Już teraz warto zadbać o formę, zwłaszcza że można to zrobić w sposób przyjemny i łatwy.
Na początek dieta
Na sam dźwięk słowa „dieta” większość ludzi od razu robi się głodna. Niepotrzebnie. Istnieje tak wiele różnych sposobów na zrzucenie wagi, że każdy może znaleźć coś dla siebie. Warto pamiętać, że każda dieta musi być stosowana z rozsądkiem. Jeśli poczujemy osłabienie, lepiej zrezygnować z odchudzania, a osoby z wyraźną nadwagą powinny skonsultować wszelkie zmiany w żywieniu z lekarzem.
Jest jedna złota zasada, do której każdy powinien się zastosować: jeśli chcesz schudnąć, jedz mniej. Nie należy się jednak głodzić, bo może to przynieść efekt odwrotny od zamierzonego – przemiana materii stanie się wolniejsza i waga wcale nie spadnie, a na koniec prawdopodobnie w przypływie desperacji zaczniemy się objadać. Czasem zamiast restrykcyjnej diety wystarczy zmiana podejścia do jedzenia.
Jak zaspokoić głód?
Przede wszystkim należy jeść często, ale mało. Nieregularne odżywianie powoduje osłabienie metabolizmu – organizm nie wie, kiedy dostanie kolejną porcję pożywienia, więc na wszelki wypadek „oszczędza” to, co mu dostarczamy. W ten sposób przybywa nam kilogramów…
Jeśli już zadbamy o systematyczność posiłków, możemy popracować nad ich jakością. Warto zadbać o to, by nasze menu zawierało duże ilości błonnika, który jest naturalnym wspomagaczem przemiany materii, a dodatkowo daje uczucie sytości. Bogatym źródłem błonnika są produkty zbożowe (otręby,
płatki, kasze, ryż) i rośliny strączkowe. Na rynku dostępne są też suplementy diety, których głównym składnikiem jest właśnie błonnik.
A jeśli przerwy między posiłkami wydają się za długie i ciężko je wytrzymać, najlepiej sięgnąć po jabłko, które nie jest kaloryczne, a dodatkowo dobrze wpływa na metabolizm. Nie można również zapominać o częstym piciu wody (między posiłkami, a nie w trakcie – bo popijanie powoduje, że jemy więcej) – ale nie gazowanej (bo taka może powodować wzdęcia, a wtedy trudno uzyskać efekt płaskiego brzucha). W przypadku, gdy po jedzeniu wciąż odczuwamy głód, lepiej wstrzymać się z dokładką przynajmniej 20 minut. Mniej więcej tyle czasu potrzeba, by poczuć sytość po posiłku. Zwykle po tym czasie chęć na dokładkę mija.
Jak oszukać głód?
Jeśli nie potrafimy zapanować nad ilością pochłanianego jedzenia, możemy zastosować kilka sztuczek, które pomogą oszukać głód. Posiłki nakładajmy na małe naczynia – po pierwsze, wiele osób ma zwyczaj zjadania wszystkiego, co ma na talerzu; po drugie, porcja na małym talerzu „oszuka” nasz mózg – będzie wyglądać na dużo większą, niż jest w rzeczywistości.
Podczas jedzenia nie oglądajmy telewizji – im bardziej skupimy się na samej czynności konsumpcji, tym szybciej poczujemy się najedzeni. Powszechnie uważa się, że również kolory, jakimi się otaczamy, mają wpływ na odczuwanie głodu. Kolor niebieski osłabia apetyt, z kolei czerwony go pobudza (wystarczy spojrzeć na wystrój znanych sieci fastfoodowych). W odchudzaniu bardzo pomocne bywają również zapachy – np. mięty pieprzowej, wanilii czy bananów – które zmniejszają apetyt.
Wiele osób uważa, że w trakcie odchudzania słodycze są grzechem niewybaczalnym. Ale czasem lepiej sięgnąć po kostkę czekolady, niż skazywać się na frustrującą „abstynencję”. Zwłaszcza że długotrwałe odmawianie sobie takich małych przyjemności może poskutkować porzuceniem diety.
Ruch
Sama dieta to nie wszystko. Zwłaszcza osoby, które mają wiele kilogramów do zrzucenia, powinny pamiętać, że aby osiągnąć efekty w odchudzaniu, potrzebny jest wysiłek fizyczny. Jeśli spadek wagi ciała nastąpi jedynie na skutek diety, skóra stanie się obwisła i bardzo ciężko będzie to naprawić. Połączenie odpowiedniej diety i ćwiczeń fizycznych jest kluczem do sukcesu w walce o zgrabną sylwetkę.
Niestety nie każdy może sobie pozwolić na regularne wizyty w siłowni i prywatnego trenera. Na szczęście w sklepach ze sprzętem sportowym nie brakuje urządzeń, które umożliwią niemal profesjonalny trening w domu. Ale podstawą, podobnie jak przy zmianie nawyków żywieniowych, jest podejście do samej idei ruchu. Nawet jeśli nie mamy czasu na poranny jogging, możemy wybrać zwykłe schody zamiast ruchomych, wysiąść dwa przystanki wcześniej i resztę drogi pokonać na piechotę, zamienić samochód na rower. Nikomu też nie zaszkodzi seria brzuszków przed porannym prysznicem.
Szybko i skutecznie
Co zrobić, jeśli zależy nam na naprawdę szybkich i widocznych efektach odchudzania? Można zdecydować się na krótkotrwałą, ale restrykcyjną dietę, np. kapuścianą. Jest bardzo monotonna, ale za to efektywna. Przez tydzień należy jeść głównie specjalną zupę kapuścianą. Im więcej jej zjemy, tym więcej możemy schudnąć (nawet sześć kilogramów). Dodatkowo możemy urozmaicić jadłospis o inne warzywa i owoce.
Lepiej nie przesadzać
Najważniejsze w odchudzaniu jest zachowanie zdrowego rozsądku. W końcu diety stosujemy po to, żeby wyglądać i czuć się lepiej. A nic nie psuje humoru równie mocno jak permanentny głód. Dlatego nawet gdy zdecydujemy się na restrykcyjną dietę, musimy pamiętać, by nie stosować jej dłużej, niż jest to zalecane – bo może nas to kosztować wiele zdrowia.
PAULINA WOJCIECHOWSKA
Przepis na zupę kapuścianą
• główka włoskiej lub białej kapusty
• dwie cebule
• sześć pomidorów
• seler naciowy
• dwie papryki
Kapustę poszatkować, dodać pokrojone cebule, pomidory, paprykę i selera. Wszystko zalać wodą (ok. 2–3 l) i ugotować. Po ok. pół godzinie doprawić do smaku.
źródło: Eurogospodarka nr 6/2011