Strona główna Kalejdoskop Taki mamy klimat

Taki mamy klimat

0

Na razie jeszcze się taki nie urodził, co by zechciał podjąć się przeprowadzenia nas przez proces przejścia z obecnego ZUS–owskiego systemu w system kapitałowy. Powód jest dość oczywisty. Jeśli od jutra pieniądze zaczęłyby trafiać na subkonto płatnika, zniknęłyby środki dla osób, które już są na emeryturze czy rencie.
Podczas czytania styczniowego numeru „Eurogospodarki” przypomniał mi się wykład ekonomisty prof. Stanisława Kluzy na temat naszych polskich niepokojów demograficznych wygłoszony w siedzibie Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego. Profesor przypomniał, że rok 1988 był ostatnim rokiem wymienialności pokoleń w Polsce, czyli stanu, w którym na miejsce każdego odchodzącego pojawia się nowy przychodzący obywatel. Od tego przełomowego roku więcej Polaków umiera, niż się rodzi.
I co z tego wynika?
Po roku 2030 Polska stanie się jedną z trzech najmniej konkurencyjnych gospodarek świata.
Nie tylko prof. Kluza, ale wszyscy badacze twierdzą, że procesy demograficzne są nieodwracalne. Jak już wpadliśmy w kanał, nie sposób się z niego wygrzebać. A już na pewno nie szybko. Najlepsza recepta na zniwelowanie skutków braku należytej liczby urodzin to migracja. Nadzieja w Ukraińcach, Białorusinach czy mieszkańcach krajów kaukaskich. Bo uciekinierzy i przesiedleńcy z innych regionów świata mogą nie zechcieć u nas się osiedlić i pracować na emeryturę starych Polaków, którzy ich nie lubią. Szok? Trudno, taki mamy klimat demograficzny i polityczny.