W tym fachu liczy się dar perswazji, dzięki któremu udaje się przekonać niezdecydowanych klientów do złożenia zamówienia, a najlepiej podjęcia długofalowej współpracy. Jeszcze ważniejsza jest samodyscyplina i dobra organizacja pracy. Zawód przedstawiciela handlowego wiąże się ze sporą samodzielnością i swobodą, gdyż zazwyczaj każdy „regionalny” sam wyznacza sobie swój harmonogram. Nie ma sztywno określonych godzin ani liczby klientów, którą należy każdego dnia odwiedzić. To wyniki sprzedażowe decydują o tym, czy dana osoba sprawdza się na tym stanowisku.
Poza konkretnymi umiejętnościami, w tej profesji liczy się również miła aparycja. Ponieważ przedstawiciel handlowy jest twarzą firmy w terenie, jego wygląd przy dużej ilości bezpośrednich kontaktów z klientami odgrywa niebagatelną rolę. To samo dotyczy łatwości w nawiązywaniu relacji międzyludzkich i robienia tzw. dobrego klimatu do biznesu. Osoba nieśmiała i zamknięta w sobie prędzej straci wiarę w siebie niż osiągnie sukces jako przedstawiciel regionalny.
W tym zawodzie w cenie są optymizm, pewność siebie i komunikatywność. Jedynie osoby pogodne i ekstrawertyczne, w każdej sytuacji naturalne i nieskrępowane sprawdzą się w tej trudnej roli.
To, co kusi wielu Polaków w zawodzie przedstawiciela handlowego, to możliwość uzyskania naprawdę imponujących zarobków. Za rekordzistów w tej dziedzinie uważa się przedstawicieli pracujących w branży medycznej, którzy – oczywiście w zależności od uzyskiwanych wyników sprzedażowych – niejednokrotnie są w stanie uzyskać średnią pensję w wysokości kilkunastu tysięcy złotych! Niewiele gorzej jest w branżach finansowej, FMCG czy motoryzacyjnej, gdzie miesięczne zarobki regionalnego na poziomie 10 tys. zł netto nie są niczym nadzwyczajnym. Na takie pieniądze może liczyć jednak wyłącznie osoba, która bardzo ambitnie podchodzi do swojej pracy i konsekwentnie podnosi sobie cele sprzedażowe. Ktoś, kto chciałby na stanowisku przedstawiciela siedzieć bezczynnie z założonymi rękami, mógłby liczyć co najwyżej na 1-1,5 tys. zł netto, a i tak jego kariera w firmie prawdopodobnie bardzo szybko dobiegłaby końca.
SŁAWOMIR WOJTAŚ
Cały artykuł w numerze 8/2012 Eurogospodarki.