Strona główna Finanse Pochwal dłużnika, a zapłaci sam…

Pochwal dłużnika, a zapłaci sam…

0
Pochwal dłużnika, a zapłaci sam…

Długie oczekiwanie na zapłatę to stały problem wielu firm. Istnieje duża grupa klientów, którzy kupują i płacą, tyle że niekoniecznie w terminie. Pół biedy, jeśli spóźnią się kilka dni, gorzej jak zapłata następuje po miesiącu, dwóch. A pieniądze są potrzebne do finansowania bieżącej działalności – pensje pracowników, składki ZUS, podatki, kupno podzespołów itp. Jak zareagować, żeby klient zapłacił i pozostał klientem, a nie obraził się i odszedł?
Niestety w Polsce mamy do czynienia z dziwną, niezrozumiałą dla mieszkańców Europy Zachodniej mentalnością. To wierzyciel czuje się niekomfortowo, gdy przypomina o braku zapłaty. Dłużnik bywa zazwyczaj obrażony, kiedy ktoś się upomina o swoje. Jak wynika z badań Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej, jednym z głównych powodów, dla którego wierzyciele z sektora MSP nie korzystają z usług windykatorów, jest obawa przed utratą klienta. Tak wskazywało 27,4% ankietowanych przedsiębiorców w styczniu 2014 r. Takie postawy spotykamy także w dużych przedsiębiorstwach, bankach i firmach pożyczkowych, u operatorów telefonicznych, w towarzystwach ubezpieczeniowych itd. Kiedy zlecają odzyskanie długów, często stawiają jasny warunek – windykacja ma być skuteczna, ale prowadzona w białych rękawiczkach tak, aby dłużnik nie tylko zapłacił wszystko, co jest winien, ale jeszcze wrócił i kupił znowu.
Mniejsi przedsiębiorcy stosują takie zabiegi:
Przybijają na fakturach pieczęć z informacją, że w razie braku płatności informacja zostanie przekazana do Krajowego Rejestru Długów

Inny, coraz częściej stosowany pomysł, to:
Czasowa cesja faktury na rzecz firmy windykacyjnej i poinformowanie o tym klienta

Przedsiębiorca dokonuje czasowego zbycia faktury na rzecz firmy windykacyjnej, np. na 2-3 miesiące i windykator w tym czasie musi odzyskać dla niego pieniądze. Klientowi, z którym dalej współpracuje, mówi natomiast, że odsprzedał wszystkie faktury, bo taką ma politykę i z windykacją nie ma nic wspólnego.
A problem jest spory
Co prawda od 1,5 roku zatory płatnicze maleją, jednak nadal 52% firm wskazuje, że nieterminowe płatności stanowią mniejszą lub większą barierę w ich działalności. Aż 32% przedsiębiorców skarży się, że przez opóźnienia w otrzymywaniu pieniędzy nie może regulować własnych zobowiązań, a 26% musi wstrzymać inwestycje. Koszty, jakie ponoszą firmy w związku z nieterminowymi płatnościami klientów, stanowią 7,3% ich wszystkich wydatków. W Europie Zachodniej tyle pieniędzy przeznacza się na badania i rozwój. Nie uczynimy naszej gospodarki innowacyjną, jeśli nie zmienimy postaw społecznych Polaków. Dlatego program FairPay, który ma promować uczciwych i terminowych płatników, jest bardzo dobrym pomysłem. Każdy, kto płaci terminowo, powinien się tym chwalić i oczekiwać nagrody za swoją postawę.
Adam Łącki
prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów
Zasada działania FairPay
 
Wierzyciele rejestrują w systemie wszystkie terminowo opłacone przez ich klientów rachunki, faktury, raty kredytowe i leasingowe z ostatnich 12 miesięcy. Im więcej takich wpisów i to od różnych wierzycieli, tym lepsza opinia o płatniku, a tym samym mniejsze ryzyko, że kupując towar lub usługę z odroczonym terminem płatności nie zapłaci. Z systemu korzystają przedsiębiorcy, którzy na podstawie takich pozytywnych wpisów powinni dobrym, wiarygodnym klientom oferować swoje usługi na lepszych warunkach.
 
Koszty sprzedaży wiarygodnemu klientowi są mniejsze, bo w cenie towaru czy usługi nie trzeba kalkulować potencjalnych strat. Ktoś kto płaci, powinien dostać bonus. A jak dostanie nagrodę, sam zacznie pilnować terminów płatności. Będzie mu bowiem zależało na jak największej liczbie pozytywnych wpisów. Tak to funkcjonuje w Europie Zachodniej, tak będzie działać u nas, trzeba jedynie zacząć uczciwość premiować.
Terminowo opłacone faktury i rachunki może w systemie zarejestrować tylko ich wystawca. Aby jednak to zrobić, musi uzyskać zgodę klienta, niezależnie czy jest to konsument czy firma. Ale zainteresowani pozytywnymi wpisami nie muszą czekać na inicjatywę wierzyciela, mogą sami się do niego zwrócić z wnioskiem o przekazanie takiego wpisu do programu Fairpay za pośrednictwem portalu www.fairpay.pl