Strona główna Rynek Powszechne marzenie o szmalu

Powszechne marzenie o szmalu

0
Powszechne marzenie o szmalu

Pół miliona złotych w celu zapewnienia finansowego bezpieczeństwa chciałaby mieć jedna trzecia rodaków. Co piątemu wystarczy suma między 100 tys. a 500 tys. zł, a jedna czwarta zadowoli się oszczędnościami ok. 10 tys. zł. – Chcemy mieć zabezpieczenie na przyszłość, ale aż 43 proc. z nas nie odkłada pieniędzy, a 6 na 10 nie planuje tego robić w tym roku. Pozostali zamierzają oszczędzać na lokatach (16,8 proc.) lub na emeryturę (14,5 proc.), inwestować w wino, grunty i sztukę (7,1 proc.) – mówi Monika Szlosek, dyrektor bankowości detalicznej i inwestycyjnej w Deutsche Banku. Ponad 8 proc. inwestuje w nieruchomości, niespełna 6 proc. w jednostki funduszy, a tylko 3 proc. w akcje. Na emeryturę w ramach tzw. III filaru oszczędza mniej niż 6 proc. badanych.
Skarpeta też bezpieczna
Ankietowani, podobnie jak w 2014 roku, powiedzieli, że oszczędzają na czarną godzinę (w 2014 – 34 proc., obecnie – 55 proc.). Na edukację dzieci (spadek z 25 do 17 proc.), na nowe mieszkanie (spadek z 16 do 10,5 proc.) czy dostatnią emeryturę (spadek z 17 do jedynie 5,7 proc.). Prawie co 10. z nas oszczędza na samochód. Osoby, które odkładają pieniądze, na ogół korzystają z konta (29 proc.) lub lokaty (18 proc.). Wciąż co 10. trzyma swoje oszczędności w gotówce.
Fundusze nie są lubiane
Polacy zapytani o najbardziej zyskowne inwestycje, mówili o kupnie nieruchomości. – W 2015 roku wskazało na nie 45 proc. osób, a odsetek ten praktycznie nie zmienia się od czterech lat. Zmienił się natomiast stosunek do inwestycji w złoto. W 2011 roku aż 13,4 proc. uważało, że opłaca się kupować kruszec. W zeszłym rokuzłoto wydało się atrakcyjne jedynie dla 7,2 proc. – mówi Monika Szlosek. Na kolejnym miejscu za najbardziej zyskowne inwestycje badani uznali akcje (6,9 proc.). Prawie 7 proc. wskazało też na lokatę bankową, a 2,6 proc. – obligacje. Niszowym produktem finansowym pozostają fundusze inwestycyjne. Co prawda 77 proc. Polaków słyszało o nich, jednak tylko 20 proc. spośród nich ma jednostki uczestnictwa. Blisko jedna czwarta uważa, że inwestowanie w fundusze jest trudno dostępne dla osób mniej zamożnych. Ponad 20 proc. zachęciłaby możliwość zakupu funduszy z pomocą profesjonalnego doradcy, np. w oddziale banku, a niewiele mniejszy odsetek (19 proc.) – możliwość zakupu jednostek w Internecie. Ponad 38 proc. badanych nie inwestuje w fundusze, bo boi się utraty pieniędzy lub po prostu nie mają wolnych środków. W jednostki funduszy ma zamiar w tym roku zainwestować 3,4 proc. badanych, a w akcje spółek giełdowych – 2,8 proc. – W tegorocznym badaniu na popularności zyskały inwestycje m.in. w sztukę, wino, grunty. Plany z nimi związane zadeklarowało 7,1 proc. ankietowanych – mówi Szlosek.
Wakacje i remont
Raport pokazał, że chętniej niż w latach ubiegłych wydajemy pieniądze. Co piąty pytany (22 proc.) wskazał, że najwięcej w tym roku przeznaczy na wakacje (w 2015 roku – 15 proc.), na remont mieszkania lub domu (19 proc., w 2015 roku – 14,5 proc.). Niemal co dziesiąty ma zamiar wydać większe pieniądze na uroczystości rodzinne (9 proc.). 7 proc. planuje kupić auto, a 6 proc. wyda na leczenie. Jedynie 2 proc. ankietowanych planuje wysłać dziecko do szkoły lub na studia za granicą. Sześciu na dziesięciu Polaków (59,8 proc.) nie planuje żadnych inwestycji w tym roku.
Artykuł pochodzi z nr 4/2016 Eurogospodarki