Pierwsi ludzie korporacji

Druga połowa lat 90. XX wieku, to był złoty okres dla pracowników korporacji bankowych. Wielu z nas nie miało czasu się zastanowić, gdzie chce pracować po studiach. Absolwenci uczelni ekonomicznych, a w szczególności warszawskiej Szkoły Głównej Handlowej – w tym również i ja – nie mieli żadnego problemu ze znalezieniem dobrej pracy.
Wyrwani z różnych miejsc
W latach 1987–1993 z Narodowego Banku Polskiego wydzieliło się 11 niezależnie działających banków. W 1989 roku w Polsce istniało 18 banków, a w 1996 roku już 86 – w tym 25 z kapitałem zagranicznym. Ta niesamowita dynamika rozwoju bankowości w Polsce stworzyła duże zapotrzebowanie na dobrze wykształconą i wyspecjalizowaną kadrę. Nasi potencjalni pracodawcy prywatyzowali się, a w sektor bankowy ostro wchodził i inwestował prywatny kapitał zagraniczny i krajowy. Procesy rekrutacyjne w bankach trwały krótko. Zdarzało się, że absolwenci szkół wyższych byli zatrudniani na stanowiskach kierowniczych jeszcze przed obroną pracy magisterskiej. Bywało, że aby otrzymać funkcję menedżera, wystarczyło znać bardzo dobrze język angielski. Wówczas nikt z nas nie myślał o tym, jak funkcjonuje korporacja finansowa, jakie są w niej struktury organizacyjne, powiązania kapitałowe itp. Często po rozmowie wstępnej proponowano nam od razu kierownicze stanowisko lub inne wysokie, ale zawsze to, które było przedmiotem naboru. Powszechna była praktyka zatrudniania z polecenia osoby trzeciej, bo to pozwalało mieć od początku zaufanie do przyjmowanego pracownika. Miernych wtedy nikt nie polecał, nie było mowy o żadnych TKM. Odetchnęliśmy, bo otwierała się droga do kariery dla tych, którzy nigdy nie mieli legitymacji partyjnej. Można powiedzieć, że w tym czasie relacje między pracodawcą a pracownikiem oparte były na wzajemnym zaufaniu, uczciwości, a nie na oszustwie tak jak teraz (np. szukają specjalisty do kontaktu z klientem, a każą układać towar na półkach).
W umowie o pracę precyzyjnie określano zakres naszych obowiązków i w zasadzie praca przez nas wykonywana pokrywała się z warunkami umowy. Dodatkowe czynności rekompensowano w różnych formach uzgadnianych z nami przed, a nie po fakcie. Dla wielu z nas praca w korporacji była czymś zupełnie nowym. Przychodziliśmy do niej trochę w ciemno, a w niej samochód służbowy, telefon komórkowy, oddzielny pokój z pomocą biurową, wyposażenie stanowiska we wszystkie niezbędne urządzenia z górnej półki (chińszczyzna dopiero zaczynała się przebijać) i co najważniejsze nowe nieznane nam procedury i technologie, których uczyliśmy się na specjalistycznych szkoleniach, czasem za granicą, np. w kraju, w którym siedzibę miały władze korporacji. Pracownicy Banku Handlowego, bardzo często jeździli do Londynu. Na przykład biznes class na dwa dni na spotkanie z dostawcami specjalistycznego oprogramowania. Mieliśmy wolną rękę w dostosowywaniu brytyjskich procedur do polskich warunków, słuchano nas, przełożeni nawet ci nieznający języka polskiego traktowali nas jak swych partnerów. W tym okresie w Polsce stosunki w pracy były lepsze niż zachodnie, a wynagrodzenie było wschodnie, choć i tak nas satysfakcjonowało.
W kolejce do naszych stołków
Minęło kilka lat. Chętni do pracy w korporacjach ściągali do Warszawy z całej Polski. Swoją życiową szansę widzieli w zatrudnieniu w międzynarodowej korporacji, która zapewniała stabilizację finansową i zawodową a przede wszystkim szanse rozwoju i awansu. Młodzi ulegli wizerunkowi prezentowanemu w filmach o karierach w korporacjach. Przekaz był prosty: „od zera do dyrektora”. Stworzono iluzję, że praca w korporacji nawet przy braku doświadczenia i skromnym CV prowadzi na szczyty drabiny kariery zawodowej. Tak jak na początku my, tak teraz ci nowi chcieli odnieść sukces.
