Strona główna Archiwum Utrzymać pułap lotu!

Utrzymać pułap lotu!

0

W stosunku do poprzedniego raportu widoczna jest poprawa. Obecnie już prawie połowa wszystkich pieniędzy unijnych przeznaczonych na lata 2007-2013 została zagospodarowana i objęta umowami z beneficjentami. Faktycznie dostępna pula wolnych pieniędzy, zwłaszcza dla przedsiębiorców, jest jednak znacznie mniejsza. Trwa oczekiwanie na rozstrzygnięcie wielu konkursów lub na podpisanie umów z zakwalifikowanymi wnioskodawcami.
Biorąc pod uwagę ostatni rok (od sierpnia 2009 r. do sierpnia 2010 r.), średnia miesięczna wartość podpisywanych umów wynosiła 8,9 mld zł, w tym dofinansowanie z funduszy unijnych wynosiło 6,2 mld zł, a wartość całkowitych wydatków kwalifikowanych we wnioskach o płatność wynosiła 2,5 mld zł, w tym w części z UE – 1,8 mld zł. Analiza ta pokazuje, że miesięcznie kontraktujemy 2,3 proc., a wydatkujemy 0,67 proc. funduszy unijnych na lata 2007-2013.
Gdyby takie tempo wykorzystywania pieniędzy unijnych utrzymywało się w kolejnych miesiącach, to kontraktację funduszy unijnych zakończylibyśmy w sierpniu 2012 r., a wydatkowanie w sierpniu 2021 r. Przy takim tempie wykorzystania funduszy unijnych, jak przez ostatni rok, na koniec 2010 r. osiągniemy przynajmniej 55 proc. w kontraktacji i przynajmniej 15 proc. w wydatkach.
Realizacja rządowego planu wydatkowania (wydatki certyfikowane do KE) na koniec czerwca 2010 r. wynosi już 66 proc. w skali rocznej. Już teraz widać, że nie będzie najmniejszego problemu z realizacją tegorocznego planu, który zakłada przekazanie do KE wniosków o refundację na kwotę 27 mld zł. Jest to plan mało ambitny i zachowawczy.
Zbiorcze dane z Ministerstwa Rozwoju Regionalnego dotyczące poszczególnych programów operacyjnych dotyczą lipca br. Najbardziej zaawansowany w realizacji programów krajowych pod względem kontraktacji jest PO Innowacyjna Gospodarka z podpisanymi umowami na 56 proc. dostępnej alokacji. W dużej mierze do tego sukcesu przyczyniła się Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, która zarządza około połową środków z tego programu. Tuż za Innowacyjną Gospodarką jest PO Kapitał Ludzki z 48,5 proc. podpisanych umów.
Jerzy Kwieciński dla „Eurogospodarki”
Liderami w wykorzystywaniu funduszy unijnych są m.in. województwa pomorskie, wielkopolskie, dolnośląskie, łódzkie, podkarpackie. Jak pan stwierdził, ten „peleton” zwiększa się. A które województwa najgorzej wykorzystują środki unijne i czym to jest spowodowane?
– Popatrzmy na to obiektywnie. Analizując raport, wskaźniki relatywnie pokazują wykorzystywanie pieniędzy. Przykładowo, pod względem liczby podpisanych umów na pierwszym miejscu jest śląskie, a na końcu lubelskie. Takie opóźnienia biorą się po prostu ze sprawności administracyjnej. Jak ludzie zmieniają się w instytucji, to automatycznie leci w dół kwestia planowania i wyniki są fatalne. „Dobrym” przykładem jest mazowieckie – w instytucji zachodziły zmiany personalne (w ciągu roku było 10 dyrektorów), co spowodowało chaos. Wynikiem są opóźnienia w kontraktacjach i wydatkach. Natomiast w lubelskim zafundowali sobie wewnętrzną restrukturyzację i wstrzymali wszystkie konkursy, czekając na usprawnienie systemu. Z konkursami ruszyli dopiero na początku roku. Tam jest jeszcze tak, że ludzie przygotowani merytorycznie ze szczebli wojewódzkich przechodzą do rządu.
Czy uważa pan, że po wyborach zmieni się na lepsze wykorzystywanie funduszy unijnych? Będą nowi ludzie za sterami…
– Sądzę, że tak. Będą kompetentne osoby i bardziej nastawione na ten cel. Na przykład w województwie podkarpackim wojenki wewnętrzne destrukcyjnie wpływały na funkcjonowanie całego województwa. Ale marszałek stanął na wysokości zadania i teraz mają lepsze wyniki. Trzeba dobrze przygotować plan i strategie działań.
MAGDALENA BRZEZI ŃSKA
Cały artykuł w numerze 11/2010 Eurogospodarki.