– Zmarnujesz sobie życie dziecko! Jeśli to zrobisz, bardzo nas zawiedziesz – mówili. Dziś 30-letnia już Anna jest wziętym fryzjerem i kierowniczką w salonie jednej z prestiżowych krakowskich sieci. Kocha swoją pracę i zarabia dwa razy tyle, co jej brat, który skończył dwa humanistyczne fakultety na Uniwersytecie Jagiellońskim. Wbrew czarnym przepowiedniom – wyszła na ludzi.
Praca fryzjera do łatwych nie należy. Nie wystarczy bardzo chcieć i odebrać dyplom mistrza lub czeladnika, ponieważ o sukcesie w tej profesji decydują zarówno nabyte umiejętności, jak i niesłabnąca determinacja do ciągłego samodoskonalenia. Liczą się talent, charakter i szczególne predyspozycje kreatywne. Zaangażowanie i fantazja, bez której można co najwyżej zostać solidnym rzemieślnikiem, nie zaś rozchwytywanym artystą i fachowcem.
Żeby na stałe zaistnieć w branży, trzeba jeździć na pokazy i seminaria, śledzić nowinki techniczne oraz trendy w strzyżeniu, farbowaniu i pielęgnacji włosów. To się nieustannie zmienia, więc należy poświęcić sporo czasu i energii, aby nie zostać w tyle. Poza tym dobry fryzjer powinien być celnym obserwatorem i potrafić słuchać. Wiele osób, które są stałymi klientami, przychodzi nie tylko zmienić fryzurę, ale również porozmawiać, poprawić sobie humor lub zwierzyć się ze swoich problemów. W takich sytuacjach niezbędna jest spora empatia i wyczucie.
Fryzjer to bez wątpienia zawód z perspektywami pod warunkiem, że ma się odpowiednie predyspozycje oraz pomysł, jak zaznaczyć swoją obecność na rynku, na którym istnieje olbrzymia konkurencja. Jeśli chodzi o pierwszą z kwestii, to przy jej spełnieniu dominują czynniki wrodzone – talent i charakter. Gdy mowa o wyróżnieniu się z tłumu, poza umiejętnością autopromocji, szczególnie ważny wydaje się wybór odpowiedniej specjalizacji. – Jak ktoś jest do wszystkiego, to w niczym nie jest naprawdę dobry – przypomina Rafał Lidwin z Agencji castingowej Twarze.pl. – Dziś prawdziwą szansą dla fryzjerów jest dynamiczny rozwój branży modowej w Polsce. Utalentowani fryzjerzy wyspecjalizowani w przygotowywaniu fryzur do zdjęć i różnego rodzaju eventów są obecnie niezwykle poszukiwani. Pokazy, różnego rodzaju sesje i castingi – to świetna okazja, aby pokazać swoje możliwości szerszej publiczności. To na takich wydarzeniach buduje się renomę i zdobywa ciekawe kontakty. Z dnia na dzień ze zwykłego golibrody można zostać prawdziwym królem nożyczek – przekonuje Lidwin.
DANUTA KUŚ
Cały artykuł w numerze 8/2013 Eurogospodarki.