Strona główna Rynek Czy powinniśmy się bać długów zaciąganych przez nasze państwo?

Czy powinniśmy się bać długów zaciąganych przez nasze państwo?

0
Czy powinniśmy się bać długów zaciąganych przez nasze państwo?

Publiczny, czyli czyj?
Czy ludzie powinni bać się zaciągania kolejnych zobowiązań przez ich państwo?
Nie, dopóki to państwo potrafi zarabiać i jest wypłacalne. Kraj musi być wypłacalny zarówno w stosunku do zagranicznych, jak i krajowych wierzycieli. Jeśli będzie inaczej, to wiarygodność publicznego dłużnika spadnie i zaczną się problemy.
Jak powstaje dług publiczny, kim dokładnie jest dłużnik i kim są jego wierzyciele?
Dług publiczny to zobowiązania instytucji rządowych, jednostek samorządu terytorialnego i innych instytucji państwowych (szpitali, uczelni, bibliotek itp.). Łatwo więc zauważyć, że dłużnikiem jest Skarb Państwa. Wierzycielami więc są tu wszyscy, od których Skarb Państwa pożyczył pieniądze w zgodzie z obowiązującym prawem.
Dlaczego państwo się zapożycza?
Żeby załatać deficyt budżetowy. W przyszłym roku Polska też będzie pożyczać. Żeby dopiąć budżet i nie zabrakło nam na planowane wydatki, będziemy potrzebowali ponad 46 mld zł.
Kogo poprosimy o pieniądze?
Przede wszystkim samych siebie. Brzmi dziwnie, ale takie są realia. Unikamy pożyczania za granicą, chyba że nie mamy wyjścia. Wybrani przez nas strażnicy ładu społecznego (politycy) i jednocześnie zarządcy majątku narodowego, w pierwszej kolejności będą starać się znaleźć fundusze na rodzimym rynku. Żeby pozyskać kapitał, państwo skieruje do sprzedaży nowe obligacje i bony skarbowe. Podobnie działają firmy, które wypuszczają akcje, żeby uzyskać gotówkę. Różnica między „akcjami” państwa a akcjami firmy jest taka, że te pierwsze nie zmieniają swojej wartości nominalnej i mają zagwarantowany poziom oprocentowania. Dlatego też panuje przekonanie, że inwestycja w papiery wartościowe (długi) Skarbu Państwa jest bezpieczna. Każdy obywatel, który kupił papiery dłużne swojego kraju staje się jego wierzycielem. Nie wszyscy są tego świadomi, że państwo jest ich dłużnikiem.
Weźmy pod lupę inwestorów detalicznych, czyli zwykłych obywateli.
Ci, którzy zgromadzili oszczędności, chcą bezpiecznie lokować efekt swojej krwawicy. Zapewnieni gwarancjami państwa o bezpieczeństwie lokaty w bony skarbowe często decydują się na ich zakup. Nie wielu jednak wie, że kupując obligacje skarbowe w celu bezpiecznej lokaty, tak naprawdę kupują dług. Trzymając w szufladzie papiery dłużne naszego państwa z określonym terminem spłaty, jesteśmy posiadaczami wierzytelności Skarbu Państwa. Inwestując w obligacje skarbowe zwiększamy dług publiczny, który rośnie mniej więcej tym samym tempem procentowym od 14 lat. W 2000 r. państwo polskie było winne swoim wierzycielom ok. 280 mld zł, po kolejnych siedmiu „tłustych” latach do oddania było prawie 530 mld zł. Cóż, żeby dorównać gospodarczo najlepszym, trzeba było więcej wydawać. Unia określiła maksymalny próg zadłużania państw członkowskich na poziomie 60% w stosunku do produktu krajowego brutto (PKB). Polska dąży do tego pułapu. Według Ministerstwa Finansów, na koniec 2013 r. nasze długi stanowiły 53,1% PKB. Nasz bogaty sąsiad Niemcy już dawno przekroczył dopuszczalny próg. Niemieckie długi utrzymują się obecnie na poziomie 78% PKB. W przeliczeniu, Niemcy mają do oddania ok. 8 bln zł. Ich długi rosły nieprzerwanie od 63 lat, ale od przyszłego roku ma się to zmienić. Niemiecki budżet na 2015 r., po raz pierwszy od 45 lat, nie przewiduje deficytu. Jest to klucz do zmniejszania zadłużenia.
Kraje borykające się z deficytem budżetowym, czyli przewagą wydatków nad przychodami, zwiększają swoje zadłużenie, łatając budżetowe dziury kolejnymi pożyczkami. Państwa spłacają kredyty nowymi pożyczkami, co nie zawsze jest korzystne. Na rolowaniu długu, czyli generowaniu nowego zobowiązania w celu pokrycia starego długu, możemy stracić lub zyskać, w zależności od kosztów obsługi nowej pożyczki. Mówimy tu o oprocentowaniu i prowizjach, które musimy płacić pożyczkodawcy poza kapitałem. Analitycy Departamentu Długu Publicznego Ministerstwa Finansów, w rozmowie z „Eurogospodarką”, podają, że państwowy dług publiczny utrzymuje się w granicach 800 mld zł, po uwzględnieniu jego zmniejszenia w wyniku operacji umorzenia obligacji w otwartych funduszach emerytalnych. Szacunki niezależnych ekspertów tworzących Koalicję na rzecz zmniejszania długu mówią o ponad bilionowym zadłużeniu naszego kraju. W kolejnych numerach będziemy podążać za długiem publicznym wszystkimi tropami.