Strona główna Archiwum Nie chcemy betonowej dżungli!

Nie chcemy betonowej dżungli!

0
Nie chcemy betonowej dżungli!

Gra toczy się o wielką stawkę. Ogródki działkowe użytkuje dziś prawie milion Polaków. Zajmują one ok. 44 tys. ha ziemi, często w doskonałych i niezwykle kuszących z komercyjnego punktu widzenia lokalizacjach…
Działkowcy są zgodni, że obecne zamieszanie wokół ich ogrodów spowodowane jest przez narastające naciski ze strony branży deweloperskiej, która ich zdaniem w ten sposób próbuje dobrać się do olbrzymich zasobów ziemi na terenie całej Polski. Nie zamierzają jednak odpuścić i głośno sprzeciwiają się zapowiadanym zmianom.
Determinacja działkowców robi wrażenie i zapowiada, że w kolejnych miesiącach temperatura wokół sporu o tereny działkowe z pewnością nie zmaleje. Jeśli tak dalej pójdzie, możemy się spodziewać prawdziwej wojny – wszak zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy ogrodów działkowych najwyraźniej dalecy są od kompromisu.
Po tym jak w lipcu zeszłego roku Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodne z Ustawą zasadniczą 24 przepisy Ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych, ich przyszłość zawisła na włosku. Dziś wszystko pozostaje w rękach ustawodawców, którzy zgodnie z postanowieniami Trybunału mają czas do 20 stycznia 2014 r. na poprawienie źle skonstruowanych przepisów. Przedstawiony niedawno projekt Platformy Obywatelskiej w sprawie ogródków działkowych budzi spore kontrowersje i duży sprzeciw przede wszystkim środowiska działkowców. Pomysł PO zakłada m.in. likwidację Polskiego Związku Działkowców i rozdysponowanie mienia organizacji pomiędzy Skarb Państwa i gminy. Tym sposobem grunty, budynki i urządzenia znajdujące się na terenie ogrodu, niezbędne do zapewnienia prawidłowego jego funkcjonowania i przeznaczone do wspólnego korzystania przez działkowców, miałyby stać się mieniem właściciela gruntu. Związkowcy nie pozostają dłużni. Przedstawiony przez nich projekt obywatelski zakłada powstanie Stowarzyszenia Krajowego, które przejęłoby wszystkie prawa, szczególnie do gruntów, które obecnie są w posiadaniu PZD. Nie byłoby – jak do tej pory – przymusu przynależności ani do regionalnego, ani do krajowego stowarzyszenia i każdy ogród działkowy mógłby się wydzielić w samodzielne stowarzyszenie. Kto wyjdzie z tej konfrontacji jako zwycięzca, a kto będzie musiał przełknąć gorycz porażki? Czy era ogrodów działkowych zbliża się do końca? Przekonamy się już wkrótce!
WOJCIECH KUDER
Cały artykuł w numerze 6/2013 Eurogospodarki.