Strona główna Archiwum Przywrócenie terminu procesowego

Przywrócenie terminu procesowego

0

Spóźnienie się ze złożeniem apelacji spowoduje uprawomocnienie się niekorzystnego wyroku. Niezłożenie odpowiedzi na pozew może oznaczać wydanie wyroku zaocznego, który będzie natychmiast wykonalny. Niezłożenie na czas wniosku dowodowego może oznaczać, że nie uda się już powołać danego dowodu, co może spowodować przegranie sporu.
Takie przykłady można mnożyć. Czy jest sposób na naprawienie takich błędów? Tak, należy złożyć wniosek o przywrócenie terminu.
Przekraczanie terminów procesowych nie należy do rzadkości, jest najczęściej wynikiem braku doświadczenia w prowadzeniu spraw sądowych lub zwykłych pomyłek, niedopatrzenia. Tymczasem zgodnie z art. 167 Kodeksu postępowania czynność procesowa podjęta po upływie terminu jest bezskuteczna, nie wywołuje więc żadnych skutków – tak, jakby jej w ogóle nie było. Kodeks postępowania cywilnego dopuszcza możliwość przywrócenia terminu do dokonania czynności procesowej (art. 168 kpc), ale nie każdy termin można przywrócić. Przepisy regulują bowiem tzw. terminy procesowe, a nie tzw. terminy materialne wynikające np. z przepisów Kodeksu cywilnego (m.in. roczny termin na złożenie oświadczenia o uchyleniu się od skutków oświadczenia woli czy terminy przedawnienia roszczeń) albo Kodeksu pracy (np. termin na złożenie powództwa w przypadku rozwiązania umowy o pracę).
Terminy procesowe dzielą się na:
• ustawowe, wynikające wprost z przepisów (np. termin na wniesienie środka zaskarżenia)
• sądowe, wynikające z decyzji sądu (np. termin na złożenie odpowiedniego środka dowodowego)
• instrukcyjne (np. trzymiesięczny termin rozpatrywania tzw. spraw gospodarczych).
Wniosek o przywrócenie terminu może dotyczyć terminów ustawowych lub sądowych. W przypadku niedokonania w terminie czynności procesowej należy złożyć wniosek o przywrócenie terminu. W treści wniosku należy wykazać, że nieprzywrócenie terminu spowoduje dla strony ujemne skutki procesowe oraz że niedokonanie przez stronę w terminie czynności procesowej nie nastąpiło z jej winy. Wniosek o przywrócenie terminu procesowego składa się w terminie siedmiu dni od dnia ustąpienia przyczyny (np. choroby, pobytu za granicą itp.) niedotrzymania terminu. Wniosek powinien spełniać warunki pisma procesowego, należy więc wskazać w nim sygnaturę sprawy, wskazać sąd oraz strony. Najważniejsze jest jednak umieszczenie w uzasadnieniu wniosku okoliczności uzasadniających wniosek. Okoliczności te należy uprawdopodobnić, a nie udowodnić – co oznacza, że wystarczy wskazanie możliwości ich wpływu na niezachowanie terminu.
Ponadto, składając wniosek, należy równocześnie z nim dokonać danej czynności procesowej, np. składając wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odpowiedzi na pozew, dołączyć do niego odpowiedź na pozew. Składając wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia czy apelacji, należy do wniosku dołączyć zażalenie bądź apelację. Naturalnie trzeba pamiętać, żeby oprócz np. apelacji dołączyć do niej także odpis dla strony przeciwnej.
We wniosku warto również zażądać wstrzymania postępowania lub wykonania orzeczenia. W ten sposób można zapobiec wszystkim konsekwencjom niedokonania na czas danej czynności. Oczywiście nie ma pewności, czy sąd uzna taki wniosek za zasadny, ale – tak czy inaczej – zawsze warto spróbować. Sam fakt złożenia wniosku nie będzie powodował takich skutków.
Ujemne skutki procesowe
We wniosku o przywrócenie terminu należy wykazać, że nieprzywrócenie terminu spowoduje dla strony ujemne skutki procesowe. Będzie to stosunkowo proste przy wnoszeniu wniosku o przywrócenie terminu do złożenia zarzutów, sprzeciwu, odpowiedzi na pozew czy apelacji – tu ujemne konsekwencje są z reguły oczywiste.
Wina w niedotrzymaniu terminu
Przywrócenie terminu zależy także od tego, czy strona będzie w stanie podać powody, które spowodowały opóźnienie, i wykazać, że nie ma w tym jej winy. Jeśli chodzi o podanie powodu opóźnienia, to powody te muszą być poważne, czyli musi być jasne, że to rzeczywiście one spowodowały opóźnienie. Opóźnienie w dokonaniu danej czynności procesowej nie może wynikać z winy dłużnika.
Z winą strony mamy do czynienia już wtedy, gdy stronie można przypisać niedbalstwo, czyli niedołożenie należytej staranności w celu uniknięcia jakiejś sytuacji czy jakiegoś skutku. Strony w różny sposób próbują wykazać brak winy – jak pokazują poniższe orzeczenia Sadu Najwyższego, jedne argumenty będą skuteczne, inne niestety nie.
