Jak wynika z danych opublikowanych 26 stycznia 2022 roku przez BIK ‒ w 2021 roku łączna kwota zawartych kredytów i pożyczek była wyższa niż w 2020 roku o 33 proc. i osiągnęła wartość 187,6 mld zł.
W 2021 roku, jak podliczył BIK, zwiększył się udział kredytów na wysokie kwoty, a rekordy biły kredyty mieszkaniowe, których zawarto na kwotę 88,7 mld zł, a to oznacza wzrost o 40,1 proc. w stosunku do 2020 roku. Również pożyczyliśmy dużo, biorąc kredyty i pożyczki przeznaczone na konsumpcję. Kredyty gotówkowe wzrosły o 29,1 proc., ratalne o 21,4 proc., a wartość udzielonych pożyczek pozabankowych wzrosła łącznie o 56,2 proc..
Z badania przeprowadzonego dla BIK 18 stycznia 2022 roku wynika, że 48 proc. Polaków obawia się w perspektywie najbliższych trzech miesięcy pogorszenia swojej sytuacji finansowej. Wzrostu kosztów utrzymania obawiało się 70 proc. ankietowanych, którzy mieli również kredyty mieszkaniowe.
BIK wskazuje na możliwość, że wzrost oprocentowania kredytów związany z rosnącą stopą referencyjną NBP, której wysokość jest prognozowana nawet na poziomie 4,5 proc., może spowodować problemy ze spłatą rat przynajmniej u części kredytobiorców.
Na razie jest dobrze i, jak podano, jakość portfela kredytowego od kilku lat utrzymuje się na bezpiecznym poziomie szkodowości. Comiesięczne odczyty BIK Indeksu Jakości potwierdzają, że poziom szkodowości jest najniższy w historii w kredytach ratalnych i gotówkowych, a w kredytach mieszkaniowych prawie najniższy.
Obecnie w swoich analizach BIK nie wyróżnia coraz bardziej popularnych kredytów typu „kup teraz ‒ zapłać później”. Ten segment finansowania bardzo mocno się rozwija np. w USA i Wielkiej Brytanii. Z powodu tego rodzaju kredytów może rosnąć liczba osób, które wpadną w pętlę zadłużenia. BIK zamierza prezentować w przyszłości takie informacje, w celu ostrzegania przed nadmiernym zadłużeniem u niektórych klientów.
Źródło: oprac, za alebank.pl. Zdjęcie ilustracyjne – fot. Pixabay.