Korporacje zareagowały szybko. Lata doświadczeń w doborze odpowiednich kadr do swoich potrzeb, a przede wszystkim w ograniczaniu kosztów zaowocowały grą z nami i z kandydatami na nasze miejsca. My, doświadczeni pracownicy, którzy byliśmy motorem sukcesu korporacji w Polsce, bez względu na zajmowane stanowisko od członka zarządu do dyrektora czy kierownika lub specjalisty – przestaliśmy być potrzebni. Z różnych powodów. Nie zawsze dla nas oczywistych. Do wielu z nas za późno dotarło, że w miarę upływu lat dokładano nam „na gębę” nowe obowiązki, na co, chcąc nie chcąc, musieliśmy się zgadzać, zmieniły się relacje między pracownikami każdego szczebla, powoli traciliśmy swoją osobowość, aż staliśmy się trybikiem w olbrzymiej machinie z bardzo ograniczonym prawem głosu. Dorobiliśmy się w tym czasie poczucia obniżonej własnej wartości i godności. Robiliśmy rzeczy wbrew swojej woli, wiedzy i rozsądkowi, takie, na które jeszcze kilka lat temu nie przystalibyśmy.
36 godzin pracy non stop
Pierwszy kubeł zimnej wody wylano mi na głowę w Kredyt Banku w zespole przygotowującym analizę finansową dla programu naprawczego. To był bardzo gorący okres w KB. Większościowy udziałowiec – belgijska grupa KBC – zleciła dokładny audyt. Okazało się, że znaczna część portfela kredytowego banku jest bardzo zagrożona. Ówczesny prezes rozpaczliwie starał się jeszcze ręcznie sterować bankiem, ale to przekroczyło jego możliwości. Na dodatek o zweryfikowanie pozycji bilansowych Belgowie poprosili też firmę doradczą McKinsey. To wtedy pierwszy raz zaczął się rysować wyraźny podział na tych, którzy podejmują decyzje, i na tych, którzy wykonują ciężką pracę, uwzględniając zachcianki zarządu.
Zespół, który współtworzyłem, przygotowywał projekcję finansową do 2012 roku. Miały się znaleźć w niej stosowne wskaźniki ekonomiczne, które zostały narzucone przez właściciela banku grupę KBC. Uszczuplony zarząd banku (prezes podał się do dymisji) nie umiał ustalić wysokości i wartości poszczególnych wskaźników. Narady trwały godzinami, a my czekaliśmy na jakąkolwiek decyzję. Nikt nas nie słuchał, byliśmy już wtedy tylko narzędziem do osiągnięcia przez słaby zarząd konkretnego celu. Prace nad analizą się przeciągały. To był początek lata, więc każdy z nas już miał plany urlopowe. I wtedy nastąpił nieoczekiwany zwrot. Zarząd podjął w końcu decyzję. Kilkanaście razy zmienialiśmy poszczególne wartości wskaźników, przesuwając miejsca po przecinku. Po raz pierwszy w moim życiu zawodowym pracowałem non stop 36 godzin. Bez snu, jedzenia, a co najważniejsze bez żadnego wsparcia od dyrektorów zarządzających. Wtedy też poczuliśmy się wszyscy zagrożeni, zmienił się język komunikacji służbowej, wszyscy do wszystkich mówili podniesionym głosem, a im ważniejszy, tym mówił głośniej, a nawet krzyczał.
