– Wiadomość od windykatora o podjęciu działań to znak, że nie da się unikać z nim kontaktu. Profesjonalna firma windykacyjna przy braku kontaktu z dłużnikiem szybko wyśle do niego pracownika, którego zadaniem będzie doprowadzić do spotkania w siedzibie firmy dłużnej z osobami odpowiadającymi za płatności. Dodatkowo windykator będzie miał możliwość zebrania w trakcie wizyty szczegółowych informacji o firmie, jej kondycji, aktualnej sytuacji w jakiej się znajduje, oraz planowanych rozwiązaniach na przyszłość – mówi Maciej Jasiński, dyrektor windykacji w Coface.
Po pierwsze: nie unikać
Gdy zadłużeniem zajmuje się firma windykacyjna, dłużnik powinien dążyć do szybkiego spotkania z windykatorem. – Unikanie kontaktu jest najgorszym sposobem załatwienia sprawy. Profesjonalna firma, działając w interesie klienta, potraktuje taką postawę jako odmowę współpracy i rozpocznie bardziej zdecydowane działania, np. przekaże sprawę prawnikom, którzy przygotują nakaz i/lub rozpoczęcie egzekwowania praw wynikających z zabezpieczeń, jeżeli takowe wierzyciel posiada. Równocześnie windykatorzy mogą rozpocząć poszukiwanie kontrahentów dłużnika i mogą zwrócić się do nich z propozycją sprzedaży wierzytelności. Możliwości potencjalnych działań jest dużo – mówi Jasiński. Duże firmy windykacyjne zatrudniają wielu pracowników, którzy działają na terenie całego kraju, dzięki czemu maksymalnie do 48 godzin od otrzymania sygnału o niemożności kontaktu lub unikania go przez dłużnika, docierają do niego.
Po drugie: nie kłamać
Często popełnianym przez dłużników błędem są obietnice bez pokrycia. – Składanie oświadczeń, podpisywanie harmonogramów, które z góry są nie do spełnienia, tylko po to, by na chwilę pozbyć się problemu, jest nierozsądne. Profesjonalny windykator, przeprowadzając wywiad o dłużniku, czy chociażby na podstawie samej rozmowy z dłużnikiem szybko się zorientuje, że złożona propozycja nie może zostać zrealizowana. Brak pierwszej płatności lub jej opóźnienie tylko go w tym utwierdzi, a wtedy odbudowanie zaufania pomiędzy stronami jest praktycznie niemożliwe, a windykator będzie musiał podjąć radykalne środki, o których wcześniej wspomniałem – dodaje ekspert z Coface. Duże firmy windykacyjne mają potężne zaplecza, w tym własne wywiadownie gospodarcze, które dysponują wieloma danymi na temat dłużnika: wiedzą czy jest solidnym płatnikiem, znają jego historię windykacyjną, rating czy dane finansowe.
Po trzecie: zaufanie to podstawa
Dłużnik powinien być w stałym kontakcie zarówno z wierzycielem, jak i z windykatorem. Windykator zawsze będzie pamiętał o kolejnej racie. Ważne, aby dłużnik starał się budować dobre relacje. Na przykład terminowo wpłaca pieniądze i informuje o tym wierzyciela czy reprezentującego go windykatora. Jeśli dłużnik ma kłopoty ze spłacaniem należności w terminie, także powinien o tym powiedzieć windykatorowi i być może wspólnie uda się znaleźć wyjście z zaistniałej sytuacji. Windykator prędzej czy później i tak dowie się o tym, że sytuacja się skomplikowała. – Pamiętajmy, że w relacjach z reprezentującym wierzyciela windykatorem oraz samym wierzycielem, zaufanie to jedna z najważniejszych rzeczy. Raz utracone zaufanie jest trudne do odbudowania i w takim przypadku rzadko otrzymamy drugą szansę, a windykator bez kolejnych wezwań przekaże sprawę w ręce swojej kancelarii i wróci do rozmowy z dłużnikiem, działając już wspólnie z komornikiem. Wówczas możliwości negocjacyjne osoby zadłużonej będą znikome – mówi Maciej Jasiński.
Po czwarte: zabezpieczenie daje poczucie bezpieczeństwa
Kiedy windykator poprosi o dodatkowe zabezpieczenie na czas spłaty zobowiązania, warto się zgodzić. Przy dodatkowym zabezpieczeniu zarówno wierzyciel, jak i windykator stają się bardziej elastyczni i nawet w przypadku zmiany terminów spłaty harmonogramu przy pogarszającej się sytuacji dłużnika, są gotowi do dalszych negocjacji. – Zabezpieczenie nie jest potrzebne wierzycielowi, czy firmie windykacyjnej po to, aby natychmiast z niego skorzystać i ponieść dodatkowe koszty jego realizacji przed sądem, a później komornikiem. Daje ono wierzycielowi dodatkowe poczucie bezpieczeństwa – mówi ekspert.
Ugoda jest możliwa
Większość firm windykacyjnych chce dogadać się z dłużnikiem. Nie należy więc unikać kontaktu z nimi czy bać się rozmawiać z biurem windykacji. Nawet gdy dłużnik otrzyma pozew do sądu, powinien zaproponować firmie windykacyjnej lub wierzycielowi ugodę. Można to zrobić na pierwszej rozprawie. Idealnym rozwiązaniem jest spłacenie długu w całości od razu, ale jeśli to niemożliwe, warto zaproponować spłatę zadłużenia w ratach. Windykatorzy często godzą się na zawieranie ugód i rozłożenie płatności. – Spróbujmy ustalić wysokość rat tak, by były do zaakceptowania przez wierzyciela, ale również dostosowane do możliwości finansowych dłużnika. Jeśli chcemy mieć pewność, że wierzyciel nie zmieni warunków w czasie obowiązywania ugody, poprośmy o zapisanie takiego punktu w ugodzie – Maciej Jasiński.
Komornicza pułapka
Każde rozwiązanie, które pozwoli uniknąć egzekucji komorniczej, jest dobrym rozwiązaniem. – Celem wierzyciela nie jest egzekucja majątku dłużnika, ale zaspokojenie swojego roszczenia – uspokaja Jasiński. Warto o tym pamiętać, ponieważ z chwilą, gdy do gry wejdzie komornik, sytuacja dłużnika staje się trudniejsza. W firmach windykacyjnych funkcjonują działy zajmujące się wyłącznie wspieraniem czynności egzekucyjnych. Najczęściej składają się z prawników, którzy mają do dyspozycji pracowników terenowych. Współpracują oni z kancelariami komorniczymi mającymi najwyższe wskaźniki skuteczności, dają dostęp do wyspecjalizowanych narzędzi informatycznych, dzięki którym mogą zarządzać elektronicznie całym postępowaniem egzekucyjnym prowadzonym przez komornika. Trafiają tam informacje o wszystkich prowadzonych czynnościach, skany dokumentów skierowanych do dłużnika, do instytucji i podmiotów, w których komornik dokonuje zajęć wierzytelności potencjalnie należnych dłużnikowi, odpowiedzi od tych podmiotów. W systemie informatycznym znajdują się również informacje o spłatach wierzytelności i rozliczeniach z wierzycielem. Kancelarie komornicze umożliwiają skuteczne ustalenie majątku dłużnika, nadającego się do zlicytowania czy wierzytelności, które dłużnik posiada, a jeszcze nie zostały mu zapłacone, wysyłają zapytanie o rachunki bankowe do central wszystkich banków, korzystają z systemu do poszukiwania nieruchomości dłużnika. Dzięki temu komornik może sprawdzić, czy dłużnik jest właścicielem jakiejkolwiek nieruchomości na terenie Polski.
Ponadto, korzystając z bazy Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, komornik może ustalić pojazdy zarejestrowane na dłużnika. Komornik może też i często z tego korzysta, odwiedzić firmę dłużnika i na miejscu zająć lub zabrać wszystkie istotne składniki majątkowe, po których zlicytowaniu będą środki na należne zobowiązania. – Dlatego nie lekceważmy kontaktu z komornikiem. Jeśli nie chcemy, by np. zlicytował majątek, przedstawmy mu swoją sytuację. Jeśli wykażemy brak środków na jednorazową spłatę, istnieje szansa, że komornik w uzgodnieniu z reprezentującą wierzyciela firmą windykacyjną i za zgodą samego wierzyciela umożliwi nam spłatę w ratach. Może się na to zgodzić, ale trzeba pamiętać, że ugoda w momencie egzekucji komorniczej jest wielokrotnie trudniejsza do uzyskania niż na wcześniejszych etapach windykacji – mówi Maciej Jasiński.