Bo…
• Zawinił adwokat… Strony często powołują się na niedotrzymanie terminu przez pełnomocnika (np. adwokata czy radcę prawnego) – argument ten będzie zasadniczo nieskuteczny. Jak stwierdził Sąd Najwyższy (Postanowienie z 15 marca 2000 r., II CKN 554/00, LEX nr 51986): „W wypadku, gdy strona jest reprezentowana przez pełnomocnika, przy ustalaniu jej winy w niezachowaniu terminu należy mieć na uwadze działania pełnomocnika oraz że zaniedbania osób, którymi on się posługuje, obciążają jego samego, a zatem nie uwalniają one strony od winy w niezachowaniu terminu”. Powołanie się na niedotrzymanie terminu przez pełnomocnika tylko wtedy może okazać się trafne, jeśli strona wykaże, że również on nie dotrzymał terminu nie ze swojej winy.
• Byłem chory… Ten argument zdecydowanie bardziej przemawia do sądu, o ile oczywiście strona jest w stanie wykazać, że nie była w stanie dotrzymać terminu. Taki powód jak np. konieczność pobytu w szpitalu, wysoka gorączka czy zatrucie pokarmowe o ciężkim przebiegu, o ile tylko są poświadczone np. przez lekarza czy inne osoby trzecie – jak najbardziej może być podstawą do przywrócenia terminu. Już jednak np. sam „podeszły wiek i ogólnie zły stan zdrowia nie przesądzają o braku winy w uchybieniu terminowi dokonania czynności procesowej”. (Postanowienie SN z 29 stycznia 2002 r., II UZ 90/01, OSNP 2003/24/602).
• Zostałem wprowadzony w błąd… Błędne pouczenie ze strony sądu (czy jego pracowników) – o ile tylko jest właściwie udokumentowane, może być również dobrym argumentem na wykazanie braku własnej winy w niedotrzymaniu terminu. Zawsze trzeba się jednak liczyć z tym, że sąd uzna, iż: „Sposób obliczania miesięcznego terminu do wniesienia kasacji wynika z ustawy i nie może go zmienić informacja pochodząca od sądu (sekretariatu sądowego)”. (Postanowienie SN z 19 czerwca 2001, I PZ 33/01, OSNP 2003/10/254).
• Nie mogłem znaleźć pełnomocnika… Jeśli taki argument ma być przekonujący, trzeba nie tylko wykazać, że pomoc adwokata czy radcy prawnego była niezbędna, ale także musi zostać należycie udokumentowany, np. pismami o odmowie przyjęcia sprawy do prowadzenia. W przypadku mniejszych miejscowości z niewielką liczbą prawników może to prowadzić do tego, że z braku winy strona nie była w stanie przygotować pisma procesowego. Na pewno jednak żadne argumenty nie pomogą, jeśli prawnika zaczniemy szukać tuż przed upływem terminu…
• Prawo jest zbyt skomplikowane… Z reguły niewiele pomoże powoływanie się na nieznajomość prawa: „Nieznajomość przepisów postępowania nie może być uznana za niezawinioną przyczynę uchybienia dokonania czynności procesowej w terminie (art. 168
i 169 KPC)”. (Postanowienie SN z 25 lutego 1998 r., II UKN 519/97, OSNP 1999/1/36).
• Przedsiębiorca ma zawsze gorzej Dłużnicy będący przedsiębiorcami powinni pamiętać, że od nich zawsze wymaga się więcej – ten sam powód, który stanowi podstawę do przywrócenia terminu dla zwykłej osoby fizycznej, nie musi zostać uznany za zasadny w przypadku przedsiębiorcy. Przykładowo: jeśli zachoruje zwykła osoba fizyczna, to przywrócenie terminu nie powinno być szczególnie trudne – w przypadku, gdyby np. w spółce z o.o. rozchorowali się nagle wszyscy członkowie zarządu, to zawsze trzeba się liczyć z tym, że sąd stwierdzi, iż są przecież jeszcze w spółce inne osoby (pracownicy), które mogły dane pismo przygotować lub chociażby zlecić przygotowanie jakichś kroków prawnych. Co więcej, w przypadku zarządu jednoosobowego sąd zawsze może stwierdzić winę przedsiębiorcy, który tak sobie ułożył „organizację” w spółce, że nikt nie może go zastąpić.
Rozstrzygnięcie sądu
Sąd może uwzględnić wniosek. Jeśli tego nie zrobi, wydaje postanowienie o jego oddaleniu. Na to postanowienie, jeśli kończy ono postępowanie, można złożyć zażalenie. Wniosek o przywrócenie terminu złożony po terminie (czyli później niż siedem dni od ustania okoliczności powodujących opóźnienie) lub też wniosek z mocy prawa niedopuszczalny sąd odrzuci na posiedzeniu niejawnym.
Niedopuszczalność przywrócenia terminu
Niedopuszczalne jest przywrócenie terminu do złożenia środka odwoławczego od wyroku orzekającego:
• unieważnienie małżeństwa
• rozwód
• ustanowienie nieistnienia małżeństwa, jeśli choćby jedna ze stron zawarła po uprawomocnieniu się wyroku nowy związek małżeński.
MICHAŁ KURYŁEK radca prawny
źródło: Eurogospodarka nr 11/2011