Jak wynika z analizy Instytutu Spraw Publicznych w dalszym ciągu ponad 90% wójtów, burmistrzów i prezydentów miast stanowią panowie, a zaledwie 4% wzrost liczby kobiet w lokalnych władzach w stosunku do 2006 r. utwierdza w przekonaniu, że w najbliższych latach trudno spodziewać się zachwiania obecnego układu sił.
Jak przyznaje Teresa Kosmala, piastująca od 2010 r. urząd burmistrza miasta Czeladź: – Droga kobiet na szczyt jest znacznie trudniejsza i wymaga nieustępliwej walki zarówno z negatywnymi stereotypami, jak i własnymi słabościami. Dominacja mężczyzn na szczeblu samorządowym w pewnym stopniu może wynikać z utrzymującego się krzywdzącego przekonania, iż kobiety niekoniecznie dobrze wypełniają funkcje, które kojarzą się z konkretnym zarządzaniem i przywództwem. Ponadto z reguły głosujemy na tych, których znamy, a kobiet nie widać. Poza tym problemem jest to, że kobiety same nie wierzą w swoje siły. Mężczyzna, gdy awansuje, myśli, że wreszcie go doceniono, a kobieta zawsze zastanawia się, czy podoła. Czy kobiety mają równe szanse? Myślę, że aby zaistnieć w przestrzeni publicznej, kobieta musi być bardziej zdeterminowana, wierzyć w siebie i swoje kompetencje, mieć twardy charakter i ciężej pracować niż mężczyzna – uważa burmistrz Kosmala.
Trudno nie zgodzić się z tymi słowami. Co więcej, ostatnie wybory samorządowe wybitnie potwierdziły, że kobiety w staraniach o mandat muszą zmagać się z nie lada przeciwnościami. Mimo iż według danych przygotowanego przez Główny Urząd Statystyczny Rocznika Demograficznego 2011, w Polsce mieszka aż 19,7 mln kobiet i swą liczbą przewyższają mężczyzn o blisko 1,3 mln, obecnie jest aż 57 gmin, w których żadna kobieta nie znajduje się czy to we władzach wykonawczych, czy w organach stanowiących.
Niełatwe zadanie stoi przed kobietami, które chciałyby osiągnąć coś znaczącego w „męskim świecie”, jakim bez wątpienia jest sektor samorządowy w Polsce. Jak wiele z nich zdążyło się już przekonać, to nieprzyjazne miejsce, w którym nie wystarczą wysokie kompetencje i tytaniczna praca, ale niezbędna jest olbrzymia siła zaparcia i dusza nieustępliwego wojownika!
WOJCIECH KUDER
Cały artykuł w numerze 3/2012 Eurogospodarki.