Firma doradcza też nie pokazała się z najlepszej strony, zatrudnieni konsultanci bowiem nie mieli zielonego pojęcia o bankowości, a tym bardziej o strukturze bilansów bankowych. Mówiliśmy im, co i jak robić, żeby proces analizy zakończył się jak najszybciej. Na koniec dyrektorzy ogłosili wielki sukces, a my nieprzytomni ze zmęczenia dostaliśmy dzień wolny, żeby zregenerować siły. Jak się potem okazało, w wyniku naszej pracy – pod dyktando zarządu – KB odnotował największą stratę w historii polskiej bankowości. To pociągnęło za sobą zmiany organizacyjne. Żeby szybko zniwelować olbrzymią stratę, bank musiał w znacznym stopniu ograniczyć koszty i wprowadził tzw. program naprawczy, który m.in. znacząco zmniejszał zatrudnienie. To standardowy sposób efektywnego cięcia kosztów w bankach. Powstał nawet nowy departament (Mobility), w którym znaleźli się wszyscy zagrożeni pracownicy. To był początek grupowych zwolnień bez względu na wkład pracy i zaangażowanie, jakie wnieśliśmy w codzienną pracę i w imię dobra korporacji bankowej, której poświęciliśmy swój wolny czas, życie rodzinne, urlopy.
Narzędzia w garniturach
Kolejne lata pracy w bankowych korporacjach w niczym już nie przypominały złotego okresu. Nową pracę się zdobywało, przechodząc rozbudowany proces rekrutacyjny. Po wysłaniu CV uzyskiwało się (lub nie) zaproszenie na spotkanie, wstępną rozmowę kwalifikacyjną prowadził HR-owiec, który w tamtym okresie nie miał jeszcze dobrego przygotowania zawodowego. Zazwyczaj odpytywał kandydata z przesłanego CV i rzadko opisywał w szczegółach stanowisko, na które rekrutował. Po przejściu pierwszego etapu, na ogół po trzech, czterech tygodniach, dochodziło do spotkania z dyrektorem zarządzającym, który po zatrudnieniu miał mnie bezpośrednio nadzorować. Dojście do tego etapu rekrutacji, powszechnie uznawano już za sukces. Po podpisaniu umowy odbywała się jeszcze szczera rozmowa z dyrektorem zarządzającym, który wyraźnie pokazywał, gdzie jest jego miejsce, a gdzie jest moje, nawet jeśli zatrudniał mnie na stanowisku menedżerskim. Zadowolony z nowej pracy, pełen entuzjazmu i zaangażowania znów byłem gotowy poświęcić się dla następnej korporacji bankowej. Negatywne doświadczenia były niczym w porównaniu z nowymi wyzwaniami, które opisał dyrektor zarządzający. Ponownie wpadłem w tryby. Pracowałem nie osiem, ale 10–12 godzin dziennie. Odpowiadałem za kilka projektów, które musiały być ukończone w określonym terminie. Presja czasu jak zwykle była bardzo duża. Projekty musiałem uzgadniać z właściwymi komórkami organizacyjnymi, które stanowiły państwo w państwie i miały na uwadze tylko i wyłącznie swoje cele. Niekończące się spotkania i narady. Znów brak decyzyjności i brak alternatywnych działań. Moje propozycje rozwiązań nie zawsze były brane pod uwagę. To dyrektor zarządzający zawsze chciał być ojcem i matką sukcesu.
Biała tablica
To wysoko umocowani przełożeni, czasem bez kluczowych kompetencji, nie pozwalali rozwinąć skrzydeł ani stosować już sprawdzonych rozwiązań. W sytuacjach konfliktowych trzeba było naginać się do panujących złych zwyczajów w pracy, m.in. siedzieć w niej bez dodatkowego wynagrodzenia po godzinach. Presja ze strony dyrektora zarządzającego była tak duża, że w obawie przed utratą pracy dostosowywałem się do obowiązujących zwyczajów. Niektórzy nie wytrzymywali i odchodzili, inni – w tym ja – czekali na powrót dobrych czasów. Tymczasem tryby korporacji bankowej wciągały coraz bardziej. Do coraz liczniejszych obowiązków dochodziło codzienne raportowanie spraw, tych, które się wykonało, i tych, które pozostają do wykonania. Punkt kulminacyjny raportowania nastąpił, gdy w moim biurze pojawiła się biała tablica, na której codziennie wypisywaliśmy sprawy załatwione i te, które są do załatwienia. Czynność ta zabierała prawie 40 minut. W końcu doszło do tego, że omawiane spraw z białej tablicy stało się dla mnie i innych zespołów najważniejszą częścią dnia roboczego. Czym innym DZ (dyrektor zarządzający) się nie interesował. Co tam spotkania ze znaczącymi klientami, dbałość o relacje i sprawy finansowe, które powierzali nam klienci. Ważna była tylko biała tablica i możliwość wykazania się przez DZ przed swoimi zwierzchnikami.
Karetka pogotowia
Pewnego dnia wróciłem do domu i żona wezwała karetkę pogotowia. Wylądowałem na oddziale kardiologii. Rano na szpitalnym łóżku odebrałem telefon od DZ. Spytała, kiedy wrócę do pracy. Wróciłem po dwóch tygodniach. DZ była nawet zadowolona, bo nikt nie chciał podjąć się dokończenia rozpoczętych przeze mnie projektów. Euforia towarzysząca nowym zadaniom trwała do momentu, kiedy nasza asystentka zaprosiła mnie na spotkanie. Nie wiedziałem, czego będzie dotyczyć, więc odruchowo zabrałem na nie segregator ze sprawą klienta, którą prowadziłem, i poszedłem do sali konferencyjnej. Gdy otworzyłem drzwi, zobaczyłem DZ i szefa działu HR. Poczułem, jak potęguje się mój stres. Usiadłem. Spotkanie prowadziła szefowa działu HR, a moja DZ nawet na mnie nie spojrzała, nie powiedziała ani słowa, głowę miała cały czas spuszczoną. Pani z HR w jej obecności poinformowała mnie, że w wyniku restrukturyzacji zatrudnienia korporacja podjęła decyzję o likwidacji mojego stanowiska pracy, a tym samym muszę podpisać papiery związane z rozwiązaniem umowy o pracę. Byłem tym zaskoczony, stres był tak duży, że nie pozwalał mi racjonalnie myśleć. Podpisałem stosowne papiery i wyszedłem. Szybko pojechałem do lekarza, bo ciało znowu wysyłało sygnał, że coś jest nie tak. Wtedy zrozumiałem, że to koniec pracy w dużej znanej korporacji bankowej.
Świeża krew
Rozstania z korporacją, jak wynika z doświadczeń moich znajomych, bywały różne. Najbardziej przykre, to te, gdy ochrona przekazywała krótki komunikat „pani (lub pan) już tu nie pracuje” i wręczała pudełko tekturowe z rzeczami osobistymi pracownika. W korporacjach bankowych nie może jednak powstać luka. W miejsce zwolnionych przychodzą nowi. Korporacje wciąż zabiegają o młodych pracowników. Od lat organizują dla nich targi pracy, dni kariery czy warsztaty. Młodzi ludzie to łakomy kąsek, świeża krew nieskażona naleciałościami z poprzednich miejsc pracy. Są elementem budowania wizerunku korporacji świadczącego o jej konkurencyjności. Młodym też mniej się płaci i łatwiej niepostrzeżenie urządzić im nawet życie rodzinne na własną modłę. Wspólne wyjazdy w weekendy, urlopy, przedszkola dla dzieci itp.
Procedury
Ciągłe doskonalenie procedur w korporacjach, a zwłaszcza w bankowości, zmierza do ograniczenia inwencji pracowników i wprowadza bezwzględne nakazy ich przestrzegania, nawet jeżeli są szkodliwe i moralnie naganne. Działania pracowników poszczególnych szczebli są tak bardzo sformalizowane, że na te potrzeby powstały specjalnie wydzielone departamenty zajmujące się tylko pisaniem i uzgadnianiem procedur. Zatrudniona jest armia ludzi (!!!), która wie najlepiej, jak postępować z klientem, w jaki sposób powinien się ubierać pracownik i jakie produkty najlepiej sprzedawać. Takie działanie zwalnia nowo przyjmowanych pracowników z samodzielnego myślenia i podejmowania decyzji.
Bez przywrócenia norm etycznych i moralnych oraz dopuszczenia do głosu w korporacjach bankowych zwykłego rozsądku, nie zapobiegniemy kolejnym kryzysom finansowym, które mogą dotknąć setek tysięcy, a nawet milionów ludzi na całym świecie. Na razie mocarstwa finansowe wciąż przenikają do sfery polityki, zapewniając sobie bezpieczeństwo działania w różnych obszarach praktycznie poza kontrolą.

Twoja subskrypcja nie mogła zostać zapisana. Spróbuj ponownie.
Potwierdzamy zapisanie się na nasz Newsletter.

Otrzymuj darmowe e-wydanie na e-maila

Otrzymuj co miesiąc DARMOWY numer miesięcznika Eurogospodarka w formie e-wydania. Ponad 60 stron ważnych i aktualnych tekstów.

Pozostałe artykuły

EKF nigdy nie śpi

Sektor bankowy powinien skupić się na udzielaniu kredytów, nawet...

UE postrzegana jako źródło stabilności

Nowy Eurobarometr, opublikowany z okazji Dnia Europy, pokazuje, że coraz...

Obszary wiejskie potrzebują strategicznego planu oraz dedykowanego budżetu

Europejski Komitet Regionów (KR) zaapelował o uznanie rozwoju obszarów...

Parlament Europejski wnioskuje o ambitny budżet na wyjątkowe czasy

Na kończącej się właśnie sesji Parlamentu Europejskiego w Strasburgu...

Dzisiejsze warunki funkcjonowania polskiego biznesu

Polski biznes funkcjonuje dziś w rzeczywistości, którą najlepiej opisuje...

Różnice w zarobkach kobiet i mężczyzn skutkują luką emerytalną

Luka płacowa, czyli różnice w zarobkach kobiet i mężczyzn, to wciąż...

Inwestowanie po pracy – jak budować portfel bez rzucania etatu?

Łączenie etatu z inwestowaniem jeszcze kilka lat temu wydawało się...

UE. Większe środki na walkę z ubóstwem

Jeszcze w tym roku Komisja Europejska ma przedstawić strategię walki...

Typowy dłużnik 2026. Większość przedsiębiorców twierdzi, że rozpoznaje go bez trudu

Niemal 8 na 10 przedsiębiorców twierdzi, że niesolidnego kontrahenta...

Ten rok upłynie pod znakiem negocjacji ram finansowych UE na lata 2028-34

Rozpoczęta 1 stycznia prezydencja Cypru w Radzie UE stawia sobie...

Jak budować portfel inwestycyjny w 2026 roku?

Po dwóch latach gwałtownych zmian – od szoku inflacyjnego,...

Niższe stopy procentowe oznaczają nowe wyzwania dla płynności i planowania finansowego firm

Listopadowa decyzja Rady Polityki Pieniężnej o obniżeniu stóp procentowych...

Cztery branże kumulują 60 procent długów

Przemysł, budownictwo, handel i transport skupiają dziś blisko 60...

Polacy podatnicy nie korzystają z ulg

Aż 24,5% spośród wszystkich deklaracji PIT za 2024 rok...

Polacy oszczędzają jak nigdy wcześniej – co się zmieniło?

Od 2022 roku rośnie odsetek Polaków posiadających oszczędności –...

Transport w kryzysowej luce – rośnie zadłużenie, maleją przewozy

Branża transportowo-spedycyjno-logistyczna w Polsce w drugiej połowie 2025 r....

Tysiąc upadłości konsumenckich mniej niż przed rokiem. Chwilowa poprawa czy długotrwały trend?

Jak wynika z danych Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej, w...

Koniec wakacji. Co drugi przedsiębiorca odetchnie z ulgą

Co drugi mikro i mały przedsiębiorca przyznaje, że sezon...

Dłużnicy na parkiecie

Z najnowszej edycji badania „Długi spółek giełdowych” przeprowadzonego przez...

Polskie kredyty hipoteczne wciąż należą do najdroższych na naszym kontynencie

Hipoteki w Polsce, co podkreśla też wielu polityków, należą do...

Małe miejscowości, małe długi

Blisko 2 mln Polaków ma trudności z terminową spłatą...

Współpraca z dużym kontrahentem. Mikrofirmy czują, że są na przegranej pozycji

Mikroprzedsiębiorcy nieraz wchodzą w relację z dużą firmą z...

Banki spółdzielcze coraz ważniejsze dla finansowania gospodarki

Banki spółdzielcze w coraz większym stopniu odpowiadają za finansowanie rozwoju...

Komisja Europejska zaprezentowała wstępny projekt unijnego budżetu na lata 2028-2034

Negocjacje z Komisją Europejską ws. unijnego budżetu na lata...

Biznesowe wykorzystanie kryptowlut

Kryptowaluty już od kilku lat przestają być ciekawostką, a...

Ograniczona odpowiedzialność, rosnące długi

Żadna forma prawna nie chroni przed długiem, jeśli ktoś...

Większość Polaków sprzeciwia się wprowadzeniu euro

– ​Polska należy do siedmiu krajów UE, które do tej...

W rok przybyło pół miliarda złotych długu. Małe firmy na minusie

O ponad pół miliarda złotych wzrosło w ciągu zaledwie...

Polacy odczuwają brak wiedzy na temat inwestowania

Co trzeci Polak odczuwa brak wiedzy w obszarze inwestowania, a...

Eldorado w IT przechodzi do historii 

Sektor IT, od lat uznawany za stabilny finansowo, w...

Scena pełna świateł, zaplecze pełne długów 

Rosnąca dysproporcja pomiędzy kosztami świadczenia usług a tempem wzrostu...

Coraz mniej kredytów bankowych płynie do polskiej gospodarki

Polskie przedsiębiorstwa w coraz mniejszym stopniu finansują się kredytem bankowym,...

Nowy budżet UE. Obronność priorytetem, ale nie będzie cięć w polityce spójności

Obronność ma być priorytetem nowego wieloletniego budżetu UE po...

Rejestracja samochodów za granicą. Czy to się nadal opłaca? 

Rejestracja samochodu poza granicami Polski to temat, który wraca regularnie...

Prace nad projektem unijnego budżetu na lata 2028-2034

Polska prezydencja zbiegła się z rozpoczęciem rozmów na temat wieloletnich...

Branża budowlana zjada swój ogon

Dla budownictwa miniony rok był jednym z najgorszych od...

Motoryzacja ma pod górkę: jej długi wzrosły, wiarygodność płatnicza spadła

Po polskich drogach jeździ coraz więcej aut. Rośnie liczba...

Euro czy złoty? Opinie Polaków

74% Polaków sprzeciwia się wprowadzeniu euro, a tylko 26%...

Gra o dług 

Choć 81 proc. polskich przedsiębiorców wie, że mogą przenieść...

Równia pochyła firm – restrukturyzacja albo upadłość i 139 mln zł długów

34,9 mln zł zaległości finansowych pozostawiły po sobie firmy...

Prywatne usługi medyczne. Przybywa dłużników, ale zadłużenie spada

Choć liczba dłużników rośnie, ich łączne zadłużenie maleje. Zgodnie...

Co czwarty Polak uważa, że przepisy podatkowe są niejasne 

26% ankietowanych Polaków uważa, że przepisy podatkowe są niejasne,...

Przedsiębiorco: termin wyboru formy opodatkowania mija 20 lutego

Już tylko do 20 lutego przedsiębiorcy mogą decydować o wyborze...

Korzystanie z pomocy Funduszu Wsparcia Kredytobiorców

W II półroczu 2024 r. kredytobiorcy zawarli nieco ponad...

Polaków nie stać na oszczędzanie? Analiza najnowszego raportu

Polacy coraz rzadziej odkładają pieniądze - w 2024 roku...

ZUS alarmuje. Polakom grozi emerytalne ubóstwo

Milionom Polaków, zwłaszcza samozatrudnionym, grozi emerytalne ubóstwo. Jak wynika...

Jeżeli Europa ma być bezpieczna, musi być uzbrojona

Bezpieczeństwo jest w tym półroczu terminem odmienianym przez wszystkie przypadki za...

Zmiany w składce zdrowotnej – przedsiębiorca zapłaci mniej już od marca 2025

Przypominamy, że od 1 stycznia 2025 roku obowiązują nowe...

Czy darowizna na WOŚP podlega odliczeniu od podatku?

W najbliższą niedzielę (26.01.2025 r.) swój Finał będzie miała...

Dobrostan finansowy Polaków. Co mówią najnowsze badania?

Najnowsze badania przeprowadzone na ogólnopolskim panelu Ariadna pokazują, że...

Księgowi muszą zdążyć przed końcem stycznia

Najbliższe tygodnie nie dadzą księgowym wytchnienia. Maraton obowiązków rozliczeniowych...

Co dziesiąty mieszkaniec średniego miasta jest dłużnikiem

W miastach o wielkości 20-50 tys. mieszkańców żyje w...

5 rad dla przedsiębiorców na 2025 rok od lidera finansowania pozabankowego

Rok 2024 przyniósł przedsiębiorcom wyzwania związane z wysokimi stopami...

Święta jakby luksusowe

Aż 1/4 Polaków zadłuża się na organizację świąt Bożego...

Eksperci o kredytach frankowych i WIBOR. Trzeba dostarczyć sędziom argumentacji ekonomicznej

„Ochrona konsumenta w sprawach kredytów frankowych została przejęta przez...

Długi handlowe wynoszą 2,4 miliarda złotych, ale to hurtownicy czekają na pieniądze

Ostatnie dane o sprzedaży detalicznej nie napawają optymizmem. Mimo...

Pożyczanie i oddawanie. Dzieci napisały książkę dla dzieci

Co czujesz, kiedy ktoś nie dotrzymuje słowa? Jak ważne...

Sektor przemysłowy wyprodukował prawie 1,2 miliarda złotych długów

Produkcja mebli, baterii elektrycznych, części do maszyn i pojazdów...

Polacy spodziewają się gigantycznych rachunków za ogrzewanie i wzrostu innych opłat

Główny Urząd Statystyczny poinformował, że w październiku 2024 r....

Liczna grupa Polaków planuje pracować na emeryturze

Co szósty Polak to emeryt – wynika z danych...

Z końcem roku przedsiębiorcy ryzykują utratę miliardów złotych z zaległych faktur

W średnich firmach przeterminowane płatności stanowią ponad 20 proc....

Budżet UE na 2025 r. Państwa członkowskie osiągnęły porozumienie

16 listopada 2024 r. w godzinach nocnych zakończyły się...

Gdy firmy tracą stabilność finansową, skutki odczuwają również pracownicy

Zmniejszenie rentowności, problemy z wypłacalnością, a nawet ograniczenie skali...

Polacy boją się obniżenia poziomu życia na emeryturze

Myśląc o emeryturze, dwa razy więcej Polaków odczuwa lęk niż...

Dzieci o finansach. Co wiedzą, o czym rozmawiają i skąd czerpią wzorce?

Szkoła i przedszkole są drugim po rodzicach/opiekunach najpopularniejszym źródłem wiedzy...

W jakich bankach otrzymasz najtańszy kredyt gotówkowy?

Zastanawiasz się, w jakich bankach otrzymasz najtańszy kredyt gotówkowy?...

Wiele wyzwań polskiej prezydencji w UE

Prezydencja Polski w Radzie UE przypadnie na pierwsze półrocze...

Kto udźwignie przyszłoroczny budżet? Nadzieją przedsiębiorcy

Jeśli przedsiębiorcy „nie dźwigną” PKB, Polskę czekają kary....

Długi w paczkach. Rosną zaległości finansowe kurierów

Kurierzy mają pełne ręce roboty. Mimo że maleje wartość...

Wiceminister Szyszko: 120 milionów z KPO to dopiero początek

Pieniądze dla samorządów terytorialnych z puli Krajowego Planu Odbudowy...

Wsparcie przedsiębiorców poszkodowanych przez powódź

Powódź zabiera polskim rodzinom dobytek życia. Cierpią przez nią...

Stawka zero proc. VAT dla darowizn towarów lub usług przekazywanych na rzecz powodzian

Rozporządzenie przewiduje możliwość stosowania obniżonej do 0 proc. stawki...

Wzrost płacy minimalnej w 2025 roku. Komentarz BCC

Rząd ponownie podnosi płacę minimalną. Organizacje pracodawców alarmują: tempo...

EBC dokona kolejnych cięć? Cel inflacyjny coraz bliżej

Allianz Trade spodziewa się drugiej rundy obniżek stóp przez...

Dobrowolne oszczędzanie na emeryturę wciąż mało popularne

Na koniec 2023 roku systemem emerytalnym w Polsce w...

Prawie 90 procent dłużników nie wstydzi się swoich zaległości finansowych

Jedynie 14 proc. firm przyznaje, że ich dłużnicy są...

Czy restrukturyzacja to cudowne lekarstwo na zadłużenie?

„Restrukturyzacja - ulga od zadłużenia w 48h”, „Zredukuj zadłużenie...

mObywatel. Płatności kartą są już dostępne

Do usługi ePłatności udostępnionej w aplikacji mObywatel dodana została...

Zadłużeni „milionerzy” drenują mniejsze firmy 

Przedsiębiorstwo z Warszawy, działające w branży nieruchomości, ustanowiło rekord...

Unia Europejska zakaże płatności gotówką?

Ograniczenia płatności gotówką miały w Polsce wprowadzić w 2023...

Oszustwa „na BLIK-a” coraz powszechniejsze

Czy warto pożyczać pieniądze znajomym z social mediów? Te...

Liczba upadłości konsumenckich bije rekordy, ale nastroje są coraz lepsze

W I półroczu 2024 roku sądy zatwierdziły upadłość 10,8...

Spłacone kredyty frankowe. Zapomnieć, czy może nie…

Choć wiele mówi się na temat pozywania banków przez...

Makrodługi mikrofirm 

Jednoosobowe działalności gospodarcze to dominująca pod względem liczebności część...

600 milionów złotych. Tyle Polacy są winni firmom ubezpieczeniowym

Lawinowo rosną zaległe płatności klientów wobec towarzystw ubezpieczeniowych –...

Sektor MŚP wyczekuje cofnięcia Polskiego Ładu

Obrona interesów MŚP w postępowaniach interwencyjno-procesowych oraz uruchomienie mediacji...

Czy powinniśmy zapłacić podatek od prezentów ślubnych? 

Lato to nie tylko czas wyjazdów wakacyjnych i odpoczynku....

XIV Europejski Kongres Finansowy

W dniach 10-12 czerwca miał miejsce XIV Europejski Kongres...

Miliardowe długi za telefon oraz Internet

83 proc. dłużników firm telekomunikacyjnych stanowią konsumenci. Ich zaległości...

Wzmocnienie konkurencyjności Europy może przynieść 400 mld euro rocznie

Pomimo technologicznego zaawansowania europejskie PKB w przeliczeniu na jednego...

Europejski Kongres Finansowy

W poniedziałek 10 czerwca, po raz 14 w sopockim...

Tyle zarabiają Polacy

Z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że przeciętne...