze norweskie. Sięgnięcie jednak po tę formę pomocy nie jest łatwe, ponieważ wymaga przygotowania projektu oraz czasu na jego ocenę. Po te formy sięgamy jednak najczęściej, co też powoduje dużą konkurencję, a liczba wniosków znacznie przewyższa liczbę placówek, które dostaną pomoc. Niedocenioną formą mogą okazać się też Partnerstwo Publiczno-Prywatne oraz firmy leasingowe. Niemniej jednak bardzo dobrą formą jest organizowanie spotkań z firmami dostarczającymi oprogramowanie, w celu poznania możliwości oprogramowania, przyszłości rozwiązań i dotychczas wykonanych wdrożeń. Warto też zwrócić się bezpośrednio do placówek medycznych, w których już funkcjonuje dane rozwiązanie, o opinię i referencję danego dostawcy oprogramowania.
Dobrze wdrożony system powinien przynieść nam korzyści zarówno organizacyjne, jak i finansowe, które odczujemy w najbliższym roku. To również korzyść dla pacjentów: mniejsze kolejki, więcej czasu lekarza dla pacjenta czy też usługi online. W wymiarze biznesowym – to szybki dostęp do danych umożliwiających podejmowanie decyzji przez dyrekcję oraz prestiż dla całej placówki.
Informatyzację należy więc postrzegać jako inwestycję w jutro, a nie jako dodatkowy koszt i obciążenie dla placówek medycznych. Reasumując, dziś należy przemyśleć i zaplanować system, by skutecznie go wdrożyć.
PIOTR CHMIELEWSKI
Cały artykuł w numerze 12/2013 Eurogospodarki.