I taka statystyka jest jasna: tyle dostaniemy, tyle wybudujemy. Natomiast odpowiedź na pytanie: „Jaki pożytek z tego ma np. branża budowlana?” już nie będzie taka prosta. A to dlatego, że system podziału środków unijnych nie dotyczy poszczególnych branż, tylko zagadnień gospodarczych. Tak jakby opracować tabelę nie „wzdłuż”, a „w poprzek”. To wynika z założeń unijnych. Wyrównujemy różnice pomiędzy poszczególnymi państwami członkowskimi (poprzez przyznanie sporej kwoty na dotacje), pomiędzy obszarami na terenie kraju (poprzez realizację programów np. budowy sieci dróg), pomiędzy miejscowościami w tej samej gminie (poprzez np. programy edukacyjne), a nie rozwijamy branż. Co nie oznacza ich zastoju. Przecież przedsiębiorcy mogą aplikować o fundusze.
Unia Europejska w ramach funduszy unijnych daje dotacje bezzwrotne, dlatego są one tak kuszące. Niemniej, w zależności od regionu i programu przedsiębiorca może liczyć na maksymalnie 50-proc. refundację zakupu środka transportu, ale w niektórych programach i regionach może to być tylko 20%. Dla przedsiębiorców działających w małych miejscowościach warty uwagi był Program Rozwoju Obszarów Wiejskich. Czyli wracamy na początek – wsparcie unijne dla przedsiębiorców jest dostępne nie według branży, tylko zależnie od tego, co firma chce zrobić: rozwijać się (proszę bardzo – są programy krajowe i regionalne), szkolić pracowników (proszę bardzo – jest Program Operacyjny Kapitał Ludzki), wdrażać nową technologię (proszę bardzo – jest PO Innowacyjna Gospodarka). Taki właśnie sposób promuje się przy wdrażaniu funduszy europejskich. Ważne są dziedziny wsparcia, rozwój przedsiębiorstw czy stosowanie nowych technologii.
Zapewne ta polityka będzie kontynuowana w następnej perspektywie finansowej na l. 2014-2020. Przygotowania do niej trwają pełną parą, odbywają się konsultacje, są ustalane listy najważniejszych projektów i zadań. To co, się dzieje, jest prawie niezauważalnie, bez większego echa – taka zwykła praca urzędnicza w ministerstwach.
Końcowym efektem będzie zatwierdzenie programu przez Komisję Europejską. No i dopiero się zacznie. W l. 2014-2020 Polska ma otrzymać na realizację polityki spójności 73 mld euro. Kwota ta będzie podzielona na sześć programów krajowych (ogólnych, o znaczeniu ponadwojewódzkim) i szesnaście regionalnych (wojewódzkich). Na programy regionalne ma trafić 28,1 mld euro, a np. na Program Infrastruktura i Środowisko – 24,2 mld euro. Priorytetami wsparcia w ramach przyszłej perspektywy unijnej będą m.in. inwestycje dotyczące energetyki i transportu publicznego oraz zadania łączące naukę i biznes. To jest właściwie szansa dla każdego sektora gospodarki, również dla budownictwa.
LUDMIŁA WESOŁOWSKA
Cały artykuł w numerze 10/2013 Eurogospodarki